Cudze chwalicie, swego nie cenicie. Nowe wnętrza przedwojennego wieżowca we Wrocławiu są inspirowane Nowym Jorkiem, a szkoda

2026-06-12 13:01

Przedwojenny wieżowiec dawnej Miejskiej Kasy Oszczędności we Wrocławiu ma już nowoczesne wnętrza - z banku przeobraził się w "B&B Hotel Wrocław Old Town", a za przyjemną architekturę wnętrz odpowiada AKA Studio. Inspiracją dla autorek były nowojorskie wieżowce. Dlaczego nowojorskie, skoro drapacz chmur powstał w Breslau, a stoi we Wrocławiu?

Aleksandra Wasilkowska: Architekci potrzebują nie tylko idei, ale konkretnych narzędzi I Architektura-murator

Nowy hotel w centrum Wrocławia

Zakończył się remont wnętrz nowego hotelu we Wrocławiu mieszczącego się w przedwojennym wieżowcu projektu Heinricha Rumpa na rogu Rynku i Placu Solnego. Jego przedwojenną historię obszernie opisywaliśmy w osobnym artykule: Mało brakowało, a projektowałby go legendarny Hans Poelzig. Pozwolenie na budowę wydały 54 urzędy, a przed ścięciem wrocławski wieżowiec uratowała wojna.

Projekt wnętrz opracowało AKA Studio.

Nurt Art Déco zyskiwał wówczas [w 1931 roku - przyp. red.] na popularności i silnie wpływał na krajobraz wielkich metropolii. W latach 30. trwał wyścig o stworzenie najwyższej i najbardziej spektakularnej wieży. Nowojorskie ikony Art Déco, takie jak Chrysler Building, 30 Rockefeller Plaza czy Empire State Building, fascynowały także Maxa Berga i stały się dla nas jednym z punktów wyjścia do opracowania projektu wnętrz

— mówi arch. Karolina Kowalik z pracowni. Jak informują przedstawiciele hotelu, podczas remontu zachowano salę operacyjną banku, oryginalną strefę wejściową, szklany świetlik nad recepcją hotelu, windę paternoster, lampy, balustrady i poręcze. Skąd w narracji Max Berg? Jako radca budowlany Breslau był jednym z sędziów podczas konkursu architektonicznego, w którym wybrano zwycięski projekt Heinricha Rumpa i przeznaczono do realizacji.

Wieżowiec Miejskiej Kasy Oszczędności we Wrocławiu
Autor: Witia/ CC BY-SA 3.0 Widok od strony Rynku

Relacja Maxa Berga z amerykańskimi wieżowcami

O ile idea wieżowców fascynowała zapewne niemal wszystkich ówczesny architektów patrzących w przyszłość, trzeba zaznaczyć, że Max Berg był mocno krytyczny wobec amerykańskich wysokościowców: nie odpowiadała mu zarówno ich forma (przed 1925 rokiem historyzujące, eklektyczne), jak i zbyt mała odległości między wysokimi budynkami blokująca mieszkańcom dostęp do słońca.

Sam stworzył odważną i niezrealizowaną nigdy koncepcję przebudowy Wrocławia, osadzoną na wieżowcach. Amerykańskie drapacze chmur były w niej jednak antytezą. Uznawał je za ekstremum, które należy wyważyć, dopasowując ich wysokość do konkretnych dominant, a nie budować coraz wyższe. W przypadku Wrocławia tą dominantą był kościół św. Elżbiety wysoki na nieco ponad 90 metrów. To właśnie na fundamentach tej niezrealizowanej koncepcji wybudowano później w mieście dwa przedwojenne wieżowce: gmach poczty projektu Lothara Neumanna w stylu ceglanego ekspresjonizmu oraz funkcjonalistyczną Miejską Kasę Oszczędności autorstwa Heinricha Rumpa - dzisiejszy B&B Hotel.

Zobacz także: Złoto, futra, setka głów. Największy dom towarowy w Breslau, luksusowy Warenhaus Wertheim, powstał w zaledwie rok

Nowe wnętrza hotelu są oczywiście współczesną adaptacją art déco, swoją drogą bardzo przyjemną dla oka– Postawiliśmy na styl Art Déco w nowej odsłonie, w której wyraziste formy, gra kolorów, geometryczne wzory i aksamitne tkaniny dialogują z istniejącymi elementami budynku. Projektując to wnętrze, od początku wiedzieliśmy, że musimy działać z pełnym szacunkiem dla oryginalnych detali i architektonicznego dziedzictwa tego wyjątkowego miejsca – mówi architektka Katarzyna Berent.

B&B HOTEL Wrocław Old Town
Autor: Stan Zajączkowski / proj. AKA Studio/ Materiały prasowe

O cudzym marzycie, swego nie znacie

Z oficjalnego komunikatu dowiadujemy się, że za inspirację AKA Studio posłużyły nowojorskie wieżowce lat 30. XX wieku. Szkoda, bo przecież budynek ma pochodzenie niemieckie, a stoi obecnie w Polsce. Biorąc w nawias fascynacje Maxa Berga, który przecież budynku nie projektował, czy naprawdę musimy szukać wzorców aż w Stanach Zjednoczonych, gdy do wyboru szczerych i autentycznych odniesień mamy aż dwa kraje?

Szanownym czytelnikom przypomnę jedynie, że z Międzynarodowej Wystawy Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa w Paryżu (1925 r.), na której na dobre narodził się styl art déco, Polska wróciła aż z 200 nagrodami, w tym 35 Grand Prix. Był to bezprecedensowy sukces Polski w projektowaniu, którego nigdy już nie powtórzyliśmy. Z iloma nagrodami wróciły Stany Zjednoczone? Z żadną, bo reprezentacja USA na wystawie nie pojawiła się wcale. Wysłannicy ze Stanów wnikliwie analizowali jednak i raportowali wystawę do centrali, wybierając z niej to, co uznali za najbardziej wartościowe do adaptacji i włączenia w nowy modny styl art déco w odmianie amerykańskiej. Styl ten chętnie imitowany jest do dziś w formie pop art déco.

B&B HOTEL Wrocław Old Town
Autor: Stan Zajączkowski / proj. AKA Studio/ Materiały prasowe

Odwoływanie się w projektach do amerykańskiego art déco w Polsce (warszawskie Osiedle Art Deco czy teraz wnętrza wrocławskiego hotelu) nie jest oczywiście błędem. A jednak smuci i świadczy chyba wyłącznie o tym, że o paryskich sukcesach polskich artystów sprzed 101 lat mało kto dziś pamięta.

***

Wzniesiony w 1931 roku wieżowiec od 2018 roku jest własnością Pawła Marchewki, jednego z najbogatszych Polaków, przedsiębiorcy i właściciela Techlandu, producenta gier video. Niemal 100-letni rozdział bankowy zakończył, otwierając tu B&B Hotel Wrocław Old Town. Kiedy prace adaptacyjne wciąż trwały, na stronie hotelu obiecano zachowanie i wyeksponowanie historycznych elementów wnętrza, przestrzeń inspirowaną art deco (oraz że winda paternoster nie będzie używana przez gości hotelowych).

Hotel jest już czynny.

Zobacz także: Wielki powrót wieżyczki i secesyjnych detali. Wnętrza Hotelu Grand w odcieniach kawy, czekolady i szampana

Podcast Architektoniczny
Kongres Architektury Polskiej 2026. Zryw w impasie
Architektura Murator Google News