Z pałacem niewiele miał wspólnego, ale udzielono tu 100 tys. ślubów, był przeszklony, lekki i przemyślany. Pałac Ślubów Mieczysława Króla

Powstał w czasach "architektonicznej odwilży" i możliwe, że otwarto go oficjalnie tuż przed świętem 22 lipca. Był lekki, choć duży, przeszklony, by do środka wpadało jak najwięcej światła, prosty z zewnątrz, ale wnętrze aż kipiało od awangardowych rozwiązań i detali. Niestety. Przetrwał zaledwie 42 lata. Niski, modernistyczny pawilon pożarły buldożery, robiąc miejsce pod wieżowiec, który nigdy nie powstał. Do dziś jest tu parking.

Modernistyczny pawilon w zachodniej pierzei alei Korfantego to prawie równolatek dworca w Katowicach. Mógłby być jego narzeczoną. Mogliby wziąć ślub. Żyć długo i szczęśliwie. W końcu mogliby mieć dużo dzieci - wybitnych, brutalistycznych, skrajnie modernistycznych budynków, kto wie? Jednak nie będzie potomstwa, czytaj: kontynuacji tej architektury. Nad związkiem Brutala i Pałacu Ślubów ciąży bowiem widmo śmierci - pisał w 2011 dla Architektury -murator Tomasz Malkowski.

100 tys. ślubów w 42 lata

To właśnie wtedy architektom, fotografom i dziennikarzom udało się po raz ostatni wejść do wnętrza budynku przy Alei Korfantego 14 w Katowicach. W tym samym roku, w lipcu, obiekt został wyburzony (a ostatni ślub został zawarty w listopadzie 2010) - pod hipotetyczny biurowiec, który do dziś nie powstał. W jego miejscu do dziś jest nieutwardzony parking. Wyburzenie to była część wielkiej przebudowy centrum Katowic, zaplanowanej w pierwszej dekadzie XXI wieku wedle koncepcji architekta Tomasza Koniora, który oś rynek - Spodek widział pełną drapaczy chmur.

Dziś przypominam niepozorny, nieistniejący, lecz... istniejący w pamięci tysięcy par, które brały tu ślub budynek. Był jednym z pierwszych kompleksowych urzędów stanu cywilnego w regionie. Przetrwał zaledwie 42 lata. Przez ten czas udzielono tu 95 tys. ślubów, zarejestrowano ok. 200 tys. urodzeń i 205 tys. zgonów. Według autora projektu budynku, architekta Mieczysława Króla "była to pierwsza w Polsce próba rozwiązania pełnego programu Urzędu Stanu Cywilnego". A USC przy Korfantego było dopełnieniem całej zabudowy Korfantego w latach 60. 

Zobaczcie zdjęcie i czytajcie dalej.

Urząd Stanu Cywilnego przy Korfantego - historia i projekt

Pałac Ślubów zbudowano na planie kwadratu w stylu modernistycznym. Były to dwa niskie obiekty, połączone przewiązką o konstrukcji mostowej. Oto jak opisywał projekt sam autor, Mieczysław Król, w magazynie Architektura w 1971 roku: Intencją autora było wkomponowanie obiektu w otaczającą zabudowę, lokując go na głównym ciągu pieszym Śródmieścia.

Pałac Ślubów w Katowicach został zaprojektowany w Biurze Projektów Miastoprojekt Katowice. Za projekt wnętrz odpowiadała Pracownia Sztuk Plastycznych Oddział w Katowicach, natomiast projekt ściany osłonowej opracowało Biuro Projektów Mostostal Zabrze. Budynek zrealizowano w 1968 roku.

- Obiekt usytuowano tak, że z jednej strony sąsiadował z ulicą Armii Czerwonej, a z drugiej – z głównym ciągiem pieszym osiedla „Śródmieście-Zachód”. Architekt dążył do nadania budynkowi charakteru monumentalnego poprzez zastosowanie zwartej, wolnostojącej bryły, kontrastującej z „Superjednostką” stanowiącą dla niego tło - pisała Aneta Borowik w publikacji "Nowe Katowice...".

Autorem projektu konstrukcji był Franciszek Klimek. Przy realizacji uczestniczyli również artyści plastycy Jerzy Kwiatkowski i Teresa Michałowska-Rauscher, którzy wykonali rzeźby stanowiące element wystroju obiektu i tkaniny. Za dekoracje malarskie odpowiadali artyści Moskal, Herman i Wodzisławski, natomiast projekt aluminiowej ściany kurtynowej opracował Wojtynek - czytamy w Architekturze z 1971.

Budynek miał kubaturę 7333 m³ i powierzchnię użytkową 1660 m². Konstrukcja budynku to szkielet żelbetowy, monolityczny, uwzględniający zabezpieczenia przed szkodami górniczymi. Ściany kurtynowe wykonano w konstrukcji aluminiowej. We wnętrzach zastosowano materiały tradycyjne, jak tynki gipsowe, drewno, obłogowane, parkiet PCV, płyty marmurowe i lustra. Oświetlenie mieszane, jarzeniowo-żarowe.

Prócz archiwów i pomieszczeń reprezentacyjnych w budynku były też:

  • poradnia lekarska,
  • bufet
  • oraz pomieszczenia do sprzedaży kwiatów i punkt usług fotograficznych.

Posadzka w stylu op-art i marmury

A wnętrza zdobiły: czarno-biała marmurowa posadzka w holu sprawiająca wrażenie ruchomej animacji w stylu op-art, lustra, boazerie, obrotowe drzwi, kamienne płaskorzeźby i ozdobne detale, jak mosiężne klamki, przypominające kształtem koguciki. Rzeźby przedstawiały znaki zodiaku, gwiazdy i ptaki. Główną klatkę schodową zdobił relief.

- To miejsce kojarzy mi się z Neue Nationalgalerie w Berlinie autorstwa Miesa van der Rohe, ojca nowoczesnej architektury – mówiła dla Gazety Wyborczej w 2011 dr Irma Kozina, historyk sztuki z Uniwersytetu Śląskiego – Budynek jest lekki i transparentny. Architektura pięknie się tu integruje z plastyką, płaskorzeźby Teresy Michałowskiej-Rauszer i Jerzego Egona Kwiatkowskiego przy wejściu są jak z Picassa!

Czarno-biała posadzka kojarzyła jej się opartowskimi dziełami brytyjskiej malarki Bridget Riley.

Burzenie dawnego Pałacu Ślubów w Katowicach

Buldożery pożarły budynek w czasach, gdy Katowice niespecjalnie były dumne ze swej PRL-owskiej zabudowy. To wtedy rozebrano też brutalistyczny dworzec, niedługo później - hotel Silesia, a na końcu - ostatniego brutala Katowic. Dopiero kilka lat temu zaczęły cenić tę część swojej historii. Szanse na przetrwanie mają dziś i BWA przy Korfantego i Domus przy Mickiewicza.

Red. Justyna Przybytek pisała dla Dziennika Zachodniego, gdy zapadła decyzja o wyburzeniu budynku tak: Były tu wszechobecne lustra, obrotowe drzwi czy przeszklona elewacja. Z biegiem lat te nowinki coraz mniej zachwycały. Drzwi nadal były obrotowe, ale ich mechanizm polegał na… sile ludzkich mięśni, a ich obrotowość zależała od tego, jak mocno je popchniemy. Luster w całym budynku było kilkadziesiąt, ale przeglądały się w nich przede wszystkim stare ściany gmachu. A przeszklona elewacja? Bardziej uwagę zwracało to, że była blaszana.

Kim był architekt Mieczysław Król

Architekt, prof. nadzw. dr hab. inż. Zmarł 14 marca 2013 roku w wieku 84 lat. Ukończył studia na Wydziale Architektury AGH w Krakowie. Od 1963 związany był z Politechniką Śląską w Gliwicach. Twórca i współtwórca między innymi: katowickiego zespołu wielorodzinnych budynków mieszkalnych i usługowych przy ul. Korfantego, "Superjednostki", Domu Handlowego "Zenit", projektu wnętrz Urzędu Stanu Cywilnego "Pałac Ślubów" oraz Kościołów p.w. Świętego Ducha w Chorzowie, p.w. NMP Matki Kościoła w Jastrzębiu, a także wnętrz Katedry Chrystusa Króla w Katowicach.

Na Śląsk przyjechał po skończeniu Akademii Górniczo-Hutniczej z nakazem pracy i został tam już na stałe. Projektował budynki tak, aby do wnętrza wpadało jak najwięcej światła, duże ustawiał obok małych i niskich, pamiętał o alejkach i zieleni wokół. 

Zobacz też: Biedronka w Katowicach w budynku projektu Stanisława Kwaśniewicza.

Wojciech Fudala. Drugie życie Fabryki Urządzeń Górniczych Montana w Katowicach
Podcast Architektoniczny
Zamczystość, czyli po co Polakom potrzebne są zamki