Na naszych oczach kończy się 80-letnia historia. Ministerstwo chce zlikwidować wszystkie 24 Domy Wczasów Dziecięcych

Powstały po II wojnie światowej. Początkowo organizowały nawet trzymiesięczne turnusy dla dzieci z wadami postawy, chorobami reumatycznymi czy problemami układu oddechowego. Dziś pobyty są znacznie krótsze, a z oferty korzystają dzieci z różnych środowisk, w tym z mniej zamożnych rodzin. W czerwcu 2026 roku Ministerstwo Edukacji przedstawiło projekt likwidacji Domów Wczasów Dziecięcych. Według resortu zmiana ma przynieść około 30 mln zł oszczędności, które zostaną przeznaczone na realizację innych zadań oświatowych.

Budynek Domu Wczasów Dziecięcych w Jodłówce Tuchowskiej. O zmianach w przepisach przeczytasz na portalu Architektura.
Autor: Jerzy Opioła/ CC BY-ND 4.0 Jodłówka Tuchowska. Dom Wczasów Dziecięcych
Gigantyczny hotel Gołębiewski w Pobierowie

Aż 3-miesięczna regeneracja w naturze

Domy Wczasów Dziecięcych powstały po II wojnie światowej jako element systemu oświaty i opieki. Jednym z pierwszych był Państwowy Dom Wczasowy w Piwnicznej, który rozpoczął działalność 1 czerwca 1947 roku. Początkowo były przeznaczone przede wszystkim dla dzieci z terenów uprzemysłowionych i innych obszarów o niekorzystnych warunkach środowiskowych. Uczniowie wyjeżdżali do miejscowości górskich, nadmorskich i podgórskich, gdzie przez kilka tygodni lub nawet trzy miesiące łączyli naukę z pobytem prozdrowotnym. Organizowano turnusy dla dzieci z wadami postawy, chorobami reumatycznymi czy problemami układu oddechowego.

Czytaj także: Zwiędła Maciejka stoi między Magnolią i Tulipanem. To nie jest zaczarowany ogród, to niegdyś luksusowy dom wczasowy

Placówki działają do dzisiaj. Według danych Systemu Informacji Oświatowej z 15 czerwca 2026 roku funkcjonują 24 Domy Wczasów Dziecięcych, w tym 10 publicznych i 14 niepublicznych. W 19 placówkach zatrudnionych jest 162 nauczycieli. Pracuje w nich również 24 pracowników na stanowiskach kierowniczych oraz 111 osób odpowiedzialnych za administrację, obsługę i zaplecze techniczne.

Koniec Domów Wczasów Dziecięcych?

Pod koniec czerwca 2026 roku do wykazu prac legislacyjnych trafił projekt rozporządzenia dotyczącego części publicznych placówek oświatowych. Ministerstwo Edukacji proponuje zakończenie działalności Domów Wczasów Dziecięcych w ich obecnej formule. Od 1 stycznia 2027 roku funkcję placówek zapewniających opiekę uczniom podczas nauki poza miejscem zamieszkania miałyby pełnić wyłącznie bursy. Wejście rozporządzenia w życie zaplanowano na 31 lipca 2026 roku.

Szklarska Poręba, Dom Wczasów Dziecięcych Znicz
Autor: Piotr1952 / fotopolska.eu/ CC BY-ND 3.0 Szklarska Poręba, Dom Wczasów Dziecięcych "Znicz"

Resort uzasadnia zmianę tym, że współczesne pobyty w DWD trwają zwykle pięć lub sześć dni. W ocenie ministerstwa tak krótki czas pozwala jedynie uzupełniać proces edukacyjny, a nie prowadzić go w sposób rzeczywisty. Zwraca także uwagę na sposób wykazywania uczestników w Systemie Informacji Oświatowej. Część uczniów korzystających z wyjazdów szkolnych lub wypoczynku jest ujmowana jako wychowankowie DWD, co w przypadku placówek niepublicznych może wpływać na wysokość dotacji przekazywanych przez samorządy.

40 turnusów i 3 tysiące dzieci

Ministerstwo wskazuje również na niewielkie zainteresowanie prowadzeniem Domów Wczasów Dziecięcych. Nie odnosi się jednak do liczby dzieci korzystających z ich oferty. Tymczasem są placówki, które nie mają problemu z frekwencją. O Domu Wczasów Dziecięcych w Jodłówce Tuchowskiej poseł Piotr Górnikiewicz mówi:

To nie jest relikt przeszłości. To placówka, która każdego roku organizuje około 40 turnusów i przyjmuje blisko 3 tysiące dzieci. Rodzice i organizatorzy wypoczynku doceniają jej ofertę, a terminy rezerwowane są z kilkuletnim wyprzedzeniem.

Poseł zapowiedział złożenie interpelacji do Ministerstwa Edukacji z pytaniami o powody planowanych zmian oraz apel o ponowne przeanalizowanie decyzji. Jak podkreśla, sprawa dotyczy nie tylko ośrodka w Jodłówce Tuchowskiej, ale wszystkich Domów Wczasów Dziecięcych w Polsce.

„To nie może być koniec”

Równolegle ruszyła internetowa petycja przeciwko likwidacji DWD. Jej autorzy przekonują, że najbardziej ucierpią dzieci z mniej zamożnych rodzin i małych miejscowości, dla których takie wyjazdy są często jedyną szansą na udział w zajęciach edukacyjnych poza szkołą. W mediach społecznościowych pojawia się wiele komentarzy rodziców. Jedna z mam napisała: „To nie może być koniec. Za dwa lata mam zarezerwowany termin.” Głos zabierają także rodzice dzieci z niepełnosprawnościami, którzy od lat korzystają z oferty DWD i mają już zarezerwowane kolejne pobyty.

Czytaj także: Wehikuł czasu zadziałał nad Pilicą. Przywrócili do życia PRL-owski ośrodek wypoczynkowy, do którego wczasowicze wracają po 60 latach

Znaczenie ma również koszt. Domy Wczasów Dziecięcych należą do najtańszych form zorganizowanych wyjazdów edukacyjnych. W części placówek doba z noclegiem i wyżywieniem kosztuje około 50 zł, a pełny pakiet z zajęciami około 150 zł. Jeśli projekt wejdzie w życie, konsekwencje odczują nie tylko same placówki. Zmiany dotkną także pracowników, lokalne społeczności oraz tysiące dzieci korzystających z tej formy wyjazdów.

Architektura Murator Google News
Podcast Architektoniczny
Architektura, marketing, media – (nie)bezpieczne związki