Nie wystarczy sfrezować asfalt. Ekspertyza naukowca nie pozostawia złudzeń w sprawie stanu mostu we Włocławku

Miał być standardowy remont nawierzchni i konserwacja konstrukcji słynnego stalowego mostu kratownicowego we Włocławku, a skończy się na głębokiej rekonstrukcji serca obiektu. Kierowcy przejeżdżający przez Wisłę w tym mieście muszą przygotować się na to, że utrudnienia na moście im. Marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza potrwają znacznie dłużej, niż zakładano. Ekspertyza techniczna prof. dr. hab. inż. Arkadiusza Madaja z Politechniki Poznańskiej zmienia wszystko - zamiast powierzchownego liftingu płyty nośnej, konieczna jest jej niemal całkowita wymiana. Wykonawca pracuje nad nowym harmonogramem i kosztorysem.

MuratorPlus: Most kratownicowy we Włocławku

Ekspertyza prof. Madaja. Dlaczego betonowa płyta mostu musi zostać wymieniona?

Gdy w styczniu 2026 roku firma Strabag wchodziła na plac budowy z kontraktem opiewającym na blisko 37 milionów złotych, plan wydawał się jasny - sfrezować nawierzchnię, oczyścić płytę betonową metodą śrutowania, a następnie ją reprofilować. Rzeczywistość ukryta pod warstwą asfaltu okazała się jednak brutalna. Po odsłonięciu konstrukcji i przeprowadzeniu wizji lokalnej 5 maja 2026 roku, prof. Arkadiusz Madaj stwierdził, że beton wypełniający tzw. blachy nieckowe jest w stanie agonalnym – silnie skorodowany, spękany i rozwarstwiony.

W swojej opinii prof. Madaj pisze:

Po analizie konstrukcji pomostu oraz jakości betonu wypełniającego blachy nieckowe, stwierdzam jednoznacznie, że dla zapewnienie odpowiedniej trwałości prac remontowych pomostu (w tym nawierzchni na jezdni), należy usunąć beton wypełniający blachy nieckowe i zastąpić go nowym. W świetle przeprowadzonych badań betonu wypełniającego blachy nieckowe, jest to jedyne racjonalne rozwiązanie. Dokonanie tylko reprofilacji płyty (naprawy uszkodzeń) za pomocą betonu typu PCC, z dużym prawdopodobieństwem daje pewność, że w krótkim okresie dojdzie do odspojenia się warstwy naprawczej od podłoża i do niszczenia nawierzchni, co spowoduje, że po kilku- kilkunastu latach będzie konieczny ponowny remont pomostu. Uważam jednak, że nie zachodzi konieczność usuwania całego betonu z blach nieckowych, a jedynie na taką głębokość, by możliwe było wykonanie nowej płyty o grubości min. 12 cm - czytamy w opinii podpisanej przez profesora Politechniki Poznańskiej, dr. inż. hab. Arkadiusza Madaja.

Ekspert ostrzegł, że próba ratowania sytuacji jedynie cienką warstwą naprawczą skończyłaby się odspojeniem nawierzchni po zaledwie kilku latach. Badania wytrzymałości betonu na odrywanie wykazały w wielu miejscach wyniki poniżej 1,0 MPa, co jest wartością krytyczną dla przyczepności nowych warstw. Obecnie miasto zaakceptowało te zalecenia, co oznacza przejście na pracę dwuzmianową i konieczność renegocjacji kontraktu.

Most Śmigłego-Rydza we Włocławku. Historia przeprawy dwukrotnie wysadzanej w powietrze

Most im. Marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza to nie tylko kluczowa arteria łącząca Śródmieście z Zawiślem, ale przede wszystkim milczący świadek najbardziej dramatycznych momentów w historii Polski. Ta 620-metrowa stalowa konstrukcja, oddana do użytku w 1937 roku w obecności samego marszałka, jest jednym z nielicznych tak monumentalnych mostów kratownicowych w kraju.

Jego losy to gotowy scenariusz na film wojenny. Obiekt był dwukrotnie wysadzany. Po raz pierwszy w 1939 roku przez Wojsko Polskie, by chronić te ziemie przed wrogiem. Odbudowany przez Niemców w 1944 roku, ponownie runął do Wisły zaledwie rok później, gdy tym razem to okupant uciekał przed ofensywą. Dzisiejsza sylwetka mostu to efekt powojennej odbudowy sfinalizowanej w 1948 roku. Dla mieszkańców Włocławka to ikona, której zielono-bursztynowa iluminacja od 2009 roku stała się nieodłącznym elementem panoramy miasta.

Most składa się z

  • części lewobrzeżnej czyli żelbetowego wiaduktu o długości 121,5 m i szerokości 11,70 m,
  • części nurtowej, którą stanowi most stalowy kratowy z jazdą dołem o całkowitej długości 623 m i szerokości 13,10 m,
  • części prawobrzeżnej w postaci żelbetowego wiaduktu o długości 13,0 m oraz szerokości 11,70 m.

Ostatni gruntowny remont most przeszedł w roku 2008 roku, w 2009 zainstalowano na nim zielono-bursztynową ledową iluminację. Ostatni remont dylatacji zanotowano w 1993 roku. Remont ma poprawić stan tego historycznego obiektu. 

Wizja projektantów - dziedzictwo inżynieryjne II RP

Za architektonicznym i technicznym kształtem tej imponującej przeprawy stoją wybitne nazwiska polskiego mostownictwa okresu międzywojennego. Jak podaje prof. dr hab. inż. Jan Biliszczuk w opracowaniu „Inżynieria mostowa w Polsce Niepodległej (1918–2018)”, drogowy most przez Wisłę we Włocławku został zaprojektowany przez Eugeniusza Hildebranda, Stanisława Linczewskiego-Samotyja oraz Zygmunta Pieślaka. Konstrukcję o przęsłach dochodzących do blisko 95 metrów rozpiętości wybudowało renomowane Towarzystwo Przemysłu Metalowego K. Rudzki i S-ka. Warto dodać, że most ten był częścią ambitnego programu odbudowy strategicznych połączeń w II RP, gdzie stalowe obiekty kratownicowe stanowiły absolutny fundament sieci transportowej.

Techniczne wyzwanie, czyli blachy nieckowe i walka o czas

Z punktu widzenia konstrukcyjnego, włocławski most to unikat. Pomost składa się ze stalowego rusztu, na którym spoczywają tzw. blachy nieckowe wypełnione zbrojonym betonem. To właśnie ten beton, pełniący funkcję podbudowy pod jezdnię, stał się głównym bohaterem obecnego kryzysu. Profesor Madaj wskazał, że rdzenie betonowe pobrane z płyty wykazują niejednorodną, warstwową strukturę, która nie stanowi stabilnego podparcia dla izolacji i asfaltu.

Obecnie walka toczy się o czas i minimalizację uciążliwości dla mieszkańców. Choć początkowo obawiano się całkowitego zamknięcia przeprawy, wypracowano model pracy połówkowej. Ruch wahadłowy sterowany sygnalizacją świetlną spowoduje wprawdzie gigantyczne korki sięgające Placu Wolności, ale pozwala zachować jakąkolwiek komunikację między brzegami Wisły. Wykonawca musi teraz usunąć warstwę betonu na głębokość około 12 cm i zastąpić ją nową, odpowiednio zbrojoną płytą o grubości min. 12 cm. A to spowoduje czasowe i finansowe zmiany w stosunku do pierwotnych planów miasta.

Co dalej z remontem za 37 milionów?

Inwestycja, na którą miasto pozyskało 30 milionów złotych dofinansowania, wchodzi w swoją najtrudniejszą fazę. Zmiana technologii wymuszona przez ekspertyzę prof. Madaja to nie tylko dodatkowe miesiące prac, ale i konieczność renegocjacji budżetu ze Strabagiem.

Na razie nie został jeszcze podpisany aneks z wykonawcą do umowy na remont tego mostu, ale sprawa jest w toku. Wykonawca także otrzymał ekspertyzę profesora Madaja. Czekamy na oficjalną decyzję wykonawcy o dalszych planowanych etapach remontu w odniesieniu do tej ekspertyzy. Na razie oczywiście mogą się toczyć wszystkie inne zaplanowane prace, nie z wiązane z remontem płyty nośnej, na przykład prace antykorozyjne czy remonty chodników - powiedział nam Jakub Sztejnwald, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego we Włocławku.

Podcast Architektoniczny
Asman i Pieniężny. Niewidzialni architekci i bieda-architektura