Spis treści
Muzeum od lat dokumentuje obiekty architektoniczne, w tym domy podcieniowe. Poza czysto naukowymi spostrzeżeniami zauważono brak skutecznych mechanizmów ochrony domów żuławskich, z którymi właściciele często nie radzą sobie ze względu na ogromne koszty renowacji. Jednym z takich cennych obiektów jest dom podcieniowy w Stalewie wybudowany w 1751 r. Muzeum otrzymało już pomoc finansową na zakup obiektu, który ma zostać przeniesiony w nowe miejsce. Nie można już dłużej czekać z decyzjami, bo może być za późno.
Przenosiny – protesty i żal mieszkańców
Dariusz Jędrzejewski, Murator: Mieszkańcy protestują, powstała nawet oficjalna petycja. Jak Pani skomentuje obecną sytuację?
Anna Maślak, konserwator zabytków architektury, kustosz Olenderskiego Parku Etnograficznego:
Spotykamy się z głosami krytykującymi nasze działania związane z przenosinami tego domu. Wiem, że budzą one kontrowersje i doskonale to rozumiem, jeśli chodzi o mieszkańców. Z pewnością gdybym mieszkała w Stalewie, też krajałoby mi się serce. Z drugiej strony, jeżeli od 10 lat nie znalazł się inwestor ani osoba, która byłaby w stanie zachować ten budynek w miejscu, w którym stoi, to z roku na rok koszty remontu wciąż rosną. Nie chodzi tu o ceny rynkowe, lecz o postępującą destrukcję i konieczność coraz większego zakresu robót konserwatorskich. Właściwy remont takiego budynku (czyli nie prowizoryczna naprawa, a remont na lata) w dużej mierze wymaga rozebrania go, a następnie ponownego złożenia i wymiany elementów, które tego wymagają.
Z jednej strony zdajemy sobie sprawę, że to duża zmiana zarówno dla mieszkańców, jak i dla samego obiektu, z drugiej jednak strony mamy głęboką nadzieję, że nasze działania przyczynią się do tego, iż na Żuławach w końcu powstanie instytucja, która będzie w stanie sprawować właściwą opiekę i ochronę nad tymi budynkami.
Geneza zainteresowania i decyzji o zakupie
Dlaczego Muzeum Etnograficzne w Toruniu zainteresowało się zabytkami Żuław?
Początkowo muzeum skupiło się na terenie Doliny Dolnej Wisły. To, co aktualnie pokazujemy na terenie Olenderskiego Parku Etnograficznego, dotyczy właśnie tego obszaru – od Tczewa po Włocławek, po obu stronach Wisły. Temat zabytków na Żuławach nie był nam obcy, ponieważ prowadziliśmy tam również badania terenowe oraz dokumentowaliśmy konkretne obiekty. Sama wykonywałam badania architektoniczne trzech innych domów podcieniowych, a w planach miałam jeszcze badania domu podcieniowego w Stalewie – co, mam nadzieję, nastąpi niedługo po jego zakupie.
Obserwując sytuację na Żuławach, gdzie wciąż brakuje miejsca będącego formą ochrony dla tych domów, podjęliśmy starania o pozyskanie budynku ze Stalewa. Decyzja o zakupie zbiegła się z planami rozbudowy Olenderskiego Parku Etnograficznego o kolejne sektory (żuławski, młynarski i usługowy), a porozumienie z władzami gminy i województwa ułatwiło ten proces.
Dom w Stalewie był opuszczony i wystawiony na sprzedaż od ponad 10 lat. Nie znalazł się kupiec, a każdy kolejny rok pogarsza stan budynku. Naprawdę nie można było już dłużej zwlekać.
Czytaj też: "Wędrująca plebania". To już drugie przenosiny tego domu
Proces zakupu i finansowanie
Jaka była geneza chęci zakupu i przeniesienia domu ze Stalewa do Wielkiej Nieszawki pod Toruniem?
Rozmowy o przeniesieniu domu rozpoczęliśmy już w 2024 roku. Plan zakładał złożenie wniosku o dofinansowanie w 2025 r., ale ze względu na inne sprawy ostatecznie złożyliśmy dokument w marcu tego roku.
Muzeum otrzymało dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz wkład własny z samorządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Pomogło w tym porozumienie podpisane przez Marszałka Województwa Kujawsko-pomorskiego, Wójta Gminy Wielka Nieszawka oraz Dyrektora Muzeum Etnograficznego w Toruniu, gdzie wszystkie strony deklarują chęć podjęcia działań związanych z rozbudowę naszego oddziału w Wielkiej Nieszawce. Możliwość pozyskania domu ze Stalewa dodatkowo przyspieszyła wszystkie te działania.
Na Żuławach można kupić dom podcieniowy
Czy są oferty sprzedaży innych podobnych domów w regionie?
Wiem na pewno, że w tej samej gminie, w której leży Stalewo, jest do sprzedania zagroda zespolona z podcieniem, w której część mieszkalna jest zachowana, ale niestety część gospodarcza znajduje się już w stanie ruiny. Oferta jest dostępna od paru lat. Innym domem na sprzedaż jest dom podcieniowy w Gdańsku Lipcach – najstarszych dom podcieniowy z końca XVI w.
Dużych domów podcieniowych na Żuławach– będących częścią zagród rozproszonych, tak jak między innymi dom w Stalewie zachowało się około ośmiu. Oprócz wymienionych podobne znajdują się m.in. w Nowej Kościelnicy, Trutnowach, Miłocinie i Kleciu. Kolejne to już zagrody zespolone z podcieniami oraz mniejsze, wolnostojące budynki mieszkalne bez części gospodarczej, również z wystawką podcieniową, która zresztą została zaczerpnięta z dużych domów podcieniowych związanych z osadnictwem chełmińskim.
Zakup domu i co dalej?
Czy zakup domu ze Stalewa jest już sfinalizowany i jakie będą dalsze kroki?
Na razie otrzymaliśmy informację z ministerstwa, że dofinansowanie zostało przyznane. Uruchomienie pozyskanych środków z ministerstwa, Urzędu Marszałkowskiego oraz wkładu własnego związane jest z pewną procedurą urzędową, na którą musimy poczekać. Podpisanie aktu notarialnego planowane jest bezpośrednio po uruchomieniu środków finansowych – powinno to nastąpić na przełomie czerwca i lipca.
Jeżeli uda nam się pozyskać fundusze (jesteśmy na etapie sporządzania wniosków o dofinansowanie na dalsze prace), będziemy się starali, aby budynek został rozebrany przed zimą i nie musiał kolejnej zimy niszczeć bez opieki.
Natomiast jeżeli nie otrzymamy dofinansowania w kwocie potrzebnej na rozbiórkę i przeniesienie budynku na teren parku, planujemy wykonać prace zabezpieczające przed zimą. Największy problem stanowi przeciekający dach, przez który woda opadowa przedostaje się już do przyziemia. Na pewno też będziemy musieli zabezpieczyć dom przed dostępem osób trzecich ze względu na ryzyko pożarowe. Im szybciej jednak budynek zostanie rozebrany i przewieziony, tym będzie bezpieczniej. Będziemy się starać, aby dokonać tego jeszcze w tym roku.
Rozbiórka to nie wszystko – najpierw badania
Jak będzie przebiegał proces przenosin na początku?
Zanim przystąpimy do rozbiórki – niezależnie od tego, czy odbędzie się ona w tym, czy w przyszłym roku – na pewno wykonamy kompleksową dokumentację konserwatorską. Dysponujemy inwentaryzacją sporządzoną kilkadziesiąt lat temu. Planujemy skanowanie 3D oraz nowe opracowanie inwentaryzacji pomiarowo-rysunkowej. Musimy wykonać ekspertyzy mykologiczne, aby ocenić, jakie zabiegi konserwatorskie będziemy musieli przeprowadzić, by w maksymalnym stopniu zachować oryginalną substancję.
Ważną częścią będą badania historyczne i architektoniczne, które pozwolą nam rozpoznać całą historię budowlaną obiektu i wszystkie jego przekształcenia. W tym także badania warstw malarskich, ponieważ te domy były w dużej mierze polichromowane i dekorowane wewnątrz. Chcielibyśmy odtworzyć pierwotny program kolorystyczny tego domu.
Przenosiny po kawałku
W jaki sposób dom ze Stalewa zostanie przeniesiony do nowego miejsca?
W przypadku tej konkretnej konstrukcji szkieletowej przenoszenie jej w większych kawałkach (w kilku elementach połączonych razem) jest dość ryzykowne. Istnieje niebezpieczeństwo, że podczas transportu, załadunku i rozładunku zostanie naruszona oryginalna konstrukcja – można połamać elementy i zniszczyć połączenia ciesielskie. Ta konstrukcja pozwala na to, aby budynek bez szkody dla niego rozebrać. Po dokładnym oznakowaniu konstrukcji – według projektu rozbiórki, wszystkie złącza ciesielskie należy rozkołkować i rozebrać – przypomina to trochę klocki.
Problemem może być także wypełnienie z cegły pomiędzy elementami drewnianymi. Znacznie zwiększa ono ciężar, a jednocześnie jest stosunkowo luźne, więc nie udałoby się utrzymać go w całości podczas rozbiórki na duże fragmenty.
Dlatego zdecydowanie bezpieczniejsze dla obiektu będzie rozbiórka na części, a nie translokacja całych ścian. Takie translokacje zdarzają się w przypadku innych budynków przenoszonych w całości lub większych fragmentach, ale w tym wypadku nie można tak postąpić.