Ścieżką z tęczowej trylinki pójdziesz na kawę w starych murach. Fabryka Perun zmieni się w osiedle

Towarzystwo Akcyjne Fabryk Tlenu i Aparatów „Perun” działało przy Grochowskiej 301/305 w Warszawie od 1913 do 2003 roku. Dziś po dawnych zakładach przemysłowych pozostało już tylko kilka zabytkowych budynków. Firma Alides wkrótce przekształci to zaniedbane miejsce w otwarte, zielone osiedle projektu silnie związanej z tą okolicą pracowni WWAA.

Weekend Architektury 2026. Piotr Sawicki: Czy urbanistyka ma sprawić, by ludziom żyło się wygodnie?

WWAA: „Znajdujemy się w geometrycznym sercu Warszawy”

Funkcjonalnie centrum Warszawy może być Śródmieście, ale geometryczny środek miasta wypada właśnie tutaj – na Grochowie. Zwracając uwagę na ten fakt, arch. Natalia Paszkowska z WWAA podkreśla wyjątkowy charakter lokalizacji inwestycji PERUN. Niegdysiejsza przemysłowa okolica, czego ślad stanowią ruiny fabryki, dziś jest obszarem wielofunkcyjnym, znakomicie skomunikowanym i położonym nieopodal rozległych terenów zielonych Parku Skaryszewskiego i Kamionkowskich Błoni Elekcyjnych. Dosłownie po drugiej stronie ulicy od pozostałości „Peruna” znajdują się urząd dzielnicy i plac budowy Sinfonii Varsovii. To miejsce z ogromnym potencjałem.

Droga dewelopera Alides Polska do przekształcenia działki przy Grochowskiej 301/305 w osiedle trwała aż osiem lat. Wczesne wizje zakładały wyższą, bardziej intensywną zabudowę, jednak w toku konsultacji społecznych i negocjacji z miastem budynki obniżono do wysokości sąsiednich kamienic. Pomiędzy zmodernizowanymi historycznymi halami, które pełnić będą funkcje handlowo-usługowe, wyrosną bloki z 242 mieszkaniami oraz z usługami w parterach. Dla mieszkańców zaplanowano 212 podziemnych miejsc parkingowych (w tym miejsca ogólnodostępne) oraz 469 miejsc dla rowerów. We wrześniu 2026 r. inwestycja weszła w fazę realizacji, a równocześnie wystartowała sprzedaż lokali.

Wizualizacja osiedla Perun w Warszawie
Autor: Alides Polska/WWAA/ Materiały prasowe Wizualizacja osiedla Perun w Warszawie

Ten teren był bardzo zdegradowany, zwłaszcza jeżeli chodzi o przestrzeń pomiędzy budynkami. Wszystko było zastawione samochodami, jak w przypadku wielu takich pofabrycznych terenów. Zero powierzchni biologicznie czynnej, wielkie kałuże. Było to takie miejsce, gdzie chciało się po prostu szybko wcisnąć samochód, załatwić swoją sprawę i uciec. (...) Mieliśmy uczucie, że te zabytkowe hale są w pewnym sensie ukryte, że nie są do końca wyeksponowane, często przykryte też różnymi przybudówkami. My, od tylu lat działając na Kamionku, bardzo tę przypadkowość architektury przemysłowej lubimy. Mazowsze nie ma pięknych budynków poprzemysłowych, takich jak Śląsk (...). Tu architektura przemysłowa zawsze była bardzo utylitarna i narastała z czasem, rozbudowywana o kolejne budynki, kiedy były potrzebne. My w tym dostrzegamy swoiste piękno, w tej właśnie spontaniczności (...). Nie są to starannie zaprojektowane place o konkretnych proporcjach, tylko różne dziwne zaułki, w których, okazuje się nagle, fajnie jest przebywać

– opowiada projektantka.

Nowe budynki mają, rzecz jasna, korespondować z istniejącymi, wpisanymi do rejestru zabytków i przewidzianymi do modernizacji przez firmę Monument Service. Architekci z WWAA nie poszli jednak po linii najmniejszego oporu. Zamiast banalnej cegły na elewacjach bloków zdecydowano się na nawiązania głębsze, bardziej subtelne. To m.in. kolorystyka fasad zaczerpnięta z barw zachowanych obiektów poprzemysłowych, powtarzalność elewacji wynikająca z zastosowania prefabrykatów oraz industrialne z charakteru podcienia. Przede wszystkim jednak sam układ nowej zabudowy będzie podkreślał to, co historyczne – w centrum głównej osi widokowej od strony ul. Grochowskiej znajdą się dwie hale fabryczne.

Wizualizacja osiedla Perun w Warszawie
Autor: Alides Polska/WWAA/ Materiały prasowe Wizualizacja osiedla Perun w Warszawie

Alides Polska: „To nie ma być projekt, który kończy się na granicy działki”

Projekt pracowni WWAA od początku zakładał maksymalne otwarcie nowego osiedla na okolicę: brak ogrodzeń i bram (zarówno od strony ul. Grochowskiej, jak i Stanisława Augusta) ale też integrację ze znajdującym się tuż obok skwerem (który poddany zostanie modernizacji). Jeden z budynków osiedla zostanie przekazany dzielnicy na placówkę edukacyjną, a deweloper wybuduje dla niej plac zabaw. Obok stanie drugi, ogólnodostępny. Na zamknięty kiedyś teren fabryczny, jak wspomniano, zapraszać będą sąsiadów inwestycji sklepy i lokale zlokalizowane w odrestaurowanych ceglanych budynkach oraz na parterach nowych bloków – łącznie blisko 2000 m kw. powierzchni usługowej.

Do wejścia między budynki PERUNA ma zachęcać także zieleń. Podobnie jak niesymetrycznie rozmieszczona, tworząca zaułki i zakamarki zabudowa, również tereny zielone mają mieć w sobie nieco nieporządku, charakteru. Jak podkreśla projektantka:

Chcemy, żeby to nie była zieleń pod żyletkę, jak na takim nowo otwartym osiedlu, tylko żeby ona miała pewne znamiona bioróżnorodności. Gatunki, które pojawiają się spontanicznie na terenach poprzemysłowych. Jest udowodnione, że te gatunki często są w ogóle najtwardsze, potrzebują najmniej wody (...), więc będziemy je tutaj też wprowadzać – trochę tej takiej dzikiej zieleni pomiędzy budynkami. Będą różne piętra roślinności, wysokie drzewa, niższe drzewa, krzewy i byliny.

Pozostałości dawnej fabryki Perun przy ul. Grochowskiej 301/305 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator
Pozostałości dawnej fabryki Perun przy ul. Grochowskiej 301/305 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Jak podkreśla deweloper, na terenie osiedla nie będzie żadnych ulic dla aut – cały ruch samochodowy schowany zostanie pod ziemię. Pojazdy będą się stamtąd wyłaniać tuż przy ul. Grochowskiej. W zasięgu kilkuset metrów od inwestycji znajdują się dwa przystanki tramwajowe, a w przyszłej dekadzie w okolicy powstaną dwie stacje 3. linii metra (choć zdecydowanie zbyt daleko, by opłacało się iść do nich pieszo).

Ciekawym elementem osiedla PERUN, który ma zarówno zachęcać do przyjścia tu na spacer, jak i przypominać o industrialnej przeszłości, będzie ścieżka z zachowanej trylinki – ale trylinki nietypowej, bo z grubymi, wielobarwnymi ziarnami kamiennego tłucznia. Ten typ płyt betonowych został wynaleziony przez inżyniera Władysława Trylińskiego, który w XX w. był z fabryką „Perun” związany.

Na terenie Peruna mamy takie – znaczy już nie mamy, bo zostały zdemontowane i zabezpieczone – płyty trylinkowe. Bardzo wyjątkowy typ zwany rodzynkami, dlatego że kruszywo jest w nich bardzo duże i dekoracyjne. Są podejrzenia, że mogły być to pierwsze, prototypowe płyty produkowane przez pana Trylińskiego. Że dlatego znajdowały się w tej fabryce, ponieważ był on z tym miejscem mocno związany jako inżynier zajmujący się spawalnictwem

– mówi Paszkowska.

Nie tylko dawna trylinka jest obecnie konserwowana. Realizacja inwestycji PERUN rozpocznie się m.in. od prac związanych z renowacją zachowanych hal. Jak wyjaśniają przedstawiciele firmy 3MK Projekt, specjalizującej się w projektowaniu obiektów zabytkowych, celem nie jest uzyskanie efektu „nowości”, a przeciwnie, podkreślenie historycznego charakteru budowli. Z jednej strony oznacza to przywrócenie elewacjom ich pierwotnego wyglądu (układ okien i otworów wejściowych, kształt fasady itp. – elementy przez lata mocno zmienione), z drugiej zaś zachowanie jak największej liczby poprzemysłowych pamiątek takich jak łącząca budynki metalowa suwnica czy ukryta pod ziemią waga samochodowa.

Pozostałości dawnej fabryki Perun przy ul. Grochowskiej 301/305 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator
Wizualizacja osiedla Perun w Warszawie
Autor: Alides Polska/WWAA/ Materiały prasowe Wizualizacja osiedla Perun w Warszawie

Proces będzie wymagał pogodzenia dwóch pozornie przeciwstawnych założeń: zachowania autentyczności miejsca i jednoczesnego przygotowania dawnych obiektów do zupełnie nowego sposobu użytkowania. Chcemy, by elementy stanowiące o charakterze dawnej fabryki pozostały ważną częścią architektury całego założenia

– podsumowuje arch. Marcin Mostafa z WWAA.

Zakończenie inwestycji PERUN przewidywane jest na 2029 rok.

Podcast Architektoniczny
Borysław Czarakcziew chce dogonić Europę, wyrugować patologie i pomóc architektom więcej zarabiać. Jak zamierza to zrobić?