Kolebki jazzu, buntu i romansów. To w nich tętniła kultura studencka PRL-u. Kluby studenckie działają do dziś

Powstawały w stołówkach, świetlicach i barakach. Od lat 50. stanowiły najważniejsze ośrodki polskiej kontrkultury. Serwowały oranżadę, piwo i – co najważniejsze – unikalne koncerty. To w klubach studenckich pierwsze kroki stawiało wielu późniejszych muzyków, aktorów, satyryków i reżyserów. Były miejscem randek i pierwszych miłości, narodzin zespołów i kabaretów, ale też przestrzenią odpoczynku, zabawy, twórczych eksperymentów. Co zostało z tej barwnej historii i jak dziś wyglądają najsłynniejsze kluby studenckie Warszawy?

W jaki sposób można wspierać architektów w wykorzystaniu nowych materiałów budowlanych. Przemysław Fałek, Budmat I Architektura-murator
Materiał sponsorowany

Piątkowy podryw w rytm jazzu 

Jest październik 1956 roku. Władzę w kraju przejmuje Władysław Gomułka, który odrzuca sowieckich doradców i obiecuje Polakom większą swobodę. Polityczna odwilż staje się żyznym gruntem dla powstawania klubów studenckich. Idea ta wyrasta z funkcjonujących w okresie stalinowskim świetlic, służących dotąd komunistycznej władzy jako narzędzie indoktrynacji i przymusowej sowietyzacji kultury. W realiach Polski lat pięćdziesiątych klub studencki jest jednak czymś zupełnie nowym, dlatego władze z nieufnością odnoszą się do pomysłu jego tworzenia.

Czytaj także: Na naszych oczach kończy się 80-letnia historia. Ministerstwo chce zlikwidować wszystkie 24 Domy Wczasów Dziecięcych

Jacek Fedorowicz, w połowie lat pięćdziesiątych student Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Sopocie, wspominał:

"Od słowa tego [kluby] wiało czymś nieznanym, trochę zachodnim. Klub wyzwalał utajoną tęsknotę za życiem trochę innym, trochę sympatyczniejszym, mniej siermiężnym i przaśnym."

Mimo niesprzyjających warunków w ciągu pierwszych piętnastu lat działalności powstają aż 62 kluby studenckie – zarówno środowiskowe, utrzymywane przez Rady Okręgowe ZSP, jak i uczelniane. Niektóre z nich, jak warszawska Stodoła, gdański Żak czy wrocławski Pałacyk, stają się prawdziwymi kombinatami kultury. Ruch klubowy ma charakter oddolny i cieszy się znaczną autonomią – choć nie pełną niezależnością – w kształtowaniu programu.

Kluby Studenckie w Warszawie. Stodoła
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Kluby Studenckie w Warszawie. Stodoła - Batorego 10

Dla większości studentów kluby są przede wszystkim miejscem spotkań i zabawy. Na scenach królują najpierw jazz i rock and roll, później disco, a w latach osiemdziesiątych rock i punk. Kultura studencka stopniowo kreuje własne gwiazdy – przyszłych aktorów, muzyków, reżyserów i twórców, którzy z czasem podbiją ogólnopolskie sceny i będą współtworzyć kulturę wysoką. To tutaj umawia się na randki i przeżywa pierwsze miłości. W klubowym bufecie można napić się herbaty, kawy lub oranżady, z alkoholi kupić piwo albo wino. Na mocniejsze trunki trzeba jednak znaleźć inny sposób – przynieść je ze sobą lub w trakcie imprezy uzupełnić zapasy w pobliskich „placówkach handlu uspołecznionego”.

Hybrydy z powieści Kraszewskiego

Jednym z pierwszych i najważniejszych klubów studenckich w Polsce są warszawskie Hybrydy. Klub zostaje otwarty 1 lutego 1957 roku w kamienicy przy ul. Mokotowskiej 48. Pomysłodawcami jego powstania są działacze studenccy Andrzej Pniewski i Józef Waczków, którzy opracowują również koncepcję funkcjonowania nowej instytucji. W budynku przed laty mieszkał Józef Ignacy Kraszewski. To właśnie od tytułu jego mało znanej powieści Hybrydy z 1869 roku klub ma zaczerpnąć swoją nazwę. Otwarcie uświetnia koncert jazzowy.

Czytaj także: Bloki i krakowska architektura PRL. Zobacz 10 miejsc, które warto odwiedzić w Krakowie

Pierwsza siedziba Hybryd imponuje rozmachem. Do dyspozycji studentów oddano dwie kondygnacje i piwnice z dziesięcioma salami, czterema bufetami, szatnią i zapleczem administracyjnym. Są tu dwie szafy grające – w drugiej połowie lat pięćdziesiątych prawdziwa rzadkość – stół bilardowy i dobra scena z nagłośnieniem, na której regularnie występują zespoły grające na żywo. Rozkręca się tu sekcja fotograficzna, plastyczna i filmowa, Dyskusyjny Klub Filmowy, teatr i kabaret.

Kluby Studenckie w Warszawie. Hybrydy
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Kluby Studenckie w Warszawie. Hybrydy - Złota 7/9

Po okresie przerwy Hybrydy wznawiają działalność 10 października 1977 roku w nowej siedzibie przy ul. Kniewskiego 7/9, dzisiejszej ul. Złotej. Budynek został wzniesiony w 1935 roku według projektu architekta Edwarda Ebera z inicjatywy włoskiej Assicurazioni Generali Trieste. Klub funkcjonuje do dziś. Od 1996 roku klub prowadzi Fundacja „Universitatis Varsoviensis”.

Cisza w klubie Riviera Remont

Niecałe 20 lat po powstaniu hybryd, przy ul. Waryńskiego 12a rozpoczyna swoją działalność Klub Remont Riviera. Mieści się w kompleksie domu studenckiego Riviera, który  zaprojektowali architekci Józef Bubicz, Kazimierz Thor i Czesław Molenda. Klub szybko wyrasta na jeden z najważniejszych adresów na muzycznej mapie Warszawy. To tutaj debiutują Martyna Jakubowicz, Kult i Daab, pierwsze kroki stawia Brygada Kryzys. Z Remontem związane są także TZN Xenna, Tilt, Kryzys. Klub staje się jednym z ważniejszych miejsc narodzin polskiego punk rocka i nowej fali. Równolegle rozwija się scena teatralna i kabaretowa – właśnie tutaj swoją działalność rozpoczyna kabaret OTTO.

Przez kolejne dekady Remont pozostaje typowym klubem studenckim. Można tu tanio napić się piwa, obejrzeć mecz, posłuchać koncertu, potańczyć. Niemal każdego dnia odbywają się imprezy organizowane przez studentów. Na stronie internetowej klubu do dziś można przeczytać:

"Praktycznie codziennie odbywają się w klubie zarówno tematyczne dyskoteki, jak i wydarzenia takie jak studenckie otrzęsiny, połowinki, wieczory kawalerskie i panieńskie, imprezy okolicznościowe organizowane przez firmy i międzynarodowe koncerny."

Kluby Studenckie w Warszawie. Riviera Remont
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Kluby Studenckie w Warszawie. Riviera remont - Waryńskiego 12a

Opis ten od kilku lat nie odpowiada jednak rzeczywistości. W październiku 2023 roku Politechnika Warszawska poinformowała o zawieszeniu działalności klubu na czas nieokreślony. Powodem były wielomiesięczne zaległości finansowe najemcy, sięgające kilkuset tysięcy złotych. Uczelnia wypowiedziała umowę, jednak najemca odwołał się do sądu. Ten uznał, że do czasu prawomocnego zakończenia sporu może on nadal korzystać z lokalu, argumentując, że jego eksmisja pozbawiłaby go możliwości prowadzenia działalności i spłaty zadłużenia. Tak zakończyła się – przynajmniej na razie – historia jednego z najbardziej rozpoznawalnych klubów studenckich w Polsce.

Moją matką jest Stodoła

W 1956 roku powstaje Klub Studencki Stodoła - w prowizorycznym baraku przy ul. Emilii Plater, pozostawionym przez budowniczych Pałacu Kultury i Nauki. Wcześniej działa tam stołówka pracownicza. To właśnie od tego niepozornego budynku, przypominającego stodołę, klub bierze swoją nazwę.

Czytaj także: Zieleń, światło i beton barwiony w masie. Oto Centrum Przestrzeni Innowacyjnej SGH przy Batorego w Warszawie

Przez kolejne kilkanaście lat Stodoła kilkakrotnie zmienia adres. Działa w baraku przy ul. Trębackiej, w świetlicy Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych przy ul. Wspólnej, obok dawnego kina Oka przy ul. Nowowiejskiej i w budynku należącym do wojska. W 1972 roku zyskuje stałą siedzibę przy ul. Stefana Batorego 10. Nowoczesny budynek, zaprojektowany przez Leszka Sołonowicza, Janusza Pukaczewskiego i Tadeusza Szumilewicza, szybko staje się jednym z najważniejszych miejsc na kulturalnej mapie stolicy.

Kluby Studenckie w Warszawie. Stodoła
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Kluby Studenckie w Warszawie. Stodoła - Batorego 10

Od początku Stodoła jest kojarzona z jazzem, ale z czasem jej scena otwiera się na kolejne gatunki muzyczne. Na początku lat siedemdziesiątych przeżywa również złoty okres studencki kabaret. Marcin Wolski po latach wspomina ten czas jako: "najpiękniejsze lata w studenckim kabarecie - wspaniałe programy, wino, miłość i fantazja. Noce zarwane na grę w kierki, wygrywane festiwale i wiara, że będzie tak zawsze". Dla Grzegorza Markowskiego, frontmana zespołu Perfect, Stodoła staje się drugim domem. Jak przyznaje: "Mam dwie matki. Pierwsza z nich to biologiczna, druga zaś to Stodoła".

Dziś Stodoła niewiele przypomina studencki klub z końca lat pięćdziesiątych. Jest jednym z największych ośrodków koncertowych w Polsce. Dwie sceny mieszczą nawet trzy tysiące widzów, a przez cały rok odbywają się tu koncerty, festiwale i występy kabaretowe.

Proxima: rock w ścianach stołówki

Najmłodszym wśród rozpoznawalnych warszawskich klubów studenckich jest Proxima. Od lat 90. działa przy ul. Żwirki i Wigury 99A, na terenie kampusu Uniwersytetu Warszawskiego na Ochocie. Klub mieści się w budynku dawnej stołówki studenckiej, a w obecnej formule funkcjonuje od połowy lat dziewięćdziesiątych.

Od samego początku klub stawia przede wszystkim na muzykę rockową. Sala mogąca pomieścić około 600 osób oraz scena o powierzchni 35 metrów kwadratowych sprawiają, że Proxima szybko staje się jednym z najważniejszych klubów koncertowych w Warszawie. W latach 2000–2005 odbywa się tu co roku kilkadziesiąt koncertów czołowych polskich zespołów rockowych. Z czasem na scenie pojawiają się również zagraniczni wykonawcy, m.in. Queens of the Stone Age, The Stranglers, Lee „Scratch” Perry czy Futureheads.

Proxima zachowuje studencki charakter, ale przy tym funkcjonuje jak profesjonalny klub muzyczny. Dzięki zapleczu technicznemu regularnie organizuje koncerty polskich i zagranicznych artystów oraz cykliczne imprezy muzyczne.

Kluby Studenckie w Warszawie. Proxima
Autor: Szymon Starnawski Kluby Studenckie w Warszawie. Proxima - Żwirki i Wigury 99A

Obecnie klub przechodzi remont i modernizację. Przed nowym sezonem koncertowym sala pozostaje czasowo zamknięta, jednak wszystko wskazuje na to, że Proxima wkrótce ponownie otworzy swoje drzwi dla publiczności.

Architektura Murator Google News
Podcast Architektoniczny
TKHolding. Żałujemy, że architektura przegrała z emocjami i procedurami
Architektura Murator Google News
Podcast Architektoniczny
Czesław Bielecki. Architektura déjà vu