Spis treści
Trzonolinowiec w Gdańsku. Dane
| Nazwa | Zieleniak |
| Adres | ul. Wały Piastowskie |
| Autorzy | Jasna Strzałkowska i Stanisław Tobolczyk |
| Konstrukcja | Zbigniew Zaborowski |
| Powierzchnia | 13 500 m² (+5300 m² u podnóża) |
| Liczba kondygnacji | 17 |
| Wysokość | 72 m |
| Projekt | 1962 |
| Realizacja | 1963-1971 |
17-kondygnacyjny budynek bez wykorzystania żadnej podpory.
W połowie XX wieku Śródmieście Gdańska stało się przedmiotem dyskusji na temat jego ponownego zagospodarowania przestrzennego, na miarę ówczesnych wielkich, nowoczesnych arterii komunikacyjnych. Według planów z 1962 roku w sąsiedztwie wielokondygnacyjnych domów i hoteli stanąć miał, podobny im, obiekt biurowy Centralnego Ośrodka Konstrukcyjno-Badawczego Przemysłu Okrętowego. Duet architektoniczny, Jasna Strzałkowska i Stanisław Tobolczyk, zaskoczył mieszkańców Pomorza propozycją budowy 17-kondygnacyjnego budynku bez wykorzystania w tym celu żadnej podpory.
Ustrój słupowo-płytowy został zastąpiony stalowymi linami
Pionierskie opracowania Zbigniewa Zaborowskiego na temat konstrukcji trzonolinowca pozwoliły na funkcjonalną ewolucję budynku, w którym znany ustrój słupowo-płytowy został zastąpiony stalowymi linami przywieszającymi kolejne płyty stropowe do dwóch filarów konstrukcyjnych, stanowiących rdzeń układu. Technologia trzonowo-cięgnowa, mimo niechęci inwestorów do jej późniejszego rozwoju, budziła fascynację architektów PRL-u. Wyróżniała się funkcjonalnymi i estetycznymi możliwościami, które do tej pory, w rzucie lub na elewacji, ograniczała siatka słupów o wprost proporcjonalnych wymiarach profilu do wysokości obiektu. Efektem tych eksperymentów jest cała lista polskich trzonolinowych – ikon XX wieku, którą zapoczątkowali Jacek Burzyński i Andrzej Skorupa projektem Wrocławskiego Trzonolinowca.
Wzniesienie żelbetowej konstrukcji monolitycznej filarów o wymiarach 12 x 8,5 m zajęło budowniczym blisko rok, następnie przystąpiono do betonowania i przywieszania stropów. Na tym etapie przechodnie mieli okazję stać się świadkami powstawania budynku, którego kondygnacje ujawniają się od najwyższej do najniższej. Prace nad obiektem ukończono w grudniu 1971 roku.
Budynek jest pozbawiony parteru – jego miejsce zajmuje zabudowa dwóch trzonów o grubości ścian 35 cm, w których jednocześnie umieszczono trzony wind oraz klatek schodowych. To charakterystyczne wycięcie powoduje wrażenie lewitującej dominanty zamykającej oś jednej z głównych arterii Gdańska.
Rytm fasadzie nadaje naprzemienna kompozycja z emaliowanych płyt i przeszkleń w kolorze zielonym. Swoją nazwę biurowiec zawdzięczał właśnie barwie elewacji. Dwa najwyższe piętra całkowicie oszklono. Zabieg wykorzystany na elewacji trzonolinowca był możliwy dzięki specyficznej konstrukcji.
Biurowiec wpisany do rejestru zabytków
Mimo kontrowersji związanych z estetyką wieżowca projekt zapisał się w historii jako wyjątkowy przykład innowacyjności architektów drugiej połowy XX wieku. Wpisany do rejestru zabytków biurowiec stanowi miejsce pracy dla dziesiątek firm zajmujących powierzchnię użytkową bliską 13 500 m². Tak duża skala funkcjonalności do dziś stanowi argument w dyskusji o rewitalizacji Zieleniaka. Niestety, największe walory projektowe wpływają również na koszt przeprowadzenia remontu, dlatego pomimo powstałej w 2006 roku koncepcji przebudowy autorstwa Kozikowski Design właściciel ogranicza działalność do bieżącego utrzymania i modernizacji wnętrza budynku.
i
W świadomości użytkowników wciąż funkcjonujący biurowiec odgrywa rolę pamiątki po PRL-u, nie pozwalając przejść obok niego obojętnie. Obiekt stał się ostatnio przedmiotem dyskusji, mówi się o konieczności wykonania prac remontowych, a nawet o jego wyburzeniu, czym byliby zainteresowani inwestorzy.