Spis treści
Ta historia zaczęła się 19 sierpnia 2025 roku, kiedy Ministra Kultury ogłosiła konkurs na dyrektora NIAiU. Komisja przesłuchała pięcioro kandydatów i zarekomendowała Bolesława Stelmacha. Problem polegał na tym, że regulamin przewidywał dwa odmienne, wzajemnie wykluczające się sposoby głosowania.
To „Architektura-murator” zwróciła uwagę na tę sprzeczność. Po opublikowaniu protokołów 27 listopada skierowaliśmy do ministerstwa pytania o podstawę przeprowadzenia głosowania. Resort przyznał, że zapisy regulaminu mogły powodować rozbieżności interpretacyjne, a jedno z odesłań było błędne. Minister Marta Cienkowska unieważniła konkurs, a Bolesław Stelmach został powołany na pełniącego obowiązki dyrektora. Ministerstwo zapowiedziało nowe postępowanie, które miało zostać ogłoszone w II kwartale 2026 roku.
Przeczytaj więcej: Konkurs na dyrektora Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki unieważniony. Bolesław Stelmach pełniącym obowiązki
Jeszcze 15 maja rzecznik MKiDN Piotr Jędrzejowski potwierdzał tę deklarację: „Informacja z 14 kwietnia br., dotycząca ogłoszenia konkursu na kandydata na Dyrektora Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki w II kwartale 2026 r., jest aktualna. Termin ogłoszenia konkursu nie został jeszcze wyznaczony”.
Drugi kwartał skończył się 30 czerwca. Konkursu nie ogłoszono.
Termin minął, nowego nie ma
28 lipca ponownie zapytaliśmy ministerstwo, dlaczego nie dotrzymało zapowiadanego terminu, kto podjął decyzję o zmianie planów i kiedy konkurs może się rozpocząć. Poprosiliśmy o harmonogram oraz wyjaśnienie, co stanie się, jeżeli postępowanie nie zostanie rozstrzygnięte przed zakończeniem okresu pełnienia obowiązków przez Bolesława Stelmacha.
Pytaliśmy również o sprawy wykraczające poza samą procedurę: jaką rolę resort widzi dziś dla NIAiU, jakie ma wobec niego plany oraz czy przewiduje zmiany jego działalności, organizacji lub finansowania.
Nie otrzymaliśmy pisemnej odpowiedzi. Rzecznik ministerstwa przekazał nam ustnie, że nie ma żadnych konkretnych informacji dotyczących konkursu.
P.o. Dyrektora NIAIU nie chce komentować przyszłości instytucji
O komentarz poprosiliśmy także sam Instytut. Zapytaliśmy o wpływ tymczasowego kierownictwa na strategię instytucji, jej wieloletnie plany, nowe przedsięwzięcia i współpracę z potencjalnymi partnerami. Chcieliśmy wiedzieć, czy NIAiU rozmawia z ministerstwem o konkursie oraz jakie scenariusze bierze pod uwagę, gdyby nie udało się go zakończyć przed wygaśnięciem obecnego powierzenia obowiązków.
Odpowiedź zmieściła się w jednym zdaniu: „p.o. Dyrektora NIAIU prof. dr hab. inż. architekt Bolesław Stelmach nie komentuje żadnych kwestii związanych ze stanowiskiem Dyrektora Instytutu”.
Nie była to wyłącznie odmowa rozmowy o osobistej przyszłości Bolesława Stelmacha. Bez odpowiedzi pozostały także pytania o strategię, program i ciągłość działania publicznej instytucji. Instytut nie chce więc publicznie wyjaśnić, czy przedłużająca się tymczasowość wpływa na jego działalność.
Instytucja ważna, tylko sprawa nieważna?
O konkurs zapytaliśmy również Borysa Czarakcziewa, prezesa Krajowej Rady Izby Architektów RP. On także nie znał planów ministerstwa. Sam brak rozstrzygnięcia uznał jednak za niepokojący.
„Mnie to bardzo martwi” – powiedział. „Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki jest bardzo ważną instytucją dla nas. Nie dla samych architektów, ale w ogóle dla społeczeństwa”.
Czarakcziew wskazał też zadanie, które może okazać się kluczowe: jeśli powstająca polityka architektoniczna państwa nie ma pozostać tylko dokumentem, potrzebuje systemu wdrażania, monitorowania i ewaluacji. Według prezesa Izby to właśnie NIAiU jest najlepiej przygotowany, aby taki system prowadzić.
Ten ważny komentarz ujawnia jednak zasadniczą sprzeczność. Jeżeli Instytut jest tak istotny dla państwa, społeczeństwa i przyszłej polityki architektonicznej, dlaczego wybór jego dyrektora nie jest pilną sprawą? Dlaczego po unieważnieniu pierwszego postępowania nie przygotowano sprawnie nowego? Dlaczego ministerialna zapowiedź nie została zrealizowana, a po jej niedotrzymaniu nie pojawił się kolejny termin?
I wreszcie: dlaczego środowisko architektoniczne nie domaga się głośno wyjaśnień?
Od miesięcy systematycznie pytamy o konkurs. Według naszej wiedzy jesteśmy jedynym medium, które robi to konsekwentnie. Nie słychać wyraźnych apeli organizacji zawodowych, uczelni, stowarzyszeń ani innych podmiotów korzystających z działalności NIAiU. Nie powstała presja, która pokazywałaby ministerstwu, że sprawa kierownictwa Instytutu jest ważna.
Przeczytaj więcej: Borys Czarakcziew: chce dogonić Europę, wyrugować patologie i pomóc architektom więcej zarabiać. Jak zamierza to zrobić?
Komu potrzebny jest NIAiU?
Teoretycznie NIAiU jest bardzo potrzebną instytucją. Ma prowadzić badania nad architekturą, urbanistyką i planowaniem przestrzennym, rozwijać edukację, wydawać publikacje, wspierać samorządy, współpracować ze środowiskiem zawodowym i naukowym, prowadzić programy ministra oraz upowszechniać wiedzę o przestrzeni.
To też jedyna, ogólnopolska i państwowa instytucją kultury skupioną właśnie na architekturze i urbanistyce. Dysponuje publicznym budżetem i może wpływać na to, jak państwo oraz społeczeństwo rozumieją jakość przestrzeni.
Brak konkursu nie dowodzi, że Instytut jest niepotrzebny. Brak presji i zainteresowania zmusza jednak do postawienia pytania: kto właściwie uważa go za potrzebny i czego od niego oczekuje?
Jeżeli odpowiedzią na nie jest milczenie ministra, dyrekcji oraz większości środowiska, problem sięga znacznie dalej niż wakat na stanowisku dyrektora NIAiU. Być może nie zbudowaliśmy wspólnego przekonania, po co ta instytucja istnieje, komu ma służyć i za co powinna odpowiadać. Być może zbyt łatwo zgodziliśmy się, że wystarczy, aby działała siłą rozpędu, realizowała kolejne projekty i nie stawiała przed państwem zbyt trudnych pytań.
Nie stać nas na kolejny źle przygotowany konkurs
Tymczasem instytucja, która ma myśleć o przyszłości polskiej przestrzeni, sama potrzebuje jasno określonej przyszłości. Potrzebuje dyrektora wybranego w przejrzystej procedurze, publicznie przedstawionego programu i mandatu do podejmowania wieloletnich decyzji.
Dlatego nie wystarczy już pytać ministerstwa, kiedy ogłosi konkurs. Trzeba domagać się konkretnej decyzji i harmonogramu. Nie może to być jednak konkurs z przypadku. Środowisko architektoniczne powinno natychmiast wypracować i przedstawić Ministerstwu swoje stanowisko dotyczące oczekiwania wobec przyszłych działań NIAiU.
Nie możemy sobie pozwolić na kolejny źle przygotowany konkurs i ryzyko jego unieważnienia. Nie powinniśmy się też godzić na stan obecny: instytucja podobno potrzebna wszystkim, ale niewystarczająco ważna, by ktokolwiek potrafił powiedzieć, kiedy i w jaki sposób zostanie wybrany jej dyrektor.
------
Dziękujemy, że tu jesteś. Posłuchaj naszego Podcastu Architektonicznego