Architektura MuratorRealizacjeOśrodek Zdrowia w Przyszowicach

Ośrodek Zdrowia w Przyszowicach

Projektanci nawiązali do tego, co najlepsze w lokalnej architekturze. Tradycyjne wątki nie są jednak cytowane wprost: zastosowali klinkier z przeżużleniami i spiekami, a kalenicę dachu obrócili o 45 stopni w stosunku do typowego układu. O realizacji OVO Grąbczewscy Architekci pisze Agata Twardoch.

Ośrodek zdrowia w Przyszowicach
Na pierwszym planie wejście do przychodni dziecięcej; wejścia do przychodni dziecięcej i dorosłych znajdują się po przeciwległych stronach, co zwiększa czytelność układu, zabieg ten pozwolił także na uzyskanie wspólnej rejestracji, przy zachowaniu rozdziału między przychodniami; fot. Tomasz Zakrzewski
Ośrodek zdrowiaPrzyszowice, ul. Polna 1
AutorzyOVO Grąbczewscy Architekci, architekci Barbara Grąbczewska, Oskar Grąbczewski
Architektura wnętrzOVO Grąbczewscy Architekci
MuralMarek Grąbczewski (autor), współpraca: Paulina Gocoł, Natalia Miłczak, Katarzyna Ponińska, Paweł Pacak, Michał Pieczka
Architektura krajobrazuOVO Grąbczewscy Architekci
KonstrukcjaEwa i Lucjan Cylupa
Generalny wykonawcaGazoplast
InwestorGmina Gierałtowice
Powierzchnia terenu1700.0 m²
Powierzchnia zabudowy555.0 m²
Powierzchnia użytkowa444.0 m²
Powierzchnia całkowita521.0 m²
Kubatura3105.0 m³
Projekt (data)2013
Data realizacji (koniec)2016
Koszt inwestycji2 714 610 PLN brutto

Postmodernistyczne budynki szkół w Paniówkach („A-m” 9/1995) oraz Przyszowicach projektu Bożeny i Janusza Włodarczyków, rozbudowa przedszkola w Paniówkach biura jojko+nawrocki architekci („A-m” 10/2016), ośrodek zdrowia i pomocy społecznej w Gierałtowicach projektu OVO Grąbczewscy Architekci („A-m” 11/2010) i wreszcie nowa przychodnia w Przyszowicach tej samej pracowni. Przykłady te dobitnie świadczą, że niewielkiej, wiejskiej gminie w powiecie gliwickim na Górnym Śląsku udaje się realizować inwestycje publiczne na nieczęstym dla polskiej prowincji, wysokim poziomie. Przy czym projekt tylko jednego z wymienionych budynków – ośrodka w Gierałtowicach – wyłoniono w konkursie. Pytanie, czy jakość architektury zawdzięczamy sprawnemu nadzorowi ze strony wydziału inwestycji, czy raczej szczęściu do dobrych architektów, pozostaje otwartym, faktem jest, że żadna z gmin wiejskich nie gości tak często na łamach czasopism architektonicznych.

Ośrodek zdrowia w Przyszowicach
Widok z lotu ptaka; budynek przychodni jest zasilany wyłącznie odnawialnymi źródłami energii; ogrzewanie i chłodzenie w całości zapewnia gruntowa pompa ciepła, a elektryczność – panele fotowoltaiczne na dachu; fot. Tomasz Zakrzewski

Niewielki, parterowy budynek przychodni w Przyszowicach poprzez czerwoną cegłę, tektoniczną dekorację elewacji i dwuspadowy dach o niewielkim nachyleniu stara się nawiązać do tego, co najlepsze w okolicznej zabudowie. Lokalne wątki nie są jednak cytowane wprost: zastosowano klinkier z przeżużleniami i spiekami, kalenicę obrócono o 45 stopni w stosunku do układu tradycyjnego, a cegły nadproża nie dość, że ułożono poziomo, to jeszcze pod kątem w stosunku do parapetu. Poczekalnia w części dla dorosłych oraz uzupełniona o autorski mural poczekalnia w części dla dzieci właśnie dzięki odwróceniu kalenicy zyskały przestronność niespotykaną w innych obiektach tego typu. Warto podkreślić, że budynek jest ponadto w całości zasilany przez odnawialne źródła energii.

Ośrodek zdrowia w Przyszowicach
Budynek poprzez zastosowanie czerwonej cegły, tektonicznej dekoracji elewacji i przekrycie dwuspadowym dachem o niewielkim nachyleniu nawiązuje do okolicznej zabudowy; fot. Tomasz Zakrzewski

Choć autorzy twierdzą, że nie odnieśli się do swojej poprzedniej realizacji w tej samej gminie, trudno pomiędzy przychodniami w Przyszowicach i w Gierałtowicach nie doszukiwać się podobieństw. Budynki łączy zarówno pomysł zdwojenia głównego wejścia, jak i sposób kształtowania elewacji. W obu obiektach wejścia do różnych funkcji znajdują się po przeciwległych stronach, co zwiększa czytelność układu, a w Przyszowicach zabieg ten pozwolił dodatkowo na uzyskanie wspólnej rejestracji, przy zachowaniu pełnego rozdziału między ośrodkiem dla dzieci i dorosłych. Na elewacjach powtarza się klinkier, zabawa z fakturą oraz świadoma gra otworami okiennymi: pionowymi i poziomymi prostokątami w Gierałtowicach oraz mniejszymi i większymi trapezami w Przyszowicach.

Oba budynki łączy niestety jeszcze jedna cecha: nienadążające za dobrą architekturą otoczenie. W żadnej z dwóch realizacji inwestor nie wykorzystał potencjału, jaki stwarzają dla miejsca obiekty użyteczności publicznej. Ośrodków praktycznie nie uzupełniono o przestrzeń publiczną: brakuje przedpola, zieleni i ławek, dominują parkingi, które w zasadzie zasłaniają wejścia. Strata wydaje się tym większa, że obie realizacje sąsiadują z ważnymi w skali wsi obiektami – jeden ze szkołą, drugi z kościołem.

Ośrodek zdrowia w Przyszowicach
Mural w poczekalni dla dzieci autorstwa Marka Grąbczewskiego; fot. Tomasz Zakrzewski

Ośrodków praktycznie nie uzupełniono o przestrzeń publiczną: brakuje przedpola, zieleni i ławek, dominują parkingi, które w zasadzie zasłaniają wejścia. Strata wydaje się tym większa, że obie realizacje sąsiadują z ważnymi w skali wsi obiektami – jeden ze szkołą, drugi z kościołem.

Wymienione we wstępie realizacje, oprócz lokalizacji, wydaje się łączyć również duch śląskiej szkoły architektury. Charakteryzuje je tak zwana tektoniczność, czyli przejrzystość kompozycji układu konstrukcyjnego, logika i konsekwencja w kształtowaniu formy, oszczędność detali i zdobień, a także wykorzystanie naturalnych materiałów, głównie cegły i drewna. Zasługujący na uwagę wydaje się zwłaszcza sposób, w jaki autorzy wszystkich tych obiektów adaptują tradycyjną czerwoną cegłę do realizacji z jednej strony zgodnych z duchem miejsca, a z drugiej – z duchem czasu. Tym bardziej, że z powodu nieustającej popularności styropianowych termomodernizacji, za kilka lat może się okazać, że na Śląsku niewiele zostało oryginalnych, czerwonych elewacji.

Ośrodek zdrowia w Przyszowicach
Hol z poczekalnią dla dorosłych; na wprost pomieszczenie rejestracji i przejście do poczekalni dla dzieci; we wnętrzach wykorzystano ten sam typ cegły co na elewacji; fot. Tomasz Zakrzewski

Założenia autorskie

Budynek usytuowany jest w terenie, gdzie występują bardzo silne szkody górnicze. Uformowaliśmy go na przekątniowej osi, wykorzystując zarówno uwarunkowania lokalizacyjne, jak i fakt, że musieliśmy zaprojektować dwa odrębne wejścia – osobne dla pacjentów dorosłych, osobne dla dzieci.

Formę budynku ukształtowaliśmy, czerpiąc inspiracje z jego bezpośredniego sąsiedztwa. Większość domów w Przyszowicach to obiekty ceglane o pulpitowych lub dwuspadowych dachach o kącie nachylenia od 10 do 20 stopni. W niektórych z nich spadek dachu wyznacza również kształt okien. Zastosowaliśmy te zasady do naszego budynku. Ma on rzut prostokąta z wejściami w narożnikach, co podkreśla kierunek łączący ulicę Polną z lokalną drogą. Całość przekrywa dwuspadowy dach o kalenicy leżącej na tym przekątnym kierunku.

Ośrodek zdrowia w Przyszowicach
Rzut parteru. Oznaczenia: 1 – hol i poczekalnia dla dorosłych; 2 – hol i poczekalnia dla dzieci; 3 – rejestracja; 4 – gabinet; 5 – gabinet zabiegowy; 6 – gabinet specjalistyczny; 7 – gabinet pielęgniarki środowiskowej; 8 – pomieszczenie socjalne; 9 – gabinet lekarski dla dzieci; 10 – pomieszczenie techniczne; 11 – archiwum

Szczególnie zależało nam na stworzeniu przyjaznych, przestronnych i dobrze doświetlonych wnętrz, stąd m.in. duża wysokość pomieszczeń i holi. Wiele uwagi poświęciliśmy zwłaszcza poczekalni dla dzieci. Aby zminimalizować stres, który przeżywają u lekarza, na głównej ścianie powstał mural wyobrażający dżunglę. Kolejny, przedstawiający zgeometryzowane rośliny, uprzyjemnia strefę matki z małym dzieckiem. Oba murale zostały zaprojektowane przez naszego syna, a wykonane przez nas oraz zespół studentów architektury. Poczekalnia jest doświetlona okrągłymi świetlikami, które za dnia całkowicie eliminują potrzebę wykorzystania światła sztucznego.

Z uwagi na wspomniane szkody górnicze budynek jest podzielony dylatacją na dwie części; każda została spięta obwodowymi wieńcami i żelbetowym dachem. Budynek jest zasilany wyłącznie odnawialnymi źródłami energii. Ogrzewanie i chłodzenie w całości zapewnia gruntowa pompa ciepła, a elektryczność – panele fotowoltaiczne na dachu.

Oskar i Barbara Grąbczewscy

Atlas pamięci: wystawa projektu OVO Grąbczewscy na 40-lecie Solidarności Na terenie Fabryki Pełnej Życia w Dąbrowie Górniczej można oglądać wystawę „Atlas pamięci” opowiadającą o początkach „Solidarności” i podpisaniu tzw. Porozumień Sierpniowych, które umożliwiły zarejestrowanie związku i wpłynęły na bieg historii. Projekt ekspozycji opracował zespół OVO Grąbczewscy Architekci.
OVO Grąbczewscy w Berlinie OVO Grąbczewscy Architekci to kolejna polska pracownia, która będzie miała okazję zaprezentować swój dorobek w Berlinie. Tytuł wystawy – Playing Architecture – odnosi się do credo tego katowickiego biura, które stara się projektować budynki egalitarne i oddziałujące na emocje użytkowników.
Katowickie TBS z nowym osiedlem projektu OVO Grąbczewscy Pracownia OVO Grąbczewscy Architekci zwyciężyła w konkursie na projekt przebudowy trzech kamienic w śródmieściu Katowic. W zmodernizowanych domach znajdzie się 50 nowoczesnych mieszkań, z których połowa przeznaczona zostanie dla osób starszych.
Centrum Administracyjne Wielkiej Wsi O wyjątkowej jakości tego miejsca świadczy zaaranżowane z pietyzmem otoczenie: ułożona w swobodne pasy zieleń rabat, krzewów i trawników z elementami małej architektury i kompozycją przestrzenną inspirowaną herbem gminy– pisze Marcin Brataniec.
Muzeum Ognia w Żorach Na elewacji budynku odbijają się światła przejeżdżających obok aut, a słońce gra swój spektakl zależny od pogody i pory dnia. Jednak dopiero wieczorem iluminowany obiekt naprawdę zachwyca, emanując ognistym blaskiem. Prawdziwe Muzeum Ognia – o skomplikowanych uwarunkowaniach terenu, które zdeterminowały abstrakcyjną formę pawilonu, a następnie jego funkcję, doskonałej współpracy architektów z inwestorem, opartej na szacunku i dostarczaniu sobie inspiracji, a także umiejętnym poruszaniu się projektantów między różnymi konwencjami piszą Antoni Domicz i Krzysztof Mycielski.
Muzeum dla przejezdnych - o Muzeum Ognia Krzysztof Mycielski W nieogarniętej przestrzeni biegnącej przez Żory krajowej drogi nr 81 budynek wybił się dzięki swojej krzykliwej, dekonstruktywistycznej formie. W tym sensie budzi skojarzenia z realizacjami Franka Gehry’ego, który tworząc swoje ekstrawaganckie bryły, zakochiwał się w chaosie przedmieść Los Angeles i w składach portowych Bilbao – pisze architekt i krytyk architektury Krzysztof Mycielski.