Het Steen w Antwerpii. Ludzie byli oburzeni, ale architekci - do bólu konsekwentni

Het Steen w Antwerpii pokazuje, że rozbudowa zabytku nie musi konkurować z historią, by realnie zmienić jego działanie. noAarchitecten dopisali do dawnego zamku współczesne skrzydło, które porządkuje wejście, ruch turystów i kontakt z nabrzeżem Skaldy. To ciekawy przykład architektury, która jednocześnie pracuje dla budynku i miasta.

Het Steen w Antwerpii z nowym skrzydłem nad rzeką Skaldą. O rozbudowie zabytku przeczytasz na Muratorplus.
Autor: Ludvig14/ CC BY-SA 4.0

Het Steen w Antwerpii to przykład rozbudowy zabytku, w której najważniejsza nie jest sama nowa bryła, lecz sposób uporządkowania wejścia, programu publicznego i relacji z rzeką. Pracownia noAarchitecten dopisała do najstarszego zachowanego budynku miasta visitor center i strefę obsługi turystów, traktując interwencję jako współczesną warstwę dziedzictwa, a nie próbę odtworzenia dawnego zamku. 

Architekt Krzysztof Zalewski. Nie każde miasto musi mieć city i nie wszędzie musimy stawiać wieżowce

Zabytek o wielu warstwach, nie jednorodny zamek

Het Steen stoi przy Steenplein 1, nad Skaldą, na styku historycznego centrum i nabrzeża. Choć bywa postrzegany jako średniowieczny zamek, w rzeczywistości jest zespołem przekształcanym przez stulecia - z warstwami od XIII po XX wiek. To ważne, bo nowa interwencja nie została dopisana do nietkniętej historycznej całości, lecz do obiektu, który już wcześniej wielokrotnie zmieniał formę i znaczenie.

Kluczowy jest też kontekst urbanistyczny. Po wyprostowaniu nabrzeża Skaldy pod koniec XIX wieku Het Steen stało się budynkiem wolno stojącym, częściowo odciętym od dawnego miejskiego zaplecza. Dzisiejszy problem nie sprowadzał się więc do estetyki dobudowy, ale do pytania, jak przywrócić temu miejscu rolę czytelnego progu między wodą, placem i centrum miasta.

Restauracja, rozbiórka i nowe skrzydło

Zakres prac obejmował restaurację historycznych części, usunięcie dobudówki z lat 50. i zastąpienie jej nowym skrzydłem. noAarchitecten wybrano do projektu w 2016 roku, roboty ruszyły w 2018, a obiekt otwarto dla publiczności 22 października 2021 roku. W praktyce oznaczało to nie tyle „powiększenie zamku”, ile przeorganizowanie całego zespołu.

Program został wyraźnie rozdzielony między stare i nowe. W historycznej części umieszczono opowieść o mieście nad rzeką, a rozbudowa mieści recepcję turystyczną, halę odpraw dla pasażerów rejsów, przestrzenie obsługi odwiedzających oraz publiczny taras dachowy. Het Steen działa dziś równocześnie jako zabytek, miejskie foyer i infrastruktura dla ruchu turystycznego.

Czytaj też: Firmy medyczne kupują własne nieruchomości. To nie odwrót od najmu, ale nowy ruch na rynku

Het Steen w Antwerpii
Autor: Ludvig14/ CC BY-SA 4.0

Nowa część nie udaje dawnej architektury

Strategia projektu opiera się na kontrolowanym kontraście, a nie na architektonicznej mimikrze. Nowe skrzydło świadomie odróżnia się od starego zamku, ale przejmuje pewne cechy jego logiki przestrzennej: mur z głębokimi wycięciami, nisze, wykusze, zróżnicowane okapy czy wertykalne akcenty przypominające wieże. To raczej reinterpretacja typologii obronnej niż historyzująca stylizacja.

Walec na socrealizm. Niepokorny architekt postawił Okrąglaka mimo oporu władz

Autorzy opisują interwencję jako wzmocnienie trzech ról Het Steen: historii, przejścia i miejskiego znaku. Ten środkowy element jest tu szczególnie istotny. Rozbudowa porządkuje sekwencję wejścia i przepływ użytkowników, zamiast pozostawać jedynie dodatkiem programowym przy zabytku.

Cegła jako łącznik między starym i nowym

Najciekawszym narzędziem tej strategii jest materiał. Elewacje nowej części wykonano z cegły o kontrolowanym gradiencie barwnym, opracowanym we współpracy z artystą Pieterem Vermeerschem i sprawdzanym w testach 1:1. Chodziło nie o kopiowanie kamiennego muru, lecz o znalezienie palety, która pozwoli nowej bryle wejść w relację z historyczną substancją bez udawania jej wieku.

Kontrast dopełniają obramienia okienne i okapy z betonu architektonicznego. Dzięki temu nowa część jest jednocześnie ciężka i precyzyjna: ma masę muru, ale detal wyraźnie współczesny. Głębokie otwory, okna-siedziska i rytm elewacji budują też ważne doświadczenie wnętrza, w którym widok na rzekę staje się elementem architektury.

Waterfront, ochrona przeciwpowodziowa i publiczny dach

Projekt wpisano w szerszą przebudowę nabrzeży Skaldy oraz logikę Sigma Plan, związaną także z ryzykiem powodziowym. Zwarta ściana od strony nabrzeża ma więc nie tylko znaczenie kompozycyjne, ale również środowiskowe i infrastrukturalne. Het Steen wraca do miasta nie jako samotny relikt, lecz jako część nowego układu waterfrontu.

W tym sensie rozbudowę można czytać jako miejski filtr wejścia między wodą, nabrzeżem i historycznym centrum. Taras dachowy oraz kadrowane widoki z nisz okiennych otwierają zamek na Skaldę, port i panoramę miasta. To gest prosty, ale ważny: dawny obiekt obronny staje się miejscem publicznej orientacji w przestrzeni.

Między społeczną krytyką a uznaniem branży

Nowe skrzydło wzbudziło w 2021 roku silny sprzeciw społeczny i stało się przedmiotem petycji. Spór dotyczył przede wszystkim widocznego kontrastu między starą a nową częścią. W takich dyskusjach łatwo zatrzymać się na pytaniu, czy dobudowa jest „ładna”, a pominąć to, że projekt rozwiązuje realne kwestie dostępu, programu i relacji zabytku z nabrzeżem.

O odbudowie Pałacu Saskiego słyszał każdy, a powróci też Pałac Brühla

Późniejsza recepcja branżowa poszła w innym kierunku: ArchDaily i noA odnotowują dla realizacji Grand Prix Ericha Mendelsohna 2026 dla architektury ceglanej. Ten rozdźwięk mówi sporo o współczesnych ingerencjach w dziedzictwo. Zawodowa logika projektu może być czytelna - ciągłość materiałowa, wyraźne odróżnienie warstw, sens miejski - a mimo to długo pozostawać trudna do zaakceptowania w odbiorze publicznym.

Artykuł napisany przy wykorzystaniu AI

Źródła:

Podcast Architektoniczny
Michał Sikorski: Przedprojektowanie. Niewidzialny fragment każdej dobrej architektury