W centrum Warszawy straszą pustostany. Porażka miasta? To nie takie proste

Stoją przy reprezentacyjnych ulicach, odnowionych placach, pięknie odremontowanych zabytkach. Straszą odpadającym tynkiem i pobazgranymi witrynami. Wcale nie trzeba ich specjalnie szukać – w ścisłym centrum Warszawy są na każdym kroku. Część budynków jest całkowicie pusta od lat. Inne żyją, ale nie znajdują najemców do lokali w parterach. Co się stało?

Plac Centralny w Warszawie gotowy

Nowe Centrum Warszawy. Pustostany psują efekt

Przed przebudową zaledwie 27 procent ankietowanych uznawało ulicę Chmielną za atrakcyjną wizualnie. Dziś jest zupełnie inaczej. Podczas ostatniego badania blisko 90 procent ankietowanych przyznało, że ulica jest dziś nie tylko ładniejsza, ale również bezpieczniejsza i lepiej zagospodarowana

– chwalił się w 2026 r. warszawski Urząd Miasta. Rzeczywiście, w nowej Chmielnej – zielonej, z uspokojonym ruchem i nową nawierzchnią – wprost trudno rozpoznać brzydką ulicę, jaka była tu wcześniej. Tym bardziej rzuca się w oczy pustostan pod numerem 18.

Chmielna 18 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Chmielna 18 w Warszawie. Budynek prywatny

Takich przykładów można podać znacznie więcej. Wystarczy spacer po szumnie reklamowanym Nowym Centrum Warszawy, żeby naliczyć dziesiątki budynków wyglądających na opuszczone. Przy pl. Pięciu Rogów w eksponowanym miejscu stoi podniszczona, zasłonięta płachtą narożna kamienica. Przy przechodzącej właśnie metamorfozę ul. Złotej oglądać można w miarę zadbaną, lecz od lat pustą kamienicę pod numerem 1. Na jednym z okien tabliczka głosi: „Uprzejmie prosimy o nie malowanie zabytkowej elewacji”. Już na pierwszy rzut oka widać, że wandale nie słuchają. Dość mocno psuje to efekt „wow”, jaki dzięki przebudowom chcą osiągnąć władze miasta.

Zgoda 1 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Zgoda 1 w Warszawie. Własność prywatna
Złota 1 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Złota 1 w Warszawie. Własność prywatna

Temat ochoczo podchwytują media i aktywiści. W marcu 2026 r. stowarzyszenie Miasto Jest Nasze doliczyło się w Warszawie 354 pustych miejskich budynków, z czego najwięcej na Pradze-Południe (98 obiektów). Na urzędników posypały się gromy, choć jeszcze kilka lat wcześniej kontrolerzy NIK podawali: „W Warszawie w latach 2020-2023 prawidłowo realizowano podstawowe zadania związane z gospodarowaniem pustostanami”. Trudno jednak, żeby 39 wyremontowanych w tym czasie budynków mieszkalnych robiło wrażenie: są rozsiane po całym mieście, nikną w morzu innych. Do ich wreszcie dobrego stanu szybko przywykamy, przestajemy je zauważać. Te wciąż czekające na remont nadal biją po oczach.

Miasto obrywa wizerunkowo – także za cudze budynki

Na puste, niszczejące budynki w samym sercu miasta ludzie zwracają uwagę od lat. I nic dziwnego – w jednej chwili tworzą wrażenie zaniedbania i nieporządku. Nawet wtedy (a może szczególnie wtedy), gdy są to pojedyncze obiekty w ogółem dobrze utrzymanej okolicy. Jak pokazują media społecznościowe, na takich przykładach bardzo łatwo zbudować narrację o wymieraniu centrum Warszawy i wskazywać winnych – na przykład urzędników zwężających ulice.

To jednak tylko naiwne szukanie prostych odpowiedzi na trudne pytania. Prawda jest dużo bardziej złożona. Przykładowo wszystkie trzy puste kamienice omówione powyżej należą do osób prywatnych. Trudno zatem za ich stan winić miasto, które ma bardzo ograniczone możliwości wpływania na właścicieli.

Nawet urzędy takie jak konserwator zabytków czy nadzór budowlany w praktyce niewiele mogą. Dobrym przykładem jest ulica Nowogrodzka 14, gdzie straszy opuszczona prywatna kamienica z wybitymi oknami i siatką przytrzymującą odpadający tynk. Choć w sprawie tego budynku wielokrotnie interweniował konserwator, nakładając na właściciela kary pieniężne, jego stan od lat tylko stale się pogarsza. Na żadne bardziej radykalne kroki względem właściciela polskie prawo nie pozwala. To jego własność, a zatem – dopóki płaci kary – może pozwalać jej niszczeć.

Nowogrodzka 14 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Nowogrodzka 14 w Warszawie. Budynek prywatny

Inny wymowny przykład to Nowy Świat 15/17 – słynna zabytkowa kamienica z napisem „CAŁY NARÓD BUDUJE SWOJĄ STOLICĘ”. Wiele osób do dziś kojarzy ją ze sklepem sieci Empik, który długo tu działał, jednak już od wielu lat budynek świeci pustkami. Jego pogarszającego się stanu (m.in. pseudograffiti) trudno nie zauważyć, gdyż stoi przy jednym z kluczowych skrzyżowań stolicy. Dla wielu osób to wymowny przykład nieudolności władz miasta... tyle że właścicielem kamienicy jest Skarb Państwa. Miasto ze swojej strony kilka lat temu zgodziło się pośredniczyć w znalezieniu najemców, jednak całą sprawę zablokowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które wyraziło zainteresowanie wykorzystaniem budynku na swoje potrzeby. Rozmowy w tej sprawie trwają już od ponad roku.

Nowy Świat 15/17 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Nowy Świat 15/17 w Warszawie. Własność Skarbu Państwa (Zarządu Mienia Skarbu Państwa)

Swoje zainteresowanie nieruchomością zgłosiła instytucja publiczna, trwają rozmowy na temat udostępnienia jej nieruchomości. Mając na uwadze wyjątkowy, zabytkowy charakter kamienicy i lokalizację w samym centrum stolicy, miasto popiera inicjatywę przeznaczenia środków z budżetu państwa na remont budynku i stworzenie w tym miejscu przestrzeni otwartej dla mieszkańców

– podał w odpowiedzi na nasze pytania Urząd Miasta. Warto dodać, że stojąca po sąsiedzku kamienica pod adresem Aleje Jerozolimskie 28, również strasząca pustymi lokalami usługowymi, należy do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.

Aleje Jerozolimskie 28 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Aleje Jerozolimskie 28 w Warszawie. Budynek we władaniu Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego

Galimatias własności, roszczenia i szukanie zysku

W próbach likwidowania pustostanów nie pomaga skomplikowana nieraz sytuacja własnościowa. Weźmy pierwszy z brzegu przykład – ruinę przy Mokotowskiej 73. Znajdująca się w opłakanym stanie XIX-wieczna kamienica jest własnością prywatnej firmy, ale grunt pod nią już nie – to miejska działka, którą deweloper ma jedynie w użytkowaniu wieczystym. Warto dodać, że w czasach PRL-u była to kamienica komunalna, którą w latach dwutysięcznych odzyskali spadkobiercy dawnych właścicieli, później zaś budynek wielokrotnie przechodził z rąk do rąk. Obecny właściciel, R2 Investment, od ponad dekady czyni przymiarki do przebudowy kamienicy, ale inwestycja wciąż jakoś nie rusza.

Mokotowska 73 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Mokotowska 73 w Warszawie. Budynek prywatny

Innym przykładem może być Nowogrodzka 16. To sąsiadka wspominanej już prywatnej, niszczejącej od lat kamienicy przy Nowogrodzkiej 14. Już na pierwszy rzut oka widać jednak, że choć oba budynki są pustostanami, to nr 14 ma się znacznie gorzej: straszą w nim wybite szyby, a elewację przykryto siatką zabezpieczającą, żeby tynk nie spadał na przechodniów. Należący w 100% do miasta budynek nr 16 jest w lepszym stanie. Dlaczego zatem nie jest wykorzystywany?

Nowogrodzka 14 i Nowogrodzka 16 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Nowogrodzka 14 i Nowogrodzka 16 w Warszawie. Budynek nr 14 jest prywatny, budynek nr 16 komunalny (miejski)

Nowogrodzka 16 - własność 100% komunalna; roszczenia: tak. Zgodnie z Uchwałą nr 789/2024 Zarządu Dzielnicy Śródmieście z 2 października 2024 r., budynek przeznaczony do kapitalnego remontu po ustaniu roszczeń

– wyjaśnia nam Urząd Miasta.

Słowem-kluczem są tu oczywiście „roszczenia”, czyli trwające postępowania dotyczące ustalenia własności. Dopóki sąd ostatecznie nie potwierdzi, że budynek należy do miasta, urzędnicy nie zainwestują jego remont ani złotówki. Środki łoży się jedynie na bieżące utrzymanie. Podobnie skomplikowaną sytuację ma wiele nieruchomości w Warszawie, co skutecznie blokuje inwestycje. Na początku 2025 r. serwis raportwarszawski.pl doliczył się w stolicy 749 budynków spółdzielczych o nieuregulowanym stanie prawnym. Z powodu roszczeń mieszkające w tych budynkach osoby często nie mogą np. założyć swoim lokalom ksiąg wieczystych, a zatem nigdy nie będą w stanie ich sprzedać.

Jednak nawet jasna sytuacja własnościowa budynku nie daje gwarancji, że będzie on „żył”. Wystarczy przejść się pod adres Bracka 16, gdzie od lat witryny świecą pustkami. Dawna siedziba Orbisu należy dziś do firmy Accorinvest, która chce w niej urządzić hotel. Inwestycja toczy się jednak powoli – choć zapowiedziano ją już w 2019 r., roboty budowlane wciąż nie ruszyły. Bogaty inwestor w końcu nie musi się spieszyć i może spokojnie czekać na odpowiedni moment. A że przechodnie mijają opustoszały, pobazgrany budynek i myślą o wymierającym centrum Warszawy? To nie jego problem.

Bracka 16 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Bracka 16 w Warszawie. Budynek prywatny
Podcast Architektoniczny
Krzysztof Kuniczuk. Zaklinacz betonu (w architekturze)
Architektura Murator Google News