Spis treści
Szpital Południowy w Warszawie. Trzy bloczki z talerzem na dachu
Nikt nie próbował uczynić go ikoną architektury. Jak większość współczesnych placówek medycznych, jest funkcjonalistyczny i modułowy. Składa się z trzech 5-kondygnacyjnych, prostopadłościennych budynków z łącznikami i dwukondygnacyjnym parkingiem podziemnym, o łącznej powierzchni użytkowej 42 295 m². Do wyróżników budynku zaliczyć można brązowe płyty na części elewacji (wykonana przez firmę Artrys Projekt), zielony dach (Bio-Ogród Zielone budownictwo) oraz okrągłe lądowisko dla helikopterów na budynku A, o powierzchni około 325 m². W obiekcie znajduje się 7 głównych oddziałów szpitalnych, SOR i 310 łóżek dla pacjentów.
Na nowy szpital nie zorganizowano konkursu architektonicznego – autora koncepcji (w 3 wariantach) i właściwego projektu wybrano w przetargu. Za projekt Warszawskiego Szpitala Południowego odpowiada Biuro Konsultingowe Rozwoju Budownictwa Służby Zdrowia „PROMEDICON” Sp. z o.o. Projektowanie trwało w latach 2011–2012 i kosztowało 2,799 mln zł.
O tym, że nowy szpital musi powstać na Ursynowie, przebąkiwało się od czasów PRL-u. Gigantyczna dzielnica mieszkaniowa potrzebowała wszak pełnowymiarowej placówki medycznej. Na lokalizację dość szybko wytypowano miejską działkę obok zbudowanego w latach 1977–1997 Centrum Onkologii. Plany te Centrum usiłowało jednak storpedować, gdyż planowało się na omawianej działce rozbudowywać. Zakusy na teren czynił także Instytut Hematologii i Transfuzjologii. Po sądowych sporach w 2010 r. udało się ostatecznie zatwierdzić wybraną lokalizację u zbiegu ulic rtm. Witolda Pileckiego i Indiry Gandhi.
Budowa pełna problemów. Już przetarg obfitował w zwroty akcji
W 2012 r. projekt szpitala był już gotowy, a rok później planowano rozpoczęcie prac w terenie. Tak się jednak nie stało. Budowa ruszyła dopiero w 2016 r. – 4 lata po zakończeniu etapu projektowego. Wynikało to przede wszystkim z poważnych problemów przy wyborze wykonawcy.
Ogłoszony 11 października 2014 r. przetarg rozstrzygano przez dwa lata. Gdy miasto wybrało najdroższą z czterech ofert (Astaldi S.p.A. + NBI S.p.A.), konkurenci natychmiast się odwołali. Dwa miesiące później ogłoszono, że jednak zwycięża oferta konsorcjum IDS-BUD S.A. + Korporacja „ALTIS HOLDING”, ale po kolejnych dwóch miesiącach nowego zwycięzcę przetargu wykluczono z postępowania. Ostatecznie na placu boju pozostało jedynie konsorcjum Erbud S.A., Strabag sp. z o.o., Strabag AG i Ed. Züblin AG, z którym 19 października 2016 r. podpisano umowę.
Właściwa budowa rozpoczęła się w grudniu 2016 r. „Za 36 miesięcy będzie gotowy” – zapewniała ówczesna prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, ale obietnicy nie udało się dotrzymać. (Nie była to pierwsza niespełniona obietnica w tej sprawie, bo warto przypomnieć, że Gronkiewicz-Waltz zapowiadała budowę Szpitala Południowego w trzech różnych kampaniach wyborczych: w 2006, 2010 i 2014 r.). Terminy zaczęły się przesuwać. Z lipca 2019 r. zrobił się maj 2020, a potem, z powodu pandemii, styczeń 2021. Ostatecznie pierwsi pacjenci skorzystali z nowego szpitala w lutym 2021 r.
Początkowo placówka będzie leczyć pacjentów zakażonych COVID-19. Po zakończeniu pandemii koronawirusa nowy miejski szpital zacznie służyć mieszkańcom południowych dzielnic Warszawy
– podawał wówczas Urząd Miasta. Jak dodawano, była to wówczas jedna z najnowocześniejszych placówek medycznych w Polsce.
- Zobacz też: Krzywy stół i spirala z betonu. To nie rzeźby, to sprzęt do sportu. A wszystko w typowej „sypialni”
Spór o własność szpitala i inne problemy
Pierwsze miesiące działalności Warszawskiego Szpitala Południowego też okazały się burzliwe. Jako że końcowa faza budowy zbiegła się w czasie z wybuchem pandemii koronawirusa SARS-CoV-19, władze Warszawy w porozumieniu z wojewodą mazowieckim zdecydowały, iż początkowo placówka funkcjonować będzie jako tymczasowy szpital covidowy. Miała to być jedna z ośmiu takich placówek na terenie województwa, przyjmująca zwłaszcza cięższe przypadki.
Zaledwie nieco ponad miesiąc po uruchomieniu szpitala, 26 marca 2021 r., minister zdrowia odebrał Warszawie Szpital Południowy. Stało się to na wniosek wojewody mazowieckiego, który zarzucał władzom miasta niewystarczającą współpracę z rządem przy uruchamianiu kolejnych łóżek covidowych. Władze szpitala zawieszono, a na ich miejsce powołano rządową pełnomocnik, która sprawowała odtąd władzę nad placówką. Miasto natychmiast zaskarżyło tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
29 lipca 2021 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny ogłasza wyrok, że decyzja ministra zdrowia o wprowadzeniu do Szpitala Południowego rządowego komisarza była wydana z rażącym naruszeniem prawa. Po miażdżącym wyroku WSA Warszawa wystąpiła o zwrot Szpitala Południowego.
Aktualnie, po przejęciu zarządzania placówką przez Warszawę, podejmowane są działania w celu jak najszybszego uporządkowania sytuacji
– donosiło miasto we wrześniu 2021 r.
Kolejnej wiosny, a konkretnie 1 kwietnia 2022 r., tymczasowe szpitale covidowe zakończyły działalność. W 2022 r. Szpital Południowy mógł wreszcie rozpocząć normalne funkcjonowanie. Uruchomiono SOR i planowane od początku oddziały, w tym m.in. ginekologiczno-położniczy, chirurgii urazowej i ortopedii, chirurgii ogólnej oraz internę z pododdziałem kardiologicznym. Dwa lata później w placówce zaczęła działać nowoczesna klinika leczenia niepłodności.
Okazało się jednak, że i ten okres względnej normalności nie trwał długo. W czerwcu 2026 r. cały zarząd szpitala został odwołany w związku z wykrytymi nieprawidłowościami w finansach i przyjmowaniu pacjentów. W momencie pisania niniejszego artykułu w sprawie tej trwało śledztwo prokuratury oraz dwa audyty: miejski oraz Narodowego Funduszu Zdrowia.
- Przejdź do galerii: Ursynów Północny z drona. Zdjęcia