Spis treści
Luksus hotelu rozlany na całą dzielnicę?
Robert De Niro buduje w Krakowie hotel – to hasło poniosło się w zeszłym roku po mediach. Hotel rzeczywiście powstanie - nie byle gdzie, bo w historycznym, socrealistycznym gmachu dawnego Miastoprojektu. Inwestorem jest krakowska spółka SAO Investments, znana z realizacji projektów klasy premium. Jej plany są jednak znacznie ambitniejsze niż sam hotel. Wokół niego ma powstać niemal nowa minidzielnica z około 80 luksusowymi rezydencjami, galerią sztuki, sceną teatralną i przestrzenią coworkingową. Obiekt będzie drugim hotelem marki Nobu w Polsce – po Warszawie – i jednocześnie pierwszym w Europie Środkowo-Wschodniej, który oprócz części hotelowej zaoferuje także luksusowe rezydencje oraz rozbudowaną przestrzeń kulturalną.
Kompleks powstaje tuż obok krakowskich Błoń i stadionu Cracovii. Gdzie to wszystko ma się zmieścić? Ta okolica jest już gęsto zabudowana.
Wydarzenia ostatnich dni podpowiadają prawdopodobną odpowiedź – część inwestycji może powstać gruzach starej zabudowy.
WUOZ w Krakowie wydaje zgodę na rozbiórkę
10 lipca wyburzono bowiem modernistyczną willę sąsiadującą z Miastoprojektem. Budynek ten, znajdujący się przy al. Focha 24, nie był wprawdzie wpisany do rejestru zabytków, ale figurował w gminnej ewidencji zabytków i podlegał ochronie konserwatorskiej zgodnie z zapisami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru „Półwsie Zwierzynieckie”. Jak więc doszło do tego, że dziś pozostała po nim jedynie sterta gruzu?
Zgodę na takie działania Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków wydał 15 czerwca 2026 roku. Jak przekazał „Dziennikowi Polskiemu” rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie:
„Po analizie zgromadzonych materiałów Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków uznał za dopuszczalne odtworzenie budynku poprzez wymianę zdegradowanej substancji budowlanej, adaptację wnętrz oraz niewielkie powiększenie budynku przy zachowaniu jego historycznego charakteru i odniesień do modernistycznej architektury lat 30. XX wieku”.
Urząd podkreśla również, że:
„W ocenie Urzędu oraz autorów opinii i ekspertyz proponowane rozwiązania nie wpłyną negatywnie na układ urbanistyczny al. Focha ani na lokalny krajobraz kulturowy”.
Na czym ma polegać zapowiadane „zachowanie historycznego charakteru” budynku? Willa powstała w latach 30. XX wieku, jednak na przestrzeni dekad była wielokrotnie przebudowywana, m.in. na potrzeby restauracji. Inwestor przeprowadził jej inwentaryzację i na tej podstawie przedstawił wizualizacje pokazujące, jak obiekt ma wyglądać po zakończeniu prac.
Jak czytamy w artykule opublikowanym na łamach „Gazety Krakowskiej”:
„Faktycznie, willa ma odzyskać pewne cechy sprzed dekad, ale równocześnie... Na jednym rysunku staje się dużo szersza, na kolejnym wyższa, pojawia się też więcej otworów okiennych i drzwiowych, niższy dach jest płaski z tarasem, a kiedyś był spadzisty. Reasumując - z rysunków wynika, że powstanie zupełne nowy budynek, inny niż ten sprzed 100 lat, inny niż ten stojący tu obecnie.”
Spełnił się najgorszy scenariusz
Z pomysłem wyburzenia willi od miesięcy walczyli okoliczni mieszkańcy, pasjonaci zabytków i architektury modernistycznej oraz przeciwnicy sposobu prowadzenia inwestycji na terenie dawnego Miastoprojektu. Monitorowali sytuację, organizowali protesty i nagłaśniali sprawę.
Pod koniec ubiegłego roku zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie złożyła posłanka Daria Gosek-Popiołek. „Z informacji uzyskanych przeze mnie od Miejskiego Konserwatora Zabytków wynika, że inwestor nie posiada zgód na prowadzenie takich prac, a budynek nadal znajduje się w rejestrze zabytków” – mogliśmy wówczas przeczytać w piśmie udostępnionym przez posłankę na Sejm IX i X kadencji oraz wiceprzewodniczącą sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.
„Miejski konserwator miał przeprowadzić wizję lokalną inwestycji 30 listopada 2025 r. Istnieje jednak ryzyko, że budynek nie dotrwa do tej daty, gdyż demontaż balkonów już się rozpoczął, a na placu budowy znajduje się koparka” – pisaliśmy wówczas na łamach „Architektury-murator”.
No i wykrakaliśmy.
Tu kształtował się powojenny Kraków
Wyburzenie willi to nie jedyna kontrowersja wokół inwestycji SAO Investments. Charakter całego przedsięwzięcia – reklamowanego jako luksusowe i skierowane do segmentu premium – sugeruje, że oferta będzie adresowana przede wszystkim do zamożnych gości z zagranicy, a nie do mieszkańców Krakowa.
Budzi to niezgodę wśród mieszkańców także dlatego, że Inwestycja powstaje w miejscu o szczególnym znaczeniu dla historii miasta – przestrzeni, w której kształtował się powojenny Kraków. To tutaj opracowywano projekty, które dziś należą do kanonu polskiej architektury i urbanistyki: plany Nowej Huty, obiektów akademickich i infrastruktury turystycznej. Paradoks polega na tym, że właśnie w miejscu tak silnie związanym z architektonicznym dziedzictwem Krakowa jego przyszłość staje dziś pod znakiem zapytania.
Czas na szampana i ocieplanie wizerunku?
W całym morzu wątków związanych z wyburzeniem willi jest jeszcze jeden, mniej oczywisty – marketing. W niewielkim odstępie czasu „Dziennik Polski” opublikował obszerny materiał o rozbiórce zabytku, a portal LoveKraków.pl poinformował, że ten sam inwestor otrzymał prestiżową nagrodę w Paryżu. Informacja została przedstawiona jako sukces, któremu poświęcono osobny artykuł.
Czytaj także: Po raz pierwszy architekci dyskutowali otwarcie o pieniądzach, marketingu i reklamie
Postanowiliśmy sprawdzić, czym właściwie jest wyróżnienie DNA Paris Design Awards. Okazuje się, że sami organizatorzy bardzo wyraźnie podkreślają przede wszystkim jego wartość promocyjną. Na swojej stronie zachęcają uczestników obietnicą międzynarodowej ekspozycji medialnej, wsparcia działań PR, materiałów marketingowych do wykorzystania w komunikacji oraz możliwości budowania marki osobistej i firmowej. Wśród argumentów za udziałem wymieniają także poprawę morale zespołu i... okazję do świętowania sukcesu przy lampce szampana.