Spis treści
Centrum Kultury i Edukacji Muzycznej w Wadągu, czyli wielkie ambicje
Trzy nowoczesne, nawiązujące wizualnie do języka muzyki budynki o łącznej powierzchni użytkowej blisko 8,5 tys. m² – tak w skrócie przedstawia się pomysł na Powiatowo-Gminne Centrum Kultury i Edukacji Muzycznej w Wadągu (pow. olsztyński). Nowy obiekt potrzebuje tak dużej powierzchni, bo Centrum ma łączyć w sobie liczne funkcje: siedzibę znajdą tu Gminny Ośrodek Kultury, Samorządową Szkołę Muzyczną I st. w Dywitach Bibliotekę Publiczną, Galerię Twórczości Warmińskiej oraz Salę Warmińskich Inicjatyw Kulturalno-Muzycznych. W ramach inwestycji ma powstać m.in. sala koncertowa na 400 osób.
Inwestycja ma zostać zrealizowana w trybie „zaprojektuj i zbuduj”, w oparciu o koncepcję stworzoną przez Pracownię Projektową F-11 z Krakowa (znaną m.in. z projektu kąpieliska Zakrzówek w Krakowie i nowej fabryki „Wigencja” w Łodzi). Pamiętano nie tylko o funkcjonalności, ale również o ekologii: zaplanowano sporo zieleni, a także panele fotowoltaiczne oraz gruntowe pompy ciepła.
Inwestycja od początku spotykała się wśród mieszkańców z krytyką jako zbyt ambitna jak na możliwości finansowe powiatu i niedużej gminy. W realizacji miało jednak pomóc dofinansowanie z Polskiego Ładu. Nie uspokoiło to jednak krytyków, gdyż posiadana przez samorządy kwota miała i tak pokryć jedynie koszty realizacji obiektów do stanu surowego, bez wykończenia.
– Na razie na budowę mamy dwadzieścia milionów złotych z Polskiego Ładu, co powinno wystarczyć na pierwszy etap prac (...). Przyjęliśmy etapową, bardzo elastyczną formułę realizacji centrum – uspokajał Andrzej Abako, starosta olsztyński.
Problemy z realizacją i zmiany planów na ostatniej prostej
Inwestycję realizują wspólnie powiat olsztyński oraz gmina Dywity. A raczej próbują realizować, gdyż rozpoczętą już budowę wstrzymano. We wrześniu 2024 r. powiat ogłosił, że podpisano umowę z wykonawcą, firmą JDP sp. z o.o. Na realizację tego etapu przewidziano 3 lata, a zatem prace miały się zakończyć w 2027 r. Teraz jednak to wszystko stoi pod znakiem zapytania, gdyż w lipcu 2025 r. gmina poinformowała o rozwiązaniu umowy z wykonawcą z powodu niewywiązywania się z obowiązków. Chodziło o opóźnienia względem harmonogramu.
Inwestor nie dał za wygraną i zorganizował kolejny przetarg, ograniczając zakres inwestycji (zrezygnowano na razie z planowanej sali koncertowej). W czerwcu 2026 r. otwarto oferty 6 firm – najtańsza z ofert okazała się niemal mieścić w założonym budżecie (19,3 mln zł vs. 19 mln zł). Wydawało się, że tym razem się uda. Jak jednak dowiedziała się „Gazeta Wyborcza”, na ostatniej prostej nowe władze gminy Dywity stwierdziły, że jednak nie potrzebują już domu kultury, a zamiast tego wolałyby na zarezerwowanej działce wybudować szkołę podstawową.
Postawiło to inwestora w bardzo trudnej sytuacji, gdyż umowę ze zwycięzcą przetargu trzeba podpisać do 3 sierpnia 2026 r. (z uwagi na terminy rozliczenia dotacji). Obecnie powiat szuka rozwiązania – można albo anulować przetarg i rozpisać nowy, albo rozstrzygnąć go i później próbować zmienić z wykonawcą ustalenia za pomocą aneksu do umowy. Żadna z opcji nie jest dobra, co znów stawia realizację inwestycji pod znakiem zapytania.
- Zobacz także: Reinterpretacja modernistycznego dziedzictwa. Hala Urania na trwałe wpisała się w tożsamość Olsztyna
Mieszkańcy chcieli, by Centrum Kultury i Edukacji Muzycznej w Wadągu powstało
Warto przypomnieć, że realizację Centrum Kultury i Edukacji Muzycznej w Wadągu próbowała już raz zatrzymać część lokalnych radnych. Pojawiały się głosy, że może z inwestycji należałoby się wycofać lub ją ograniczyć, co motywowano brakiem pieniędzy na projekt o takiej skali.
W czerwcu 2024 r. mieszkańcy głośno sprzeciwili się jednak okrajaniu projektu czy jego wstrzymywaniu. Kilkaset osób podpisało list protestacyjny, a rodzice uczniów szkoły muzycznej zjawili się na posiedzeniu zarządu powiatu. Mieszkańcy przypomnieli radnym o przedwyborczych obietnicach, a młodzi muzycy wykonali „Rotę” jako protest song. Jak się wydaje, głos mieszkańców został przez polityków usłyszany, gdyż temat ewentualnej rezygnacji z inwestycji więcej się nie pojawił. Teraz jednak cały projekt znów jest zagrożony, a jego losy – niepewne.
- Przejdź do galerii: Hala Urania w Olsztynie