Spis treści
Marta Cienkowska, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, powołała Łukasza Mieszkowskiego na stanowisko p.o. dyrektora NIAiU 3 września 2026 roku. Zgodnie z komunikatem ministerstwa ma on kierować Instytutem „do czasu przeprowadzenia poprawnej procedury powołania nowego dyrektora”.
Mieszkowski jest historykiem, doktorem nauk historycznych i artystą plastykiem. Ukończył Instytut Historyczny Uniwersytetu Warszawskiego oraz Wydział Grafiki warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Nowy p.o. dyrektora NIAiU jest stypendystą stypendystą Komisji Fulbrighta na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Jego doktorat jest poświęcony kryzysowi epidemicznemu, sanitarnemu i cywilizacyjnemu w początkach II Rzeczpospolitej. Jest także autorem ksiązki „Tajemnicza rana. Mit czołgu-pułapki w powstaniu warszawskim”, która otrzymała nagrodę I stopnia im. Jana Józefa Lipskiego. Publikacja była także nominowana do nagrody historycznej tygodnika „Polityka”.
W pracy artystycznej zajmuje się tworzeniem wystaw, dużej i małej architektury. Zaprojektowane przez niego Muzeum i Miejsce Pamięci w Sobiborze otrzymało nagrodę „Muzealne wydarzenie roku Sybilla 2024” i wyróżnienie „European Museum of the Year Award 2024”. To także autor m.in. pomnika Podziemnego Archiwum Getta Warszawskiego, Książnicy Gerarda Labudy w Wejherowie oraz ukraińskiego cmentarza wojennego w Kaliszu-Szczypiornie.
Stelmach był nie tylko dyrektorem, ale także inicjatorem utworzenia NIAiU
Odwołanie Bolesława Stelmacha ma również wymiar symboliczny, ponieważ był on związany z NIAiU od początku jego istnienia i w praktyce współtworzył tę instytucję. Najpierw pełnił obowiązki dyrektora, a 22 listopada 2018 roku otrzymał nominację na dyrektora. Stelmach jest architektem, nauczycielem akademickim i założycielem pracowni Stelmach i Partnerzy. Ukończył Wydział Architektury Politechniki Krakowskiej, na którym uzyskał również doktorat, a habilitację otrzymał na Politechnice Warszawskiej. Jest autorem między innymi rozbudowy Sejmu RP, Centrum Chopinowskiego w Warszawie, rewaloryzacji parku w Żelazowej Woli oraz Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. W 2010 roku otrzymał Honorową Nagrodę SARP. Przez blisko dziewięć lat odpowiadał za budowę programu, zespołu i pozycji NIAiU jako jedynej państwowej instytucji kultury poświęconej architekturze i urbanistyce.
Trzy miesiące na przeprowadzenie konkursu
Powołanie Mieszkowskiego nie rozwiązuje jednak najważniejszego problemu, z którym NIAiU mierzy się od miesięcy. Jego zadaniem będzie przede wszystkim doprowadzenie Instytutu do końca okresu, na który obowiązki dyrektora powierzono wcześniej Bolesławowi Stelmachowi. Nastąpi to na przełomie listopada i grudnia. Oznacza to, że na przygotowanie oraz przeprowadzenie konkursu zostały w praktyce trzy miesiące: wrzesień, październik i listopad.
Z informacji, które uzyskaliśmy, wynika, że Ministerstwo Kultury nadal nie wskazuje daty rozpoczęcia procedury. Rzecznik prasowy MKiDN Piotr Jędrzejowski nie ma wiedzy o tym, aby nowy konkurs był obecnie przygotowywany. Nie znamy więc ani terminu jego ogłoszenia, ani harmonogramu, ani planowanej daty rozstrzygnięcia.
To nie pierwszy niezrealizowany termin w tej sprawie. Poprzedni konkurs został unieważniony z powodu wadliwego regulaminu, który przewidywał dwa odmienne, wzajemnie wykluczające się sposoby głosowania komisji. Ministerstwo zapowiadało wówczas, że nowe postępowanie zostanie ogłoszone w drugim kwartale 2026 roku. Jeszcze w maju resort potwierdzał aktualność tej deklaracji. Czerwiec minął jednak bez konkursu, a kolejnego terminu nie przedstawiono. Pisaliśmy o tym w sierpniu.
Harmonogram może wykluczyć dobrych kandydatów
Jeżeli nowy dyrektor lub dyrektorka miałby rozpocząć pracę na początku grudnia, procedura musiałaby ruszyć niemal natychmiast. Samo opublikowanie ogłoszenia to dopiero początek: kandydaci potrzebują czasu na przygotowanie programów, komisja musi sprawdzić dokumenty, przeprowadzić rozmowy i przedstawić rekomendację, a ministra – podjąć ostateczną decyzję.
Tak napięty harmonogram może ograniczyć liczbę zainteresowanych. Osoby posiadające doświadczenie potrzebne do kierowania państwową instytucją kultury najczęściej są już związane z innymi organizacjami, uczelniami lub prowadzonymi przez siebie przedsięwzięciami. Muszą mieć czas nie tylko na udział w konkursie, lecz także na zakończenie dotychczasowych zobowiązań. Oczekiwanie, że wybrana osoba podejmie pracę niemal natychmiast po rozstrzygnięciu, może zniechęcić część wartościowych kandydatów.
Warto przy tym przypomnieć, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ma prawo powołać dyrektora NIAiU bez przeprowadzania konkursu. Takie rozwiązanie byłoby zgodne z obowiązującymi przepisami, ale w przypadku instytucji o tak istotnym znaczeniu dla debaty o polskiej przestrzeni trudno byłoby uznać je za właściwe.
Konkurs nie powinien być bowiem jedynie formalnym sposobem obsadzenia stanowiska. To również okazja do publicznego przedstawienia różnych programów, określenia oczekiwań wobec Instytutu i przedyskutowania jego przyszłej roli. Dopiero na tej podstawie można świadomie wybrać osobę mającą kompetencje, doświadczenie i pomysł potrzebne do realizacji uzgodnionych celów.
Trzeba jednak uczciwie zauważyć także drugą stronę tej sytuacji. Dotychczasowe niewielkie zainteresowanie środowiska architektonicznego konkursem i przyszłością Instytutu może być odczytane przez ministerstwo jako sygnał, że szeroka dyskusja nie jest nikomu szczególnie potrzebna. Jeżeli osoby i organizacje, którym NIAiU powinien być najbliższy, nie zabiorą głosu, resort może dojść do wniosku, że wystarczy samodzielnie wskazać kolejnego dyrektora.
Brak konkursu byłby więc nie tylko decyzją ministerstwa. Byłby również konsekwencją obojętności środowiska, które nie potrafiło publicznie powiedzieć, jakiego Instytutu potrzebuje, czego oczekuje od jego dyrekcji i dlaczego wybór osoby zarządzającej NIAiU powinien odbyć się w otwartej procedurze.
----
Dziękujemy, że tu jesteś. Posłuchaj naszego podcastu architektonicznego