Kolektyw związany w paryskim barze dostaje ważną nagrodę za warszawski Plac Centralny. To jedna z najlepszych przestrzeni publicznych w Europie - przekonuje The Architectural Review

A-A Collective – współautorzy Placu Centralnego w Warszawie – otrzymali Peter Davey Prize 2026, specjalne wyróżnienie redakcji „The Architectural Review” dla najciekawszych młodych praktyk architektonicznych. Brytyjskie pismo uznało warszawską realizację za jedną z najlepszych nowych przestrzeni publicznych w Europie, doceniając zarazem eksperymentalny model działania kolektywu.

Plac Centralny w Warszawie gotowy

Peter Davey Prize to specjalna nagroda redakcji „The Architectural Review”, przyznawana w ramach międzynarodowego konkursu AR Emerging. Nie jest główną nagrodą jury, lecz wyborem redaktorów, którzy wskazują najciekawszą ich zdaniem młodą pracownię danego roku. W poprzednich edycjach wyróżnienie otrzymywały zespoły proponujące nie tylko interesującą architekturę, ale również nowe sposoby jej tworzenia. W 2025 roku nagrodzono francuskie Atelier Régis Roudil Architectes za oryginalne wykorzystanie naturalnych materiałów, w tym ziemi ubijanej. Rok wcześniej otrzymało ją brytyjskie Material Cultures, łączące projektowanie z badaniami materiałowymi i edukacją oraz poszukujące sposobów dekarbonizacji budownictwa. W 2023 roku laureatem zostało brazylijskie RADDAR, docenione za twórcze przekształcanie istniejących budynków zamiast ich wyburzania, m.in. adaptację obiektu przemysłowego i prace przy stadionie Pacaembu w São Paulo. W 2022 roku redakcja wybrała tajlandzkie Sher Maker za zakorzenienie projektów w lokalnym kontekście Chiang Mai oraz wyjątkową uwagę poświęcaną materiałom, technikom wykonawczym i całemu procesowi powstawania architektury – od narzędzi i mebli po budynki.

Nagroda za sposób prowadzenia praktyki architektonicznej

W 2026 roku Peter Davey Prize trafiło w ręce A-A Collective. Redakcja wyróżniła zarówno pierwszą realizację kolektywu, czyli Plac Centralny w Warszawie, jak i jego nietypowy sposób działania. Manon Mollard, redaktorka „The Architectural Review”, nazwała plac „jedną z najlepszych nowych przestrzeni publicznych w Europie”. Podkreśliła, że A-A Collective wzmacnia i celebruje przestrzeń publiczną w czasie, gdy jest ona coraz bardziej zagrożona. Znaczenie miał również międzynarodowy i rozproszony model pracy zespołu działającego pomiędzy Szwajcarią, Danią i Włochami. Zdaniem redakcji kolektyw proponuje eksperymentalny sposób prowadzenia praktyki, który pozwala przełamywać bariery napotykane przez młodych architektów. Warszawski Plac Centralny był najważniejszym zrealizowanym przykładem potwierdzającym wartość tej praktyki.

Peter Davey (1940–2018) był brytyjskim architektem, historykiem i krytykiem, a przez około ćwierć wieku – od początku lat 80. do 2005 roku – redaktorem naczelnym „The Architectural Review”. W 1999 roku powołał AR Emerging Architecture Awards, by odkrywać młode talenty i wprowadzać je do międzynarodowej debaty. Wydawane w Londynie od 1896 roku pismo należy do najdłużej ukazujących się i najbardziej wpływowych magazynów krytyki architektonicznej.

AR Emerging od 2018 roku ocenia nie pojedynczy budynek, lecz dorobek młodej pracowni przedstawiony za pomocą trzech projektów: ukończonej realizacji, pracy w toku oraz idei. Do finału edycji 2026 zakwalifikowano dziesięć zespołów z ośmiu krajów, zajmujących się m.in. niskoemisyjnymi materiałami, adaptacją budynków i tworzeniem przestrzeni wspólnych. Główną nagrodę i 5 tys. funtów otrzymało Atelier Julien Boidot, a jury wysoko oceniło Rodríguez + De Mitri. W jego skład weszli Christelle Avenier, Hanif Kara i Oliver Wainwright.

Plac Centralny 7
Autor: Szymon Starnawski 7 |

Kolektyw zawiązany w paryskim barze

Jak opowiada Zygmunt Borawski w jednym z odcinków „Podcastu Architektonicznego”, A-A Collective nie powstało jak tradycyjna pracownia architektoniczna. Jego początkiem była przypadkowa rozmowa Borawskiego i Srdjana Zlokapy w paryskim barze. Borawski wspomniał wówczas o konkursie na Plac Centralny, a do zespołu dołączyli Martin Marker Larsen, z którym Zlokapa pracował już przy innym konkursie, oraz poznany podczas studiów w Mendrisio Furio Montoli. Wszyscy byli zaledwie trzy lata po studiach i nie zakładali, że ich propozycja zostanie przeznaczona do realizacji.

Ten kolektyw był zupełną partyzantką, bardzo romantyczną wizją – wspomina Borawski w podcaście. Zespół nie miał wówczas biura ani wypracowanej struktury organizacyjnej. Do konkursu jego członkowie przystąpili jako osoby prywatne, a spółkę cywilną założyli dopiero na kilka tygodni przed podpisaniem umowy z miastem. Cały system współpracy, dokumentacji i odpowiedzialności musieli stworzyć od podstaw.

Międzynarodowy skład zespołu okazał się jednym z jego największych atutów. Zagraniczni członkowie kolektywu po raz pierwszy oglądali Warszawę bez politycznego i historycznego bagażu, z którym mierzą się polscy projektanci. Zachwyciła ich zieleń miasta oraz architektura socrealistyczna postrzegana bez konieczności wydawania moralnych ocen. Jak przyznaje Borawski, właśnie ta świeżość spojrzenia pomogła zespołowi stworzyć konkursową koncepcję.

Po ustaleniu głównych założeń pozostali członkowie kolektywu wrócili do swoich krajów, a Borawski prowadził w Warszawie dalsze projektowanie, przygotowanie dokumentacji i budowę. A-A Collective nie przekształciło się jednak w typową pracownię ze stałą siedzibą. Jego członkowie nadal mieszkają w różnych państwach, spotykają się mniej więcej raz w roku i wspólnie startują w konkursach dotyczących m.in. przestrzeni publicznych, pawilonów i biennale. Kolektyw pozostaje więc nie tyle biurem, ile międzynarodową platformą współpracy – opartą na przyjaźni, wymianie odmiennych doświadczeń i potrzebie uczestniczenia w debacie architektonicznej.

Plac Centralny - jednocześnie radykalny i klasyczny

Projekt powstał na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich. Wraz z  A-A Collective współtworzył ją Landscape Practice odpowiedzialny za architekturę krajobrazu. Punktem wyjścia był miejski konkurs z 2017 roku. Dotyczył około 2,25 hektara pomiędzy Pałacem Kultury i Nauki a ulicą Marszałkowską – miejsca obciążonego historią i przez lata pozostającego jedną z najbardziej kłopotliwych przestrzeni centrum Warszawy. Plac otwarto latem 2025 roku.

Grzegorz Piątek w „Architekturze-murator” określił rezultat trzech dekad dyskusji jako jednocześnie radykalny i klasyczny. Radykalny, bo w miejscu kamiennej, podporządkowanej monumentalnej osi pustki pojawiła się przestrzeń codziennego życia. Klasyczny, ponieważ projektanci zbudowali ją za pomocą czytelnej kompozycji, historycznej narracji i zaplanowanych sposobów użytkowania. Nie próbowali konkurować z Pałacem Kultury kolejnym mocnym obiektem. Podzielili wielką płaszczyznę na mniejsze wnętrza, zapisując historię miejsca w jej nawierzchni.

Przeczytaj cały komentarz Grzegorza Piątka: Efekt trzech dekad dyskusji jest z jednej strony radykalny, a z drugiej – klasyczny

Plac Centralny 1
Autor: Jędrzej Sokołowski 1 | Północna część placu między Pałacem Kultury i Nauki a budowanym Teatrem TR

Ukłon w stronę historii, agory i codziennego odpoczynku

Podstawą układu stała się siatka ulic, kamienic i podwórek istniejących tu w 1939 roku. Dawne ulice – między innymi Zielna, Złota i Wielka – powróciły jako piesze trakty, obrysy budynków stały się miejscami spotkań, a podwórka zamieniono w ogrody i małe place. W posadzce zaznaczono przebieg muru getta. Kolejną warstwę tworzą odnowione kandelabry i dawna trybuna honorowa. Obiekt, z którego władza przemawiała do tłumów, stał się miejscem siedzenia i spotkań. Piątek nazywa ten gest inteligentnym zdemokratyzowaniem trybuny.

Równie ważna jest zmiana środowiskowa. Na dawniej niemal pozbawionym zieleni placu posadzono drzewa jedenastu gatunków, krzewy, trawy i byliny. Zieleń przełamuje monumentalną osiowość, daje cień i tworzy kameralne „salony miejskie”. Niemal jedną trzecią nawierzchni wykonano z materiału odzyskanego z dawnego placu, w tym z około 3800 metrów kwadratowych granitowych płyt oraz granitowo-bazaltowej kostki. Cztery podziemne zbiorniki gromadzą deszczówkę używaną do podlewania roślin. Wyrównanie poziomów ograniczyło bariery architektoniczne, a całość łączy funkcję agory – miejsca demonstracji, koncertów i targów – z rolą zielonej przestrzeni codziennego odpoczynku.

Piątek zauważa, że z perspektywy przechodnia plac może wydawać się bardziej jednorodny i formalny, niż sugeruje jego plan. Siedziska ustawiono w wyznaczonych miejscach, zabrakło zaś części elementów prowokujących do spontanicznego użycia. Mimo to warszawiacy szybko zaczęli dopisywać własne scenariusze. W letnie wieczory plac działał jako miejska bawialnia, reprezentacyjny salon i miejsce spotkań.

Nagrody i pawilony reklamowe - różne sposoby docenienia

Na koniec warto dodać, że Plac Centralny był nominowany do 12. Nagrody Architektonicznej Prezydenta m.st. Warszawy oraz do Nagrody Roku SARP – w obu przypadkach w kategorii przestrzeni publicznej. W Nagrodzie Architektonicznej „Polityki” wszedł do finałowej piątki najlepszych polskich realizacji 2025 roku, a w głosowaniu internautów zajął drugie miejsce. Za specyficzne, ale jednak wyróżnienie, należy uznać fakt, że w bezpośrednim sąsiedztwie Placu Centralnego, czyli miejscu nazywanym przeze mnie Parkingiem Centralnym - zaczynają się lokować reklamowe pawilony firm (np. Amazon czy Mercedes) oraz ważne wydarzenia - jak świąteczne jarmarki. 

Przeczytaj o tym więcej: Gigantyczna paczka Amazona może być najbardziej szczerym pomnikiem współczesnej ekonomii, jaki mógł dziś stanąć w centrum Warszawy