Katedra parkingowa
Projekt betonowej postmodernistycznej katedry o nazwie Szewska Centrum zaczął powstawać w 1993 roku. Spółka Parkingi Miejskie uwidziała dla działki na skrzyżowaniu Kazimierza Wielkiego i Szewskiej wielopoziomowy garaż z biurami i usługami.
Projekt zlecono pracowni Terra Architektoniczne Studio Autorskie Stefana Müllera, który dopiero co zakończył dwuletnią pracę na stanowisku architekta miasta. W zespole projektowym oprócz legendy dolnośląskiej architektury powojennej znaleźli się też m.in. Paweł Jaszczuk, Mariusz Grochowski i Dariusz Ropacki. Müller w czasach PRL-u zaprojektował m.in. Antybudynek (tak go nazywał), czyli centrum rehabilitacji Granit w Szklarskiej Porębie, nowy rynek w Jaworze czy charakterystyczny galeriowiec na Grabiszyńskiej we Wrocławiu, niestety, zniszczony przez termomodernizację.
To, co łączy Granit i galeriowiec, to to, że nie miały wyglądać jak to, czym były - budynkiem, blokiem mieszkalnym. Tej samej zasady trzymał się Müller, gdy już po upadku PRL projektował budynek dla Parkingów Miejskich. Choć silnie osadzony w kontekście lokalnym, z mnóstwem cytatów z modernistycznych ikon przedwojennego Breslau, swoją formą ustawia się w kontrze do całego otoczenia. Na dodatek przypomina nieco kościół św. Doroty z ul. Świdnickiej, stojący niegdyś po sąsiedzku z wyburzonym już postmodernistycznym Solpolem, również do tego kościoła nawiązującym. Nawiasem mówiąc, z powodu tego właśnie podobieństwa Szewska Centrum nazywana była katedrą Matki Boskiej Parkingowej.
Zobacz także: Okrągłe okna, feeria barw - te kolorowe bloki we Wrocławiu projektował słynny architekt
Wieża na plazmatycznym rozlewisku
Niecodzienną konstrukcję postawił Mostostal Warszawa, budowa trwała od 1996 do 1999 roku. W listopadzie 1999 roku zakończono główną część realizacji i uruchomiono parking, reszta zaczęła funkcjonować rok później. Do nieco mordoropodobnej wieży wprowadziły się biura, na parter usługówka. Miejsca postojowe dawały dom 380 samochodom w samym centrum. Szewska Centrum została nową dominantą okolicy. Surową strukturę betonu wygładzały metalowe połyskujące detale. Do architektury Wrocławia na dobre wkroczyła transformacja ustrojowa.
Choć budowla ma bardzo indywidualny wygląd, można się w jej bryle doszukać inspiracji zarówno wieżami gotyckich zabytków Wrocławia, jak i nowoczesnych domów towarowych, budowanych w tym mieście w pierwszych latach XX wieku. Sam Stefan Müller ekspresyjną, wyrazistą formę budynku z betonu, stali i szkła tłumaczył chęcią stworzenia w tym miejscu akcentu przestrzennego, którego tę okolicę pozbawiono po powojennej odbudowie (architekt krytycznie oceniał wygląd tej części miasta, opisując jako "bezkształtne, plazmatyczne rozlewisko przestrzenne")
— pisała o Szewskiej Centrum Anna Cymer na łamach Culture.pl. W 2000 roku budynek wyróżniono (równorzędnie) w konkursie Polski Cement w Architekturze.
Stefan Müller zasłużył się dla Dolnego Śląska nie tylko swoimi projektami. W latach 70. przez kilka lat kierował wrocławskim SARP-em. W 2011 roku otrzymał Honorową Nagrodę SARP Oddział Wrocław za całokształt twórczości. Wpłynął znacząco na twórczość kolejnych pokoleń architektów. Zmarł w 2018 roku.
W wywiadzie na łamach Architektury-murator Müller narzekał, że inwestorzy ingerują w jego projekty podczas remontów, nie pytając go o zdanie, nie konsultując - i w efekcie psując jego pracę. Tak było w przypadku galeriowca na Grabiszyńskiej, tak było i w przypadku Granitu. Niestety, do tego grona dołączyła po cichu Szewska Centrum. Wieża zaprojektowana przecież w nawiązaniu do dziedzictwa brutalizmu, zyskała niedawno gładką styropianowo-tynkową pierzynkę w jasnym, nieco seledynowym odcieniu. Betonowej struktury już tu nie widać, a wieża podzieliła los galeriowca Müllera, ocieplonego tylko w połowie. No i po co?
Zobacz także: Zanim przyszły galerie handlowe, to one wypierały sklepiki z miasta. Rynek domów towarowych w Breslau był bezwzględny