Spis treści
Tempo, które zaskoczyło drogowców
Popularność nowej trasy S52 rośnie w błyskawicznym tempie. Podczas gdy na pierwszy pułap 10 milionów przejazdów w Zielonkach trzeba było czekać dziewięć miesięcy, kolejna dziesiątka „pękła” już po niespełna pół roku. W czerwcu było to już 25 mln aut. Od chwili otwarcia obu tuneli do października 2026 przejechało nimi łącznie ponad 60 milionów samochodów. Każdym z dwóch pasm tunelu przemieszcza się średnio 44,6 tysiąca pojazdów na dobę, a sąsiedni obiekt w Dziekanowicach notuje niewiele mniejszy wynik - 38,6 tysiąca aut. Cała inwestycja, kosztująca około 1,4 miliarda złotych (przy wsparciu unijnym wynoszącym blisko 790 mln zł), domknęła krakowski ring, łącząc województwo śląskie ze stolicą Małopolski. Oddano ją do użytku w grudniu 2024 roku.
- Polecamy też: Trzeci pas, nowe mosty i darmowe przejazdy. Oto plan GDDKiA na autostradę A4. Jest przetarg na projekt rozbudowy A4
Budowanie „od sufitu”, czyli jak inżynierowie zrobili tunel w Zielonkach?
S52 to jedyna obwodnica w kraju, która może pochwalić się dwoma tunelami. Obiekt w Zielonkach (653 m) to konstrukcja o szerokości 37 metrów, gdzie każda z naw oferuje kierowcom aż trzy pasy ruchu. Co ciekawe, są to pierwsze w Małopolsce odcinki dróg szybkiego ruchu, na których zastosowano trwałą, betonową nawierzchnię. Budowa dłuższego z tuneli była skomplikowaną operacją, bo strop składał się tu z 27 segmentów, a nawy mają aż 6 metrów wysokości. Z kolei tunel w Dziekanowicach, liczący blisko pół kilometra, lada moment również przekroczy barierę 20 milionów użytkowników.
- Czytaj też: Gigantyczny plac budowy wokół Portu Polska. 90 km dróg, które połączą lotnisko z A2 i DK50
Inteligentne zraszacze czekają w gotowości. Pierwszy taki system w kraju
To, co naprawdę wyróżnia te obiekty w skali całej Polski, to automatyczny system gaszenia pożarów działający na całej ich długości tuneli. W innych nowych polskich tunelach systemy zraszaczy chronią tylko wybrane fragmenty trasy, podczas gdy na S52 ochroną objęto każdy metr podziemnej drogi. Inteligentny system opiera się na sekcjach zraszaczowych. Tunel podzielono na 25-metrowe odcinki, co pozwala precyzyjnie gasić ogień tylko tam, gdzie wykryto zagrożenie, oszczędzając przy tym ogromne zasoby wody.Po wykryciu dymu lub ciepła przez specjalne czujniki, system automatycznie zmienia oświetlenie na awaryjne, uruchamia wentylatory wypychające dym przeciwnie do kierunku jazdy i aktywuje tryskacze. Kierowcy mają do dyspozycji przejścia ewakuacyjne co 110 metrów, telefony alarmowe oraz system 32 głośników, przez które dyspozytorzy mogą wydawać komunikaty.
Cała armia kamer i odcinkowy pomiar prędkości. Teraz pojedziemy szybciej
Nad bezpieczeństwem podróżnych czuwa armia 64 kamer. Oprócz jednostek obrotowych PTZ, zastosowano system wideodetekcji AID, który samoczynnie rozpoznaje nietypowe zdarzenia, oraz system ANPR do identyfikacji tablic rejestracyjnych. Wszystkie dane spływają do nowoczesnego Centrum Zarządzania Ruchem, gdzie operatorzy obserwują trasę na gigantycznej ścianie wizyjnej LED o powierzchni 26 m².Ważną informacją dla kierowców o ciężkiej nodze jest fakt, że 23 grudnia 2025 roku w tunelu w Zielonkach zaczął działać odcinkowy pomiar prędkości. System ten dołączył do podobnych rozwiązań znanych już m.in. z tunelu pod Luboniem Małym czy warszawskiego odcinka S2 oraz tunelu na S3 na Dolnym Śląsku. W Zielonkach wolno było dotąd poruszać się maksymalnie 80 km/h. Obecnie, GDDKiA poinformowała że prędkość ta zostanie podniesiona w nocy z 20 na 21 października 2026 r. - do 100 km/h.
- Ograniczenie prędkości wprowadziliśmy z uwagi na specyficzną budowę obu tych obiektów. W Zielonkach kierowcy jadą trasą o dużym spadku, a w tunelu jest również zakręt. W Dziekanowicach wewnątrz tunelu są zjazd i wjazd na węzeł Batowice - mówi Kacper Michna, rzecznik GDDKiA w Krakowie. - Dane z ostatnich kilkunastu miesięcy wskazują, że wypadki w obu tunelach prawie się nie zdarzają. Nasze obserwacje również potwierdzają, że ruch na obwodnicy jest płynny i bezpieczny. Dlatego też zdecydowaliśmy o podniesieniu prędkości w obu tunelach. Teraz na całym przebiegu Północnej Obwodnicy Krakowa kierowcy będą mogli jechać z maksymalną prędkością 100 km/h. To ograniczenie wynika ze specyfiki tej drogi ekspresowej, w niektórych miejscach nie spełnia ona w pełni parametrów związanych z odpowiednią widocznością. Są na niej również podjazdy i zakręty, które są ostrzejsze niż wskazują przepisy. Obiekty w Dziekanowicach i Batowicach razem z przejazdem pod Luboniem Małym na zakopiance będą trzema tunelami z najwyższą dopuszczalną prędkością w Polsce - dodaje rzecznik.
Więcej niż asfalt. Estakady i ekologia
Projekt S52 to nie tylko tunele. Prawie jedna czwarta trasy biegnie nad ziemią lub pod nią. Imponujące wrażenie robi blisko 570-metrowa estakada w Bosutowie, wznosząca się w niektórych punktach 13 metrów nad poziomem terenu. Budowa wymagała również wzniesienia murów oporowych o długości 4,4 km oraz stworzenia systemu 23 zbiorników retencyjnych, które mogą przyjąć aż 23 miliony litrów wody, chroniąc okoliczne tereny przed podtopieniami.
Północna Obwodnica Krakowa to część przyszłej drogi ekspresowej biegnącej od Cieszyna do Krakowa. Połączy ona województwo śląskie przez Wadowice ze stolicą Małopolski. Obecnie mamy dwa odcinki S52, od Cieszyna do Bielska-Białej i w okolicy Krakowa. W przygotowaniu są 62 km Beskidzkiej Drogi Integracyjnej – ważnej arterii komunikacyjnej łączącej Bielsko-Białą z zakopianką w Głogoczowie, która będzie też obwodnicą czterech miast Małopolski – Kęt, Andrychowa, Wadowic i Kalwarii Zebrzydowskiej.