Spis treści
Trzeba znaleźć dla polskiej architektury niszę
W tej chwili – zdaniem Kuby Snopka – polski eksport architektury praktycznie nie istnieje. Tymczasem może moglibyśmy być najlepsi w architekturze krajobrazu? Albo rekonstrukcji budynków z XIX wieku? Projektowaniu mebli miejskich? Te przykłady to oczywiście tylko luźne skojarzenia, gdzie można poszukać takiej niszy. Tak jak myśląc o Kopenhadze czy Barcelonie, do głowy przychodzi „urbanistyka”.
W czym więc jesteśmy najlepsi? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba popatrzeć na siebie trochę z zewnątrz, przyjrzeć się też innym krajom. W swojej prezentacji podczas konferencji „Architektura, marketing, media – (nie)bezpieczne związki” Snopek przekonywał, że marka nie może istnieć bez udziału instytucji państwowych. Zauważył też, że architektura może być dla państwa dobrym biznesem. Są przecież biura architektoniczne w Europie, które mają mniej więcej tę skalę co polskie biura gamingowe, czyli ogromną. Ale żeby działy, potrzebne jest wsparcie państwa i sformułowanie – tak jak to zostało kilkadziesiąt lat temu zrobione w Korei południowej czy Finlandii – w czym Polska jest dobra, a następnie zainwestowanie w owe branże, najlepiej kreatywne.
I nie chodzi tu o to, żeby powiedzieć, w czym polska architektura jest unikalna, czym się różni formalnie. Chodzi o to, żeby być najlepszym na świecie w jakiejś niszy. Oczywiście może się okazać, że takiego obszaru nie znajdziemy teraz, ale ważne jest, gdzie widzimy potencjał. Jakie szkoły architektury powinniśmy otwierać, czego dotykać, na jakie tematy organizować konferencje, gdzie inwestować energie i zasoby. I o tym właśnie rozmawialiśmy na konferencji „Architektury-murator”.
O konferencji „Architektura, marketing, media - (nie)bezpieczne związki”
30 czerwca 2026 roku odbyła się konferencja zorganizowana przez redakcję „Architektury-murator” - „Architektura, marketing, media - (nie)bezpieczne związki”. Środowisko architektów, marketingowców i mediów oraz wszystkich osób zainteresowanych architekturą przyjechało do Warszawy z całej Polski, by zastanowić się wspólnie nad tym, jak postrzegany jest dziś architekt i jak sprawić, by był widoczny bardziej i lepiej. Punktem wyjścia był raport „A-m” pt. „Wiarygodni, ale jeszcze nie wpływowi. Medialny wizerunek architektów w Polsce 2026”.
Czytaj też: Dziecięca fantazja i władza w jednym. Rozmowa o zamkach szybko zmienia się w dyskusję o granicach
W zabytkowych murach dawnej drukarni przy Mińskiej 65 w Warszawie spotkali się m.in. prof. Ewa Kuryłowicz, Szymon Wojciechowski, Maciej Miłobędzki, Piotr Lewicki, Monika Arczyńska, ale i przedstawiciele mediów i branży marketingowej. Za pomocą łączy internetowych obecni byli również Robert Konieczny i Dominika Zielińska.
Raport pt. „Wiarygodni, ale jeszcze nie wpływowi. Medialny wizerunek architektów w Polsce 2026” przygotowany został na zlecenie "Architektury-murator" przez Instytut Monitorowania Mediów.