Spis treści
Plac Unii Lubelskiej: kamienica z wieżyczkami
W latach 20. XX w. mieszkał tu z żoną Honoratą Tadeusz Gałecki, czyli pisarz Andrzej Strug. Nie był zadowolony. Zachowała się informacja dotycząca mieszkania: Strug miał narzekać, że pokoje były ciemne. Pod koniec lat 20. wyprowadził się do innej kamienicy. Uczyła się w niej pisarka Maria Kruger i Zofia Hertz. W czasie wojny pod przykrywką szkoły krawieckiej odbywały się tajne komplety. A na taras kawiarni i restauracji „Niespodzianka” na ósmym piętrze (lokal zajmował też przestrzeń na parterze) gości woziły windy elektryczne. Na początku XX wieku była to w Warszawie oznaka wysokiego standardu i technologicznej nowoczesności kamienicy.
Kiedy następnym razem będziecie na Placu Unii Lubelskiej, spójrzcie w górę: na rogu ulic Bagatela i Klonowej stoi kamienica, która może Wam opowiedzieć wiele historii. Tak, na tę z wieżyczkami.
Historia innej kamienicy przy Placu Unii Lubelskiej - oto Żelazko.
Historia posesji przy ulicy Bagatela 15
Pod koniec XIX wieku posesja oznaczona numerem hipotecznym 1761B, odpowiadająca dzisiejszym adresom Bagatela 13 i 15, była znacznie mniej miejska niż dziś. Jej zachodnią część zajmował dawny pałac Marcelego Bacciarellego, z wjazdem od strony obecnego pl. Unii Lubelskiej; od wschodu rozciągał się ogród i zabudowania gospodarcze.
Mało brakowało, a autorem projektu budynku byłby znany Władysław Marconi, bo w 1895 r. ówczesny właściciel posesji, J. Rosenman, zamówił u niego projekt dużej trzyfrontowej kamienicy u zbiegu Bagateli i Klonowej. Projekt ten nie został zrealizowany. Dopiero kilkanaście lat później działkę zabudowano obiektem, który znamy dzisiaj.
Stifelman i Weiss. Spółka twórców niebotyków
Zabudowa przy Bagatela 15 powstała w latach 1911–1913. To budynek trzyfrontowy, siedmiopiętrowy, zaprojektowany przez Henryka Stifelmana i Stanisława Weissa. Obaj panowie do Warszawy przyjechali z Odessy i założyli biuro budowlane. Mają na koncie takie realizacje, jak tzw. Dom Sierot przy ul. Krochmalnej (1912), gmach Wychowawczy Warszawskiej Gminy Starozakonnych przy ul. Jagiellońskiej (1913), szpital i sanatorium w Otwocku i ponad 30 kamienic czynszowych. Mówiło się o nich: spółka twórców wysokościowców i niebotyków
Stoi na pograniczu dwóch epok. Och, jak różni się od kamienic z końca XIX wieku! Zamiast ciężkiej dekoracji tu mamy już stosunkowo oszczędną kompozycję, ale nadal bardzo reprezentacyjną. Zaplanowano tu:
- wykusze,
- balkony,
- płaskorzeźby,
- przedstawienia rogów obfitości,
- stylizowane motywy dekoracyjne,
- dwie charakterystyczne okrągłe wieżyczki/gloriety wieńczące skrajne partie budynku.
To właśnie te dwie cylindryczne nadbudówki są jednym z najbardziej charakterystycznych elementów sylwety kamienicy od strony placu.
Szkoła Janiny Popielawskiej i Janiny Roszkowskiej
Kamienica odegrała również ważną rolę w historii warszawskiego szkolnictwa. W latach 1915–1944 działała tutaj szkoła Janiny Popielawskiej i Janiny Roszkowskiej – gimnazjum, a później także liceum. Szkoła działała 30 lat.
5 czerwca 1995 r., pod numerem 1591-A kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Oficjalna warszawska ewidencja podaje pełny adres: Bagatela 15 / Klonowa 22.
Kim był Jan Łaski
Jan Łaski, od którego nazwiska pochodzi nazwa kamienicy przy Bagatela 15, był przede wszystkim warszawskim właścicielem nieruchomości i inwestorem budowlanym. To on też był właścicielem kamienicy pod adresem Bagatela 13 – także zaprojektowanej przez duet Henryk Stifelman – Stanisław Weiss. Powstała około 1911–1912 r. Obie kamienice tworzyły więc właściwie jeden bardzo efektowny fragment zabudowy Bagateli.
W latach 1926–1927 Jan Łaski podjął dużą inwestycję mieszkaniową na dopiero urbanizującej się Saskiej Kępie. Oficjalny warszawski „Poradnik dobrych praktyk architektonicznych Saskiej Kępy” określa go już wprost jako: „inwestor inż. Jan Łaski”. Według oficjalnego opracowania m.st. Warszawy 20 zbudowanych domów miało być dopiero początkiem. Łaski planował zabudować znaczną część obecnej Saskiej Kępy podobnymi domami. Plan zakładał nawet około 900 domów. Powstało 20.
Zobacz też: ten drapacz chmur miał być częścią wielkiego, przedwojennego założenia - nowego centrum Sosnowca.