Spis treści
Pionierka architektury stojąca na straży prawa do dobrego mieszkania
Iwona Buczkowska jest polsko-francuską architektką i urbanistką. Studiowała na Politechnice Gdańskiej, a następnie ukończyła École Spéciale d’Architecture w Paryżu. Od końca lat 70. prowadzi własną pracownię we Francji. Jest uznawana za pionierkę wykorzystania drewna w budownictwie wielorodzinnym oraz jedną z najważniejszych projektantek francuskiej architektury mieszkaniowej końca XX wieku.
Jej najbardziej znaną realizacją jest Cité Pierre Sémard, nazywane również La Pièce Pointue – zespół 225 mieszkań społecznych w Le Blanc-Mesnil pod Paryżem, uznawany za największy drewniany kompleks mieszkaniowy we Francji. W swoich projektach Buczkowska odrzuca standaryzację, posługuje się skosami, łukami i złożonymi układami przestrzennymi, aby tworzyć dobrze doświetlone mieszkania oraz miejsca sprzyjające spotkaniom mieszkańców. W 2024 roku otrzymała Jane Drew Prize for Architecture za pionierskie podejście do budownictwa drewnianego i konsekwentną obronę prawa do dobrego mieszkania.
Przeczytaj więcej: Iwona Buczkowska laureatką Jane Drew Prize 2024
Przyjemność oznacza przestrzeń, światło i przyrodę
Projektując, Buczkowska myśli jednocześnie o przyszłych użytkownikach i o sobie. Jak mówi, chce tworzyć miejsca, w których sama chciałaby mieszkać, pracować albo studiować. Te dwie perspektywy nie są ze sobą sprzeczne – architekt również jest przecież użytkownikiem przestrzeni i może odwoływać się do własnego doświadczenia.
Choć sposoby życia zmieniają się z czasem, podstawowa definicja przestrzennej przyjemności pozostaje według niej zaskakująco trwała. Buczkowska odnajduje ją nawet w rzymskich willach. Luksus nie oznacza dla niej przede wszystkim drogich materiałów czy wyposażenia. Tworzą go przestrzeń, naturalne światło oraz przyroda, która otacza budynek i staje się częścią architektury.
Zmieniają się natomiast potrzeby mieszkańców. W latach 80. projektanci dążyli do tworzenia możliwie dużego pokoju dziennego, nawet kosztem pozostałych pomieszczeń. Dziś coraz częściej pojawiają się mieszkania składające się z pokoi o podobnej powierzchni. Zapewniają większą elastyczność – funkcje wnętrz można zmieniać wraz z potrzebami domowników.
O wartości dobrze zaprojektowanej przestrzeni świadczy także stosunek mieszkańców do budynku. Buczkowska przywołuje przykład osiedla w Le Blanc-Mesnil, którego mieszkańcy wspólnie wystąpili przeciwko planom zagrażającym ich miejscu zamieszkania. Ich zaangażowanie pokazało, że architektura może budować nie tylko komfort, lecz także poczucie wspólnoty i odpowiedzialności za najbliższe otoczenie.
Materiał można wymienić, przestrzeni nie
Większość najważniejszych projektów Buczkowskiej powstała dla inwestorów publicznych. Architektka podkreśla, że ich poparcie miało zasadnicze znaczenie dla możliwości eksperymentowania z formą i organizacją mieszkań. Jej zdaniem w przeszłości inwestorzy publiczni pozostawiali projektantom więcej miejsca na indywidualne podejście i poszukiwanie nowych rozwiązań.
Nie oznacza to, że realizacje powstawały bez finansowych ograniczeń. Buczkowska również musiała szukać oszczędności i zawierać kompromisy. Rezygnowała czasem z kosztowniejszych materiałów — na przykład z blachy cynkowej lub miedzianej na dachach — ale starała się nigdy nie oszczędzać na przestrzeni.
Materiał można bowiem po latach wymienić. Źle zaplanowanego, ciasnego lub niedoświetlonego mieszkania nie da się równie łatwo naprawić. Rolą architekta jest więc takie prowadzenie procesu projektowego, aby ekonomiczne kompromisy nie odbierały użytkownikom podstawowej jakości życia.
Zobacz także inne rozmowy z Weekendu Architektury 2026
Zbyszek Maćków: Piękno nie rozwiąże kryzysu mieszkaniowego. Architekci muszą skupić się na projektowaniu dostępnych i dobrych mieszkań
Grzegorz Piątek: Grzegorz Piątek: Nie rozumiem, dlaczego architekci tak często przejmują język deweloperów
Kiedy budownictwo przestaje być architekturą?
Buczkowska bardzo krytycznie ocenia część współczesnego budownictwa deweloperskiego: niewielkie, jednostronnie doświetlone mieszkania oraz projekty podporządkowane przede wszystkim rachunkowi ekonomicznemu. Jej zdaniem architekci, zwłaszcza młodzi, powinni głośno protestować przeciwko systemowi, który stopniowo odbiera im możliwość tworzenia prawdziwej architektury.
„Każda architektura jest budownictwem, ale budownictwo bardzo rzadko jest architekturą” — mówi Buczkowska. Spory dotyczące stylów czy architektonicznych mód stają się drugorzędne, jeśli przestajemy tworzyć przestrzeń dającą ludziom światło, swobodę i przyjemność użytkowania.
Dobra architektura kosztuje, a dodatkowa przestrzeń ma konkretną wartość ekonomiczną. Nie zwalnia to jednak projektantów z odpowiedzialności. Ich zadaniem pozostaje poszukiwanie pozytywnych kompromisów oraz obrona tych elementów projektu, których później nie będzie można łatwo zastąpić.
Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy przeprowadzonej podczas Weekendu Architektury 2026 w Gdyni.
Już niebawem w naszym serwisie pojawi się odcinek Podcastu Architektonicznego z Iwoną Buczkowską.