Spis treści
Sukces testów ILS i zielone światło od regulatora
Budowa nowej infrastruktury radionawigacyjnej na krakowskim lotnisku postępuje. Jak wynika z najnowszych komunikatów Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, szczegółowe pomiary prowadzone z powietrza, tzw. obloty kontrolne systemu ILS/DME „KRW”, zakończyły się wynikiem pozytywnym. Prowadzone do 28 lipca testy potwierdziły, że parametry pracy nowych urządzeń są w pełni zgodne z rygorystycznymi normami Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO).
Co istotne dla regularności lotów, pozytywną decyzję o wdrożeniu zmiany wydał już Urząd Lotnictwa Cywilnego, potwierdzając spełnienie wszystkich wymogów bezpieczeństwa. Obecnie system pracuje w trybie testowym, a Polska Agencja Żeglugi Powietrznej prowadzi standardowe procedury publikacji danych w AIP Polska, co jest niezbędne, by załogi statków powietrznych i przewoźnicy mogli oficjalnie korzystać z nowej pomocy od 1 października 2026 roku.
- Pisaliśmy też: Rozpoczął się montaż nowego systemu ILS na lotnisku w Krakowie. Ma pomóc przełamać "klątwę mgieł"
Dlaczego Kraków potrzebował nowego ILS po 23 latach?
Poprzedni system służył pilotom lądującym pod Wawelem przez blisko ćwierć wieku. W realiach nowoczesnego lotnictwa była to technologia wymagająca pilnej wymiany, zwłaszcza w specyficznych warunkach klimatycznych Małopolski. System ILS (Instrument Landing System) to w praktyce radiowa ścieżka naprowadzania, składająca się z sygnału kierunkowego (oś pasa) oraz pionowego (kąt schodzenia).
Dotychczasowa kategoria I (CAT I) wymuszała na pilotach widoczność pasa na wysokości co najmniej 60 metrów. Przy gęstszych mgłach lądowanie było niemożliwe. Nowa inwestycja ma docelowo umożliwić certyfikację lotniska w kategorii II (CAT II), co obniży pułap decyzji do zaledwie 30 metrów. Eksperci szacują, że ta zmiana pozwoli uniknąć nawet 80 proc. przekierowań samolotów, które do tej pory, z powodu złej widoczności, musiały szukać lądowisk zapasowych, najczęściej w sąsiednich Pyrzowicach.
Inżynieryjny rozmach inwestycji w Balicach
Modernizacja systemu nawigacyjnego to nie tylko wymiana nadajników, ale potężna operacja budowlana i architektoniczna. Realizacja projektu na terenie Kraków Airport objęła m.in. budowę zespołu 20 masztów antenowych radiolatarni kursu wraz z fundamentami i specjalistycznym oświetleniem przeszkodowym. Powstała także wieża aluminiowa nadajnika ścieżki schodzenia o wysokości ponad 16 metrów oraz dwa prefabrykowane kontenery techniczne skrywające serce systemu.
Prace postępowały w rekordowym tempie. Mimo że standardowo wymiana tego typu aparatury trwa około siedmiu miesięcy, w Krakowie założono realizację w zaledwie pięć. Co najważniejsze dla podróżnych, montaż nowej aparatury nie wymusił zamknięcia portu - w czasie robót piloci korzystali z alternatywnych metod podejścia, w tym nawigacji satelitarnej GNSS.
Od CAT I do pełnej kategorii II
Choć nowe urządzenia technicznie spełniają już wymagania wyższej kategorii, ich wdrażanie będzie etapowe. Od 1 października br. system rozpocznie pracę operacyjną w reżimie CAT I. Równolegle Kraków Airport przystępuje do modernizacji infrastruktury lotniskowej, w tym oświetlenia nawigacyjnego na drodze startowej, co zaplanowano na drugą połowę sierpnia 2026 r.
Pełne wdrożenie operacyjne kategorii II planowane jest na pierwszy kwartał 2027 roku, po zakończeniu procesów certyfikacyjnych i uzyskaniu wszystkich zgód formalnych.
Przełomem w negocjacjach nad podniesieniem kategorii były zmiany w przepisach ICAO, które pozwoliły na certyfikację wyższej kategorii bez konieczności inwazyjnego i ryzykownego dla nawierzchni pasa dogęszczania świateł osiowych.
- Polecamy też: Budowa terminala lotniska w Krakowie na start. Podpisują umowę z wykonawcą. Mogą wreszcie ruszyć prace
Przyszłość, czyli nowa droga startowa i kategoria III
Obecna modernizacja to fundament pod jeszcze ambitniejsze plany. Najwyższa, trzecia kategoria systemu ILS (CAT III), umożliwiająca lądowania przy niemal zerowej widoczności, będzie mogła pojawić się w Krakowie dopiero po wybudowaniu nowej drogi startowej.
W tym zakresie luty 2026 roku przyniósł historyczny przełom - po dekadzie starań port uzyskał pozytywną decyzję środowiskową dla tej inwestycji. Jest to ważny element planu wartego ponad 4 miliardy złotych, obejmującego także rozbudowę terminala pasażerskiego. Dzięki nowemu systemowi ILS i nadchodzącym inwestycjom strukturalnym, Kraków Airport przestaje być zakładnikiem pogody, budując status jednego z najnowocześniejszych portów lotniczych w tej części Europy.