32-tonowe studnie i 135 kilometrów rur. Inżynieryjne wyzwania na budowie Terminala T5 w Gdańsku

Sporo się dzieje na terenie Baltic Hub, gdzie powstaje jedna z najważniejszych inwestycji dla przyszłości polskiej energetyki. Budowa głębokowodnego Terminala T5 to nie tylko wyzwanie logistyczne, ale przede wszystkim popis precyzji inżynieryjnej. Właśnie ogłoszono osiągnięcie trzeciego kamienia milowego - nabrzeża terminala są gotowe w terminie, a liczby opisujące zużyte materiały i skalę instalacji podziemnych budzą respekt nawet u doświadczonych projektantów. To tutaj, na 21 hektarach odzyskanego lądu, powstanie baza, która obsłuży montaż gigantycznych turbin wiatrowych na Bałtyku.

Beton, stal i dyscyplina. To już trzeci kamień milowy

Grupa NDI buduje na terenie Baltic Hub w Gdańsku głębokowodny Terminal T5 na zlecenie spółki Istrana. Inwestycja obejmuje wykonanie dwóch nabrzeży przeładunkowych, stanowiska ro-ro, placu składowo-manewrowego o powierzchni około 21 ha oraz niezbędnej infrastruktury technicznej. 

Jak informuje wykonawca, realizacja prac żelbetowych dla nabrzeży outbound, inbound, ro-ro oraz temporary to etap, który wymagał tytanicznej pracy i perfekcyjnej koordynacji. Jacek Pawlak, kierownik robót hydrotechnicznych z Grupy NDI, podkreśla że od października 2025 roku do budowy konstrukcji nabrzeży wykorzystano aż 36 000 m³ betonu oraz blisko 3700 ton stali. W szczytowym momencie na placu budowy pracowało ponad 150 pracowników fizycznych, wspieranych przez kilkunastoosobową kadrę inżynierską. Dzięki temu zgraniu, mimo skomplikowanych warunków portowych, roboty żelbetowe zostały zakończone zgodnie z harmonogramem kontraktowym.

- Kolejny, trzeci już kamień milowy za nami. Nabrzeża Terminala T5, a więc outbound, inbound, ro-ro i temporary zostały wykonane w terminie kontraktowym, bez opóźnień - powiedział Jacek Pawlak, kierownik robót hydrotechnicznych z Grupy NDI.

Infrastruktura podziemna, czyli 135 kilometrów rur pod stopami

Choć to, co widać nad powierzchnią, robi wrażenie, prawdziwe techniczne serce terminala kryje się pod ziemią. Robert Kondratowicz, inżynier robót elektrycznych, wskazuje na skalę instalacji elektroenergetycznej, która opiera się na kanalizacji kablowej złożonej z rur o średnicy 160 mm każda. Łączna długość tych rur to bagatela 135 kilometrów, z czego obecnie ułożono już około 25 procent sieci. Na terminalu zostanie zamontowanych również 66 sztuk studni kablowych, z których każda wraz z pokrywą waży aż 32 tony.

Równolegle trwają zaawansowane prace sanitarne.

- Rozpoczęliśmy prace związane z budową instalacji, w których skład wchodzą kanalizacja deszczowa, sanitarna, instalacja wodociągowa oraz przeciwpożarowa. Mamy za sobą wpięcia na terminalu T3, które były wodociągowa oraz przeciwpożarowa. Mamy za sobą wpięcia na terminalu T3, które były kluczowe do połączenia z nową infrastrukturą - mówi Patrycja Maron, inżynier budowy z Grupy NDI.

Szczególnym wyzwaniem jest montaż układów podczyszczających (separatorów i osadników), które są posadawiane na głębokości sięgającej nawet 6 metrów poniżej docelowego terenu na nabrzeżu outbound.

Maszty wyższe niż kamienice i morska logistyka kruszyw

Bezpieczną pracę po zmroku zapewni system oświetlenia oparty na 26 masztach, z których każdy ma wysokość 34 metrów. Do ich montażu wykorzystywany jest specjalistyczny dźwig o zasięgu ramienia wynoszącym 50 metrów. Obecnie gotowych jest już 10 takich konstrukcji.

Terminal T5, o powierzchni blisko 21 hektarów, będzie pełnił funkcję placu składowo-manewrowego dla komponentów farm wiatrowych. Wymaga to specyficznej nawierzchni o ogromnej nośności.

Paweł Śpiewak, zastępca dyrektora projektu, wylicza, że do wbudowania jest ponad 300 000 ton kruszyw, które docierają na budowę drogą morską. Warstwy konstrukcyjne są zabezpieczane przez niemal milion metrów kwadratowych geosyntetyków, w tym 200 000 m² geomembrany separacyjnej. Ta ostatnia pełni kluczową rolę środowiskową - uszczelnia nawierzchnię i chroni podłoże przed zanieczyszczonymi wodami opadowymi, które mogą powstać podczas procesów technologicznych.

Logistyka jako klucz do sukcesu

Przy tak ogromnym zapotrzebowaniu na materiały, logistyka stała się być albo nie być całego przedsięwzięcia. Ograniczona przepustowość dróg i bram zmusiła Grupę NDI do wcześniejszego zgromadzenia materiałów. Na terenie budowy powstały gigantyczne magazyny piasku i kruszyw potrzebnych do dolnych i środkowych warstw nawierzchni. Tylko dzięki takiemu planowaniu możliwe jest dotrzymanie terminów i płynne przejście do kolejnych etapów, jak lipcowy montaż kładek dostępowych dla stanowiska ro-ro, które opierać się będzie na czterech dalbach cumowniczych.

Inwestycja realizowana na zlecenie spółki Istrana, współfinansowana z KPO oraz PFR, to przykład nowoczesnego budownictwa hydrotechnicznego, które w przyszłości może zostać dostosowane nawet do obsługi kontenerów. Projekt jest do tego dostosowany. 

Konstrukcja Terminala T5 została bowiem zaprojektowana z myślą o wyjątkowej uniwersalności. Przez najbliższe 10–15 lat obiekt ten będzie bazą dla morskich farm wiatrowych, obsługującą transport potężnych turbin na Bałtyk. Projektanci przewidzieli jednak przyszłość - po zakończeniu montażu wiatraków, terminal może zostać przekształcony w bazę kontenerową. Taka decyzja, poparta analizami biznesowymi, sprawia, że inwestycja będzie wspierać polską gospodarkę przez wiele dekad, elastycznie dostosowując się do zmieniających się potrzeb.

Tunel średnicowy w Łodzi
Podcast Architektoniczny
Asman i Pieniężny. Niewidzialni architekci i bieda-architektura