Spis treści
Ireneusz Asman i Paweł Pieniężny należą do grona architektów, o których trudno znaleźć wiele informacji w internecie. Nie budują rozpoznawalnej marki osobistej, rzadko opowiadają o własnej filozofii projektowania i nie zabiegają o uwagę mediów. Jednocześnie od lat konsekwentnie rozwijają własne podejście do architektury, dziś skupione przede wszystkim na adaptacjach istniejących budynków, pracy z zastaną tkanką i projektach, które rzadko trafiają na okładki magazynów.
W nowym odcinku Podcastu Architektonicznego rozmawiamy o ich podejściu do zawodu, świadomym odejściu od spektakularnych gestów oraz o tym, dlaczego coraz większą wartość dostrzegają nie w projektowaniu od zera, lecz w naprawianiu, modernizowaniu i przedłużaniu życia istniejących budynków.
Architektura klasy-B, czyli bieda-architektura
My czasem między sobą mówimy, że pracujemy na architekturze klasy B albo na bieda-architekturze – mówi w podcaście Ireneusz Asman. Chwilę później doprecyzowuje, że chodzi o budynki, które zwykle nie trafiają na okładki magazynów: żłobki, toalety przy autostradach czy inne obiekty codzienności. Uwaga: 90 procent tej architektury, w której żyjemy, to jest właśnie ta architektura – dodaje. Paweł Pieniężny podkreśla z kolei, że „bieda-architektura” nie jest określeniem pejoratywnym. To raczej sposób myślenia o projektowaniu, w którym „zdjęcie materiału, użycie innego koloru, nie psuje samego konceptu, nie psuje projektu”
W istocie „bieda-architektura” oznacza architekturę odporną na rzeczywistość. Nie opiera się na kosztownym detalu, wyjątkowym materiale czy spektakularnym geście, które łatwo utracić podczas przetargu, optymalizacji kosztów lub realizacji budowy. Jej wartość tkwi w dobrze przemyślanej strukturze, funkcji i relacji z otoczeniem. To architektura, która musi działać mimo ograniczeń budżetowych, zmiany wykonawcy czy zamiany materiałów. Asman i Pieniężny zwracają uwagę, że właśnie takie budynki – często pomijane w debacie o architekturze – tworzą przestrzeń, w której spędzamy większość życia. Dlatego ich zdaniem zasługują na równie poważne traktowanie jak najbardziej prestiżowe realizacje.
Jak radzić sobie z oszczędnościami na budowie?
Nasza rozmowa pokazała także, jak ważne w tego typu realizacjach jest przewidywanie wszystkich możliwych zmian w projekcie, które mogą pojawić się wraz z wyłonieniem generalnego wykonawcy. W inwestycjach publicznych dzieje się to zwykle w procedurze przetargowej, a w tej najczęściej dominuje kryterium najniższej ceny. Niskobudżetowe realizacje są bardzo wrażliwe na sytuacje, w których wykonawca – w imię ograniczenia swoich kosztów – będzie chciał dokonać podmiany materiałów lub zastosować zastępcze rozwiązania wobec tych zaproponowanych przez projektantów. Dlatego właśnie nasi rozmówcy wypracowali sobie szereg praktyk, które pomagają zabezpieczać projekty przed zbyt przed potencjalną, zbyt dotkliwą optymalizacją. Ich zdaniem dobra architektura musi być przygotowana na takie scenariusze.
Z ich praktyki wyłania się kilka ważnych rad - po pierwsze, starają się projektować budynki w taki sposób, aby ich jakość nie była uzależniona od jednego kosztownego materiału, spektakularnego detalu czy wyjątkowej technologii. Po drugie, już na etapie koncepcji analizują, które elementy projektu mogą zostać zmienione przez wykonawcę bez utraty jego podstawowych założeń.
Jakie są kolejne rady? Poznasz je słuchając naszego Podcastu Architektonicznego!
Niewidzialna, wyróżniająca się modernizacja
Czytelnikom „Architektury-murator” Ireneusz Asman i Paweł Pieniężny są doskonale znani za sprawą modernizacji Żłobka nr 31 przy ulicy Motorowej w Warszawie, prezentowanej na naszych łamach na początku tego roku. Zamiast wyburzać istniejący budynek z lat 70., architekci postawili na jego rozbudowę i dostosowanie do współczesnych standardów. Zachowali większość istniejącej struktury, poprawili funkcjonalność i zwiększyli liczbę miejsc dla dzieci, nie naruszając przy tym urbanistycznej tożsamości miejsca. Jak sami podkreślają, najlepszym dowodem powodzenia tej modernizacji było to, że wielu mieszkańców okolicy nie potrafiło wskazać, który budynek został przebudowany.
Takie podejście zostało dostrzeżone również przez jury 10. edycji konkursu ŻYCIE W ARCHITEKTURZE. Pośród blisko 400 zgłoszeń z całej Polski, Żłobek nr 31 otrzymał wyróżnienie za adaptację i modernizację istniejących obiektów. Jury zwróciło uwagę nie tylko na jakość samej realizacji, ale także na jej szersze znaczenie. W Polsce istnieją tysiące podobnych żłobków, szkół i przedszkoli wybudowanych w drugiej połowie XX wieku. Projekt Asmana i Pieniężnego pokazuje, że dzięki skromnym, racjonalnym środkom można nadać im nowe życie bez utraty ich architektonicznej i urbanistycznej wartości.
Przeczytaj więcej:
>Prezentacja tej realizacji w wiosennym numerze "A-m" z 2026 roku