Spis treści
Najbardziej zrównoważonym budynkiem jest często ten, który już istnieje – od tego zaskakującego stwierdzenia MVRDV rozpoczyna opowieść o swoim najnowszym projekcie. Architekci nie próbują ukrywać podstawowej sprzeczności współczesnego budownictwa: każda nowa inwestycja oznacza zużycie materiałów, energii i zasobów, a więc pozostawia ślad środowiskowy. Dlatego ich zdaniem nowy obiekt nie może usprawiedliwiać się wyłącznie hasłami o zielonej architekturze. Musi udowodnić, że jego obecność przyniesie środowisku i społeczeństwu więcej korzyści niż szkód. Z tego przekonania narodził się Rotterdam ROCKS! – zwycięska propozycja MVRDV dla pierwszej Shift Embassy.
Ideą tego projektu nie jest dostarczenie gotowej odpowiedzi na kryzys klimatyczny. Przeciwnie – architekci traktują go jako laboratorium i publiczną demonstrację poszukiwania rozwiązań. Architektura sama musi przemawiać – podkreślają. To jej forma, materiały, systemy wodne, krajobraz, energia i sposób użytkowania mają opowiadać o przyszłości bardziej przekonująco niż jakakolwiek wystawa. Towarzyszący projektowi Sustainability Factsheet, stanowiący część informacji prasowej MVRDV, pokazuje, że za tymi deklaracjami stoją konkretne cele i wskaźniki środowiskowe, które będą monitorowane również po oddaniu budynku do użytku.
Przeczytaj wywiad z Winym Maasem z MVRDV: Winy Maas: Apokaliptyczne podejście do czasu może być pomocne. Mobilizuje nas do działania
Wystawa, hotel, sale konferencyjne, restauracja i miejsce spotkań
Projekt powstał w wyniku międzynarodowego konkursu ogłoszonego przez fundację Shift – organizację społeczną, której celem jest uczynienie zrównoważonego rozwoju czymś widocznym, namacalnym i możliwym do wdrożenia w codziennym życiu. Do pierwszego etapu zgłoszono osiemdziesiąt propozycji, z których do finału zakwalifikowano pięć zespołów: Ecosistema Urbano, Heatherwick Studio, Mecanoo, Office for Political Innovation oraz MVRDV. Zwycięska koncepcja stanie się jednym z najważniejszych obiektów nowej dzielnicy Waterkant na południowym brzegu Mozy, w miejscu planowanego przyczółka trzeciego mostu przez rzekę.
Shift Embassy ma być czymś znacznie więcej niż centrum wystawienniczym. W jego wnętrzu znajdzie się pięciotysięczna immersyjna ekspozycja The Elysium poświęcona przyszłości klimatu, energii, gospodarki obiegu zamkniętego i bioróżnorodności, a także hotel, przestrzenie edukacyjne, sale konferencyjne, restauracje oraz miejsca spotkań lokalnej społeczności. Obiekt o wysokości około 60 metrów i powierzchni około 20 tys. m² ma odwiedzać nawet 700 tysięcy osób rocznie, z czego połowę stanowić będą uczestnicy wystawy Elysium, a połowę użytkownicy ogólnodostępnego tarasu widokowego. Celem nie jest jednak przekazywanie wiedzy w tradycyjny sposób. Twórcy chcą, aby odwiedzający mogli doświadczyć możliwej przyszłości, a następnie przełożyć to doświadczenie na własne działania
Skóra do skóry, czyli włączenie budynku w miejski ekosystem
Równie ważna jak sama bryła jest jej powierzchnia. MVRDV traktuje elewację nie jako zewnętrzną powłokę budynku, lecz jako fragment miejskiego ekosystemu. Tarasy mają stać się pionowym przedłużeniem nadrzecznego parku, a zaokrąglona geometria skał tworzy zróżnicowane warunki nasłonecznienia, zacienienia i przewietrzania. Architekci analizowali mikroklimat każdej części budynku, aby określić, gdzie najlepiej rozwijać się będą konkretne gatunki roślin, gdzie należy zatrzymać wodę opadową, a gdzie stworzyć miejsca lęgowe dla ptaków i schronienia dla nietoperzy czy owadów.
"Skóra" budynku zostanie pokryta kieszeniami, niszami i kanałami mieszczącymi glebę, korzenie, wodę i roślinność. Jedne fragmenty elewacji będą pełnić rolę parków, inne ogrodów, jeszcze inne pionowych ścian biologicznie czynnych. Projekt zakłada stworzenie sześciu typów mikrosiedlisk dla mchów, porostów, paproci, traw, krzewów i drzew oraz gatunków charakterystycznych dla Rotterdamu, takich jak jerzyki czy kopciuszek zwyczajny. Tym samym budynek ma nie tylko ograniczać negatywny wpływ na środowisko, lecz aktywnie zwiększać bioróżnorodność i poprawiać lokalny mikroklimat. Architekci określają tę wizję mianem „Biotopii” – świata, w którym architektura nie jedynie współistnieje z naturą, ale zaczyna funkcjonować na podobnych zasadach jak żywy organizm.
Budynek metaboliczny, czyli uczący się i reagujący na zmiany
Myślenie o budynku jako organizmie znajduje odzwierciedlenie również w jego technologii. Rotterdam ROCKS! ma być jednocześnie laboratorium nowych metod budowania i publicznym eksperymentem. Konstrukcja wykorzysta elementy stalowe z odzysku, beton o obniżonym śladzie węglowym, materiały biopochodne oraz rozwiązania umożliwiające demontaż i ponowne wykorzystanie wszystkich komponentów. Ambicją projektantów jest zastosowanie nawet 70 procent stali z odzysku w konstrukcji oraz ograniczenie śladu węglowego budynku o 30–50 procent względem standardowej realizacji tej wielkości.
Budynek otrzyma również około 2500 m² paneli fotowoltaicznych o mocy około 480 kWp, system retencji pozwalający magazynować około 420 m³ wody opadowej oraz rozwiązania wykorzystujące wodę z Mozy do ogrzewania i chłodzenia. Każdy element będzie oceniany nie tylko pod względem kosztów czy trwałości, ale również możliwości przyszłego odzysku. W ten sposób budynek stanie się swoistym „bankiem materiałów”, którego wartość nie kończy się wraz z pierwszym okresem użytkowania. Jednocześnie wszystkie systemy – produkcja energii, retencja wody, temperatury, rozwój roślin, bioróżnorodność czy zachowanie materiałów – będą stale monitorowane i prezentowane odwiedzającym. Dane nie zostaną ukryte w technicznych raportach. Staną się częścią doświadczenia zwiedzających i podstawą do dalszego doskonalenia obiektu. MVRDV określa Rotterdam ROCKS! mianem budynku metabolicznego – architektury, która uczy się, reaguje na zmiany i nieustannie ewoluuje.
Twórcy projektu Shift Embassy
Autorem projektu jest holenderska pracownia MVRDV pod kierunkiem Winy’ego Maasa i Fransa de Witte, we współpracy z Arcadis (krajobraz i kosztorysy), Arup (konstrukcja), DGMR (fizyka budowli i instalacje), Joris Laarman Lab odpowiedzialnym za koncepcję biomów i elewacji oraz zespołami SB&Co.design, Tamschick Media + Space i Expo Pavilion Group przygotowującymi doświadczenie wystawiennicze. Obiekt o powierzchni około 25 tysięcy metrów kwadratowych powstanie jako pierwszy Shift Embassy – nowy typ miejsca łączącego kulturę, edukację, hotel, przestrzenie publiczne i badania nad zrównoważonym rozwojem. MVRDV podkreśla jednak, że projekt nie ma być zamkniętym dziełem. Tak jak Rotterdam od lat powtarza swoje motto „Rotterdam is nooit af” – „Rotterdam nigdy nie jest skończony” – tak również Shift Embassy ma pozostawać architekturą otwartą na kolejne zmiany, nowe technologie i nowe sposoby myślenia o relacji między miastem, człowiekiem i naturą.
---
Dziękujemy, że tu jesteś!
Posłuchaj Podcastu Architektonicznego z Marcinem Mellerem i Paweł Paradowskim - rozmawiamy o polskim projekcie lokalnej szkoły w Etiopii.