Ten dom udaje dom. Powstał na początku millenium. Architekt: to trochę South Park, trochę Adolf Loos

W Londynie stoi dom udający dom, dom w domu. Jak mówi jego architekt Sean Griffiths, z zewnątrz to trochę South Park, od wewnątrz trochę Adolf Loos. Kreskówkowy dom stanął w Bethnal Green i od 2002 zawstydza inne londyńskie domy swoją odwagą. Pomimo drobnej przebudowy zachował swój charakter i wciąż znajduje się w czołówce najciekawszych domów w mieście.

Dom Książków, Tarnów

Blue House: dom w domu

W Londynie stoi dom, który udaje dom. Nie ma w nim nic zwyczajnego, wybija się i kolorem, i formą. To dom własny architekta Seana Griffithsa, jednego z założycieli rozwiązanej już pracowni FAT Architecture słynącej z podobnych realizacji na całym świecie. Blue House stanął w londyńskim Bethnal Green przy Garner Street w 2002 roku. Według jednych wygląda, jak wycięty z foremki do pierników, według innych jak z wycinanki. Kreskówkową podłużną fasadę trudno przegapić; odcina się wyraźnie na tle historycznych sąsiadów z króciutkiej uliczki.

Zobacz także: Relacja z weekendu w najlepszym domu na świecie. Arka Roberta Koniecznego skończyła już 10 lat

Dom został zaprojektowany w połączeniu z pracownią. Wewnątrz dominują równie odważne kolory - klatka schodowa jest różowa, kontrastują z nią granatowe i zielone framugi okien, kolorowe akcenty mebli. Całość uspokaja naturalne drewno i zieleń. Wygląd swojego domu Griffiths opisywał dość obrazowo: na zewnątrz trochę South Park, w środku trochę Adolf Loos.

Blue House w Londynie od FAT
Autor: Julia Dragović/ Archiwum prywatne

Przebudowa: podróż do przeszłości

Choć Blue House do dziś zachował swój charakter, na przestrzeni ponad 20 lat zdążył się zmienić. Zmienili się też właściciele. W 2022 roku Griffiths przebudował wnętrze dla nowych domowników (połączył dom z wyodrębnionym niewielkim mieszkaniem) i nadbudował dom o jedno piętro otwierające się na zielony taras z widokiem na centrum miasta. Celowo odszedł od estetyki domu i postawił na kontrast - zamiast niebieskich desek jest więc chropowaty tynk mozaikowy i blacha.

Mówił wtedy serwisowi Dezeen: — Mam złożoną relację z tym domem, bo mieszkałem tu przez wiele lat i siłą rzeczy jest on związany ze wspomnieniami wczesnego etapu mojej kariery i życia rodzinnego. Ale też dziwnie jest być architektem mieszkającym w domu własnego projektu, ze wszystkimi tymi błędami - bo oczywiście to je się zauważa, a nie to, co się udało. Dobrze było tu wrócić i naprawić część, o ile nie wszystkie te błędy. Ocena architekta jest oczywiście bardzo surowa - obecny kształt domu, po przebudowach, realizuje wreszcie pierwotne założenia projektu, czterokondygnacyjnego, z dodatkową pracownią i tarasem. Na początku lat 2000. przeszkodziły w tym głównie ograniczenia prawne, ale również finansowe.

Zobacz także: Architekci plotą kompromisy z oczekiwań i norm. Czasem efektem są przekorytarzowane kawalerki

Blue House w Londynie od FAT
Autor: Julia Dragović/ Archiwum prywatne Ponad domem góruje kontrastująca nadbudowa.

Gesamtkunstwerk za 15 milionów

W 2024 roku zmarła ostatnia właścicielka domu, była partnerka Seana Griffithsa, architektka zieleni Lynn Kinnear. Dom wystawiono na sprzedaż rok później, za 3 miliony funtów czyli za ok. 15 milionów złotych. Dziś ogłoszenie jest już nieaktywne, a dom pozostaje zamieszkały. Być może sfinalizowano sprzedaż, a być może z niej zrezygnowano.

Griffiths szacuje, że cały proces przedprojektowania, projektowania, przeprojektowywania i nadzoru zajął mu 10 lat. — Projekt dostał zatem bardzo dużo uwagi i namysłu, co sprawia, że, być może do czasu realizacji House of Essex [proj. FAT i Grayson Perry, 2015 - przyp. red.], była to realizacja najbliższa idei gesamtkunstwerk [dzieła totalnego] w dorobku FAT.

Do dziś Blue House uznawany jest za jeden z najbardziej charakterystycznych domów nie tylko Bethnal Green, ale i całego Londynu.

Zobacz także: Willa Ochabówka w Warszawie sprzedana! Została najdrożej sprzedaną modernistyczną willą w Polsce

Podcast Architektoniczny
Robert Konieczny: architektura i opowieści