Spis treści
- Południowa pierzeja Alej Jerozolimskich w Warszawie miała szczęście
- Hotel Polonia Palace – Aleje Jerozolimskie 45
- Kamienica Wilhelma Rakmana – Aleje Jerozolimskie 47
- Kamienica Józefa Dawidsohna i Hackela Kadyńskiego – Aleje Jerozolimskie 49
- Kamienica Hoserów – Aleje Jerozolimskie 51
- Kamienica Izaaka Rotberga – Aleje Jerozolimskie 53
- Kamienica Franciszka Łapińskiego – Aleje Jerozolimskie 55
- Kamienica firmy Drzewiecki i Jeziorański – Aleje Jerozolimskie 57
- Kamienica bez nazwy – Aleje Jerozolimskie 59
- Kamienica Józefa Duzika – Aleje Jerozolimskie 61
- Kamienica Józefa Lipińskiego – Aleje Jerozolimskie 63
Południowa pierzeja Alej Jerozolimskich w Warszawie miała szczęście
Równie dobrze mógł z niej nie zostać kamień na kamieniu. W czasie drugiej wojny światowej o zniszczeniu czy przetrwaniu konkretnego budynku nieraz decydował przypadek. Południowa strona Alej miała szczęście o tyle, że obiekty o strategicznym znaczeniu – przede wszystkim Dworzec Główny – znajdowały się po stronie północnej i to na nich skupili się Niemcy. Same okazałe hotele i kamienice nazistowscy oficerowie chętnie przeznaczyli na swoje kwatery. Po wojnie uszkodzone, lecz wciąż stojące budowle nadawały się więc do odbudowy.
Po 1945 r. do południowej pierzei Alej los uśmiechnął się po raz drugi: w większości nie kolidowała z planami nowych władz. Nie przeszkadzała w budowie Pałacu Kultury i Nauki oraz Placu Defilad, jak budynki przy Złotej czy Wielkiej. Nie trzeba jej było wyburzać pod powojenne poszerzenie Marszałkowskiej do 60 m. Nie usunięto jej, żeby w tym miejscu wznieść nowoczesne wieżowce, jak w przypadku Warsaw Presidential Hotel (dawny Marriott). Przetrwała.
Dziś niespełna 400-metrowy ciąg przedwojennych kamienic radzi sobie różnie. Wiele budynków zachwyca odnowionymi elewacjami, innym przydałby się remont. Aktualnie blask odzyskuje budynek pod numerem 57, gdzie w budynku dawnego szpitala powstaje elegancki hotel. Sprawdźmy, jakie były losy poszczególnych kamienic i jaka przyszłość je czeka.
Hotel Polonia Palace – Aleje Jerozolimskie 45
Zabytkowa kamienica (przed wojną nosząca numer 39) powstała w latach 1909–1913 dla Konstantego hr. Przeździeckiego. Za projekt budynku odpowiadają Józef Holewiński i Juliusz Nagórski. Otwarty 14 lipca 1913 r. gmach, tak samo jak dziś, był hotelem: miał francuski wystrój, centralne ogrzewanie, telefony, windy oraz ciepłą i zimną wodę, co w tamtych czasach oznaczało warunki wprost luksusowe. Patriotyczna nazwa, nadana hotelowi jeszcze pod zaborami, miała służyć pokrzepieniu serc Polaków.
W dwudziestoleciu międzywojennym budynek słynął jako miejsce wspaniałych bali i dancingów (dla tych ostatnich w miejscu garaży dobudowano nową salę taneczną). Dzięki położeniu tuż obok dworca kolejowego i wysokiemu standardowi budynek przyciągał najzamożniejszych gości, m.in. rozmaitych władców i polityków.
W czasie wojny w budynku stacjonowali niemieccy oficerowie, a w czasie powstania pełnił on rolę szpitala. 26 kwietnia 1945 r. praktycznie nieuszkodzony obiekt wznowił działalność jako pierwszy hotel powojennej stolicy. W latach 50. mieściły się tu także siedziby rozmaitych konsulatów i ambasad, a także Centralnego Biura Zakwaterowań. W 1965 r. do gmachu dobudowano modernistyczny 10-piętrowy hotel Metropol. Dziś Polonia Palace Hotel to drugi najstarszy hotel w Warszawie.
Kamienica Wilhelma Rakmana – Aleje Jerozolimskie 47
Powstała w latach 1905–1906 według projektu Ludwika Panczakiewicza, współprojektanta Hal Mirowskich. Secesyjny budynek pierwotnie był kamienicą czynszową z lokalami usługowymi. Obiekt wyróżniała duża kopuła z latarnią i nerkowatymi oknami, zlokalizowana od strony ul. Poznańskiej (wtedy: Wielkiej), a w latach 30. także neon reklamujący Komunalną Kasę Oszczędności na budynku. Ponieważ standard budynku był wysoki (obsługiwały go dziesiątki pracowników, w tym concierge i ogrodnicy), na zamieszkanie tu mogli sobie pozwolić jedynie zamożni.
W czasie drugiej wojny światowej budynek nie doznał większego szwanku, m.in. dlatego, że stacjonowali w nim niemieccy generałowie. Po 1945 r. budynek znów pełnił funkcje mieszkalne, a w 1965 r. został wpisany do rejestru zabytków. Niestety, przez lata mocno podupadł na skutek braku odpowiedniej opieki i remontów. W 2018 r. dzięki wysiłkom wspólnoty mieszkaniowej i dotacji od miasta budynkowi udało się przywrócić blask.
- Sprawdź też: Okrągła kamienica Hellera we Wrocławiu. Secesja po remoncie zachwyca pięknem, a była ruina
Kamienica Józefa Dawidsohna i Hackela Kadyńskiego – Aleje Jerozolimskie 49
Zanim wybudowano ją w latach 1913–1914, w tym miejscu istniał budynek o bardzo współcześnie brzmiącej nazwie: The Monster Roller Skating Rink. Było to wrotkowisko, znane wśród mieszkańców jako Wrotkowisko Olbrzymie, które jednak nie cieszyło się dużą popularnością, gdyż zakończyło działalność po zaledwie dwóch latach.
Nowy gmach powstał dla senatora dr. Józefa Dawidsohna i inżyniera Hackela Kadyńskiego. Modernistyczną kamienicę (z elementami klasycyzmu i secesji) zaprojektowali Józef Napoleon Czerwiński i Wacław Heppen. Był to budynek z mieszkaniami na wynajem, sklepami, biurami i gabinetem lekarskim. Od frontu umieszczono mieszkania dla osób bogatszych, a dla biedniejszych przeznaczono oficyny.
Po drugiej wojnie światowej, którą obiekt przetrwał jedynie z dziurami po kulach, kamienicę podzielono na szereg mniejszych mieszkań kwaterunkowych. Wpisany do rejestru zabytków w 1965 r. budynek przeszedł metamorfozę wnętrz dopiero w 2010 r. W ramach remontu generalnego w środku powstały 64 apartamenty w wysokim standardzie.
Kamienica Hoserów – Aleje Jerozolimskie 51
Kamienica (wówczas pod numerem 45) powstała w latach 1904–1905 na gruntach Zakładu Ogrodniczego Braci Hoser. Projekt przypisuje się Pawłowi Hoserowi, choć jako potencjalni architekci wskazywani są też w źródłach Apoloniusz Nieniewski i Władysław Kozłowski. Budynek stanowił dom rodziny Hoser, uchodzącej za jednych z najlepszych ogrodników w Warszawie (zajmowali się m.in. Ogrodem Saskim). W kamienicy mieściły się również biura firmy, kantor oraz skład nasion. Z tego powodu zarówno na fasadzie, jak i wewnątrz budynku spotkać można liczne motywy roślinne, w tym m.in. witraż ze słonecznikami oraz poręcze zdobione metalowymi kwiatami.
W czasie wojny część wygodnych mieszkań zajęli Niemcy, co pomogło budynkowi przetrwać ciężki czas bez większych zniszczeń. Po 1945 r. firma braci Hoser została znacjonalizowana, zaś zabytkowa kamienica stała się siedzibą Fotoplastikonu Warszawskiego. Co ciekawe, aż do lat 90. XX w. działał tu sklep z nasionami – ostatnia pozostałość po pierwotnej funkcji budynku. Dziś w kamienicy nadal działa Fotoplastikon, a także jest ona siedzibą Muzeum im. Bolesława Biegasa oraz Warszawskiego Oddziału Przewodników PTTK.
- Dowiedz się również: Zabytek bez okien wśród szklanych wieżowców. Kamienica Lejba Osnosa w Warszawie
Kamienica Izaaka Rotberga – Aleje Jerozolimskie 53
Wzniesiona w latach 1893–1894 kamienica była początkowo trzypiętrowym budynkiem mieszkalnym. Oryginalnego projektanta nie znamy, natomiast wiemy, że w 1907 r. kamienicę nadbudowano o dwa piętra wg projektu (najprawdopodobniej) Władysława Marconiego. W nadbudówce działał Hotel Centralny stanowiący tańszą alternatywę dla drogiego Hotelu Polonia Palace, zaś w okresie międzywojennym część pomieszczeń w budynku zajmowała Francuska Misja Wojskowa.
O wojennych losach budynku wiadomo niewiele poza tym, że przetrwał. W czasach PRL-u upaństwowiony obiekt nadal pełnił funkcję hotelu. W 1965 r. trafił do rejestru zabytków. W latach 70. hotel przekształcono w siedzibę Generalna Dyrekcja Budownictwa Hydrotechnicznego i Rurociągów Energetycznych „Energopol”. W latach 1994–1995 gmach przekształcono w biurowiec, którym jest do dziś.
Kamienica Franciszka Łapińskiego – Aleje Jerozolimskie 55
Powstała w latach 1880–1881 według projektu Witolda Lanciego, znanego m.in. jako projektant dworca kolejowego Lublin Główny. To dziś jedyna w pełni zachowana realizacja Lanciego. Należący do przemysłowca Franciszka Łapińskiego budynek w stylu eklektycznym (z wyraźnymi wpływami neorenesansowymi) pełnił funkcję kamienicy czynszowej, zaś w parterze mieściły się lokale usługowe. W latach 1906–1939 w obiekcie mieściła się redakcja Ilustrowanego Magazynu Tygodniowego „Świat”.
Uszkodzony w czasie powstania warszawskiego budynek zdołał jednak przetrwać wojnę i doczekać remontu. W okresie PRL-u kamienica pełniła funkcje mieszkalne, zaś w parterze działał m.in. sklep spożywczy oraz kolektura Polskiego Monopolu Loteriowego. W 1994 r. doczekała się wpisu do rejestru zabytków, zaś w latach 2007–2008 remontu elewacji. Dziś znajdują się tutaj biura i lokale usługowe.
- Czytaj również: Trzy warszawskie serki. Jeden zabudowano blokami, drugi biurowcami, trzeci pozostał zielony. Do czasu?
Kamienica firmy Drzewiecki i Jeziorański – Aleje Jerozolimskie 57
Pierwotnie, jak wskazuje nazwa, budynek był siedzibą biura techniczno-konstrukcyjnego Drzewiecki i Jeziorański. Po 1903 r. gmach został jednak rozbudowany i przebudowany. Wczesnomodernistyczną kamienicę według projektu brytyjskiego architekta Arthura Gurneya oddano do użytku w 1912 r. Budynek oryginalnie był szpitalem publicznym o nazwie Lecznica „Omega”, założonym przez Piotra Drzewieckiego, pierwszego powojennego prezydenta Warszawy. Posiadał także pewną liczbę lokali mieszkalnych. W celu zapewnienia szpitalowi samowystarczalności wyposażono go we własne źródło wody (studnia artezyjska) oraz prądu. Obiekt był pierwszą samodzielną realizacją Gurneya w Warszawie (wcześniej Brytyjczyk pracował m.in. przy projekcie słynnej PAST-y), zaś po jego fasadzie wyraźnie widać charakterystyczne dla tego architekta inspiracje architekturą zamkową.
W czasie wojny Niemcy aresztowali Drzewieckiego (zmarł w więzieniu), zaś samą kamienicę uszkodził w 1943 r. radziecki nalot. Po wojnie w wyremontowanym gmachu wznowił działalność szpital, od 1957 r. przekształcony w Wojewódzki Szpital Chirurgii Urazowej Dziecięcej „Omega”. Działał on nieprzerwanie do 2006 r., po czym, opuszczony, zaczął popadać w ruinę, nawet mimo wpisu do rejestru zabytków w 2010 r. Dziś kamienica należy do firmy F Group, która w 2023 r. rozpoczęła w niej generalny remont konserwatorski (według projektu pracowni architektoniczno-konserwatorskiej PROART). Po jego zakończeniu budynek stanie się hotelem.
Kamienica bez nazwy – Aleje Jerozolimskie 59
To najstarsza kamienica w Alejach Jerozolimskich – powstała w latach 1859–1860. Neorenesansowy budynek projektu Antoniego Kwiatkowskiego pierwotnie miał dwa piętra i jedną oficynę poprzeczną, jednak po 1900 r. podwyższono go o trzy kondygnacje, w tym jedną ukrytą w mansardowym dachu. Aż do wybuchu drugiej wojny światowej był to budynek mieszkalny, przez większość swojego istnienia służący rodzinie Wojno. Jego ostatni prywatny właściciel, Bronisław Krystall, który nabył budynek po pierwszej wojnie światowej, zapisał kamienicę Muzeum Narodowemu.
Budynek nie miał tyle szczęścia, co inne tu opisane: podczas powstania warszawskiego niemal kompletnie spłonął. Po wojnie odbudowano go już bez dwóch najwyższych pięter. W latach 1948–2015 obiekt pełnił funkcję siedziby British Council. Od 2010 r. jest wpisany do rejestru zabytków. Dziś budynek jest w rękach prywatnych i oczekuje na remont, w międzyczasie służąc jako podstawka pod wielki stelaż reklamowy.
- Zobacz również: Jak walczyć z nielegalną reklamą w miastach? „Najważniejsze to być upartym i konsekwentnym”
Kamienica Józefa Duzika – Aleje Jerozolimskie 61
Neorenesansowy budynek autorstwa nieznanego architekta ukończono w 1897 r. Powstała dla Józefa Duzika. W 1927 r. przebudował go Bolesław Handelsman-Targowski, dodając m.in. czwarte i piąte piętro oraz windę. W latach 30. obiekt należał do istniejącego do dziś Towarzystwa Ubezpieczeniowego „Warta” i pełnił głównie funkcje biurowe (na najwyższej kondygnacji mieściły się mieszkania).
Podczas wojny budynek doznał uszkodzeń wskutek bombardowań i ostrzału, jednak nie został spalony, co po 1945 r. umożliwiło szybkie przywrócenie go do użytku. W upaństwowionym obiekcie mieściły się przez lata m.in. biura, sklepy i składnica techniczna. W 2006 r., w obliczu ryzyka wyburzenia przez prywatnego właściciela, budynek wpisano do rejestru zabytków. Po remoncie z lat 2009–2010 kamienicę wraz z sąsiadką po prawej przekształcono w biurowo-usługowy kompleks Lipiński Passage.
Kamienica Józefa Lipińskiego – Aleje Jerozolimskie 63
Ostatni z ciągu zachowanych przedwojennych obiektów stanowiących południową pierzeję Alej Jerozolimskich powstał w latach 1897–1898 według projektu Józefa Hussa lub Witolda Lanciego. Budynek w stylu eklektycznego neorenesansu pierwotnie był reprezentacyjną kamienicą czynszową.
Z drugiej wojny światowej obiekt wyszedł niemal bez szwanku. Po niej, znacjonalizowany, stał się ponownie obiektem mieszkalnym. W 1974 r. z niszczejącego budynku skuto balkony oraz przedwojenne dekoracje fasady, nadając mu bardziej modernistyczny wygląd. W 2003 r., po reprywatyzacji, kamienica stała się własnością firmy Yours Investment, należącej do zamożnego biznesmena Tomasza Gudzowatego. Ówczesna prasa donosiła: „By pozbyć się lokatorów, zaspawał drzwi do windy, odciął gaz, w końcu złożył w sądzie pozew przeciw tym, którzy się nie wynieśli”. Gdy Gudzowaty publicznie zapowiedział rozbiórkę i odbudowę kamienicy, powołując się na jej bardzo zły stan techniczny, wybuchły protesty. Plany inwestora pokrzyżowało wpisanie kamienicy w 2006 r. do rejestru zabytków. W tej sytuacji w 2007 r. firma sprzedała obiekt spółce Reinhold.
Nowy właściciel w latach 2009–2010 dokonał generalnego remontu konserwatorskiego (wg projektu S.A.M.I. Architekci), w ramach którego budynkowi m.in. przywrócono utracony detal architektoniczny. Kontrowersje wzbudziło jednak podwyższenie budynku o kondygnację oraz przykrycie dziedzińca szklanym dachem. Od 2010 r. działa tu kompleks biurowo-usługowy Lipiński Passage, obejmujący także budynek pod numerem 61.
- Przejdź do galerii: Południowa pierzeja Alej Jerozolimskich w centrum Warszawy