Rozpoczyna się montaż nowego systemu ILS na lotnisku w Krakowie. Ma pomóc przełamać "klątwę mgieł"

2026-03-18 11:28

Krakowskie lotnisko Balice od lat zmaga się z jesienno-zimową „klątwą mgieł”, która regularnie paraliżuje ruch pasażerski. Każda mgła osiadająca nad płytą lotniska oznaczała dotychczas nerwowe sprawdzanie tablicy odlotów i niemal pewne przekierowania lotów do sąsiednich Pyrzowic. Ten scenariusz powoli odchodzi do lamusa - Polska Agencja Żeglugi Powietrznej właśnie rozpoczyna ważną inwestycję, która ma drastycznie ograniczyć liczbę odwołanych operacji lotniczych.

MuratorPlus: Zazielenianie Katowice Airport

Ekspresowa wymiana po... 23 latach

Już w maju krakowski port lotniczy stanie się placem budowy zaawansowanej aparatury nawigacyjnej. PAŻP przystępuje do demontażu wysłużonego systemu ILS/DME „KRW”, który służył pilotom lądującym pod Wawelem przez ostatnie 23 lata. Proces wymiany ma przebiegać w rekordowym tempie, bo specjaliści szacują, że prace potrwają zaledwie pięć miesięcy, podczas gdy standardowo taka operacja zajmuje około siedmiu.

Choć serce systemu będzie wymieniane, pasażerowie nie muszą obawiać się zamknięcia lotniska. W trakcie robót, które mają zakończyć się 1 października 2026 roku, piloci będą korzystać z alternatywnych metod podejścia, opartych na nawigacji satelitarnej GNSS oraz systemie DVOR/DME „KAK”.

Czym jest nowy ILS i dlaczego Kraków go potrzebuje?

System ILS (Instrument Landing System) to swoista radiowa ścieżka, która precyzyjnie prowadzi samolot do przyziemienia, nawet gdy widoczność za oknem kokpitu jest bliska zeru. Dostarcza on pilotom dwóch znaczących sygnałów - kierunkowego, wskazującego oś pasa, oraz pionowego, wyznaczającego kąt schodzenia.

Obecnie Balice dysponują systemem ILS kategorii I, co oznacza, że pilot musi zobaczyć pas na wysokości co najmniej 60 metrów. Jeśli mgła jest gęstsza, maszyna musi odejść na drugi krąg lub szukać lądowiska zapasowego. Nowy system docelowo pozwoli na certyfikację lotniska w kategorii II, co obniży ten pułap do poziomu 30 metrów. Szacuje się, że ta zmiana pozwoliłaby uniknąć przekierowania nawet 80 procent samolotów, które dziś nie mogą wylądować w Krakowie w trudnych warunkach.

Przepisy otwierają drogę do zmian

Przez lata barierą dla wdrożenia wyższej kategorii lądowania w Krakowie były rygorystyczne wymogi techniczne dotyczące oświetlenia pasa. Obawiano się, że konieczne dogęszczenie świateł osiowych mogłoby uszkodzić nawierzchnię drogi startowej, co uznano za zbyt duże ryzyko.

Sytuację zmieniła nowelizacja międzynarodowych przepisów ICAO, która pozwoliła na certyfikację wyższej kategorii bez inwazyjnej ingerencji w oświetlenie. Dzięki temu, według prezesa Kraków Airport Łukasza Strutyńskiego, problem mgieł zostanie rozwiązany w około 70 procentach. Pełne wdrożenie procedur kategorii II planowane jest na pierwszy kwartał 2027 roku.

Przyszłość ILS kategorii III w Balicach

Inwestycja PAŻP to jedynie wstęp do wielkiej rewolucji technologicznej. Choć obecna modernizacja znacząco poprawi sytuację, najwyższa, trzecia kategoria systemu ILS, umożliwiająca lądowanie przy niemal zerowej widoczności, będzie możliwa dopiero po wybudowaniu nowej drogi startowej.

W tym zakresie Balice świętują właśnie historyczny sukces, bo po dekadzie starań uzyskano w końcu pozytywną decyzję środowiskową dla nowej drogi startowej. Wydała ją Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie -  27 lutego 2026. Jest to fundament wartego ponad 4 miliardy złotych planu inwestycyjnego, który obejmuje również rozbudowę terminala, by sprostać obsłudze ponad 13 milionów pasażerów rocznie. Nowy system nawigacyjny ważny krok do tego, by Kraków przestał być zakładnikiem złej pogody.

Podcast Architektoniczny
Barbara Rożek. Architekt dobrze ubezpieczony
Architektura Murator Google News