dworca Wrocław Główny. Przedstawiamy także recenzję Grzegorza Stiasnego. Zapraszamy do dyskusji!" />
Architektura MuratorKrytykaJak architekci oceniają Lukier i mięso - ksiażkę Grzegorza Piątka i Jarosława Trybusia poświęconą najnowszej polskiej architekturze? Recenzja Krzysztofa Mycielskiego

Jak architekci oceniają Lukier i mięso - ksiażkę Grzegorza Piątka i Jarosława Trybusia poświęconą najnowszej polskiej architekturze? Recenzja Krzysztofa Mycielskiego

Autorzy ulegli zbyt łatwej pokusie przebierania w najlepszych współczesnych realizacjach i nie zeszli na poziom potrzeb użytkownika zwykłej architektury. Kryteria wyrażone w słowach banalny czy nie pogłębiony intelektualnie, od których kipi w tej książce, nijak nie pasują do oceny architektonicznego mięsa - pisze w recenzji książki Lukier i mięso Krzysztof Mycielski, architekt, krytyk architektury, współzałożyciel biura Grupa 5 Architekci, projektant wielu wysoko ocenianych budynków, w tym nagrodzonego dworca Wrocław Główny. Przedstawiamy także recenzję Grzegorza Stiasnego. Zapraszamy do dyskusji!

Gdzie jest mięso?
Od czasu kiedy w 2004 roku na łamach „Architektury-murator” Grzegorz Stiasny opublikował swój słynny alfabet nie było takiego kija w mrowisko i tak karkołomnej próby wypowiedzi („A-m” 10/2004). O ile Grzegorz pisał z przymrużeniem oka, tu mamy opinię podaną na serio - dwóch znanych krytyków i nietuzinkowy projektant postanowiło za jednym zamachem ocenić całą współczesną architekturę w Polsce. Mówią o niej przystępnie – moim zdaniem najciekawsze fragmenty książki to syntetyczna ocena twórczości Marka Budzyńskiego i rozdział poświęcony konserwacji modernistycznego dziedzictwa.

Sięgnąłem jednak po tę książkę zachęcony tym, co autorzy nazywają „mięsem” i tu się zawiodłem - tytuł zapowiada, że rozmówcy zmierzą się z solidną architekturą środka, czyli tą nieefektowną, powszednią, pragmatyczną, na ogół pomijaną w magazynach. W Polsce powstaje jej dużo i warto się nad nią pochylić - to ona a nie dzieła ikoniczne decydują o jakości naszego życia. Rozmówcy jedynie prześlizgnęli się po temacie. To efekt języka, jakim się posługują - o codziennym budownictwie nie da się mówić w konwencji ekskluzywnej konwersacji. Autorzy ulegli zbyt łatwej pokusie przebierania w najlepszych współczesnych realizacjach i nie zeszli na poziom potrzeb użytkownika zwykłej architektury. Kryteria wyrażone w słowach banalny czy nie pogłębiony intelektualnie, od których kipi w tej książce, nijak nie pasują do oceny architektonicznego mięsa.
Widać to zwłaszcza w rozdziale dotyczącym mieszkalnictwa – autorzy główny problem naszych osiedli widzą w trywialności układów mieszkań i braku nowatorskich rozwiązań funkcjonalnych. A zatem nie jest dobrze, bo nie jest ciekawie. To nietrafiona diagnoza. Problemem nowoczesnej polskiej mieszkaniówki nie są standardowe rzuty, ale wynikający z kulawej urbanistyki brak potrzebnej do życia, podstawowej, a zatem właśnie banalnej, infrastruktury jak funkcjonalnie zaprojektowane przestrzenie publiczne i półpubliczne, parki, miejsca integracji i edukacji. W książce brak odniesienia do zjawiska tak doniosłego jak warszawski Nowy Wilanów – pierwszej większej przestrzeni współcześnie zagospodarowanaej według kompleksowych planów miejskich. Grodzenie osiedli nie jest dla rozmówców większym problemem, gdyż płoty kiedyś znikną. Żaden z nich nie zauważa, że specyficzne układy takich osiedli nawet pozbawionych ogrodzenia nigdy dobrze nie wtopią się w miasto.

Z tą wielowątkową książką dobrze jest się pospierać, ale nie sposób jej zarzucić, że jest nudna. Autorzy są wprawnymi publicystami – wypowiadają się obrazowo i wprost, nie boją się oceniać, prowokują do dyskusji. To akurat lubię. Czuję szatańską uciechę na myśl o wszystkich obrażonych narcyzach i samcach Alfa, których nie brakuje wśród architektów. Mojej pracowni też się dostało jako grupie intelektualnie wyliniałych czterdziestolatków. Starość nie radość - jak przyznają rozmówcy, robimy zwykłą architekturę. Takich zwykłych pracowni, dla których głównym odniesieniem są ludzkie potrzeby jest znacznie więcej, ale nie dowiemy się o nich z książki.

Rozmowa autorów ma być próbą spojrzenia na nasz kraj poprzez jego architekturę. Wyłaniający się obraz jest dość chaotyczny. Czy patrząc z tak szerokiej perspektywy nie powinno się zrobić odwrotnie? Najpierw spróbować odpowiedzieć, jakiej Polski chcemy, a potem sprawdzić, czy architektoniczne realizacje przystają do tego wizerunku.
- Krzysztof Mycielski



Grzegorz Piątek, Jarosław Trybuś,  Lukier i mięso. Wokół architektury w Polsce po 1989 roku. Rozmawia Marcin Kwietowicz, Stowarzyszenie 40 000 Malarzy, Warszawa 2013, s. 310, cena ok. 32 zł

Czytaj także: Grzegorz Stiasny recenzuje Lukier i mięso

Więcej o publikacji Stowarzyszenia 40 000 Malarzy w kwietniowym numerze miesiecznika „Architektura-murator”

Grzegorz Piątek, Jarosław Trybuś i Marcin Kwietowicz o architekturze polskiej po 1989 roku. Lukier i mięso
Grzegorz Piątek, Jarosław Trybuś i Marcin Kwietowicz o architekturze polskiej po 1989 roku. Lukier i mięso
Bogdan Kulczyński z Honorową Nagrodą SARP 2022 Tegorocznym laureatem Honorowej Nagrody SARP został warszawski architekt Bogdan Kulczyński. Kapituła doceniła projektanta m.in. za konsekwentne traktowania architektury jako sztuki.
Bolesław Stelmach. Architekt Bolesław Stelmach został wyróżniony honorowym tytułem Ambasadora Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej. Prezentujemy film o twórczości architekta.
Architektura jest najważniejsza: Ingarden, Lewicki, Wróbel Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na dyskusję z udziałem krakowskich architektów – Krzysztofa Ingardena, Piotra Lewickiego i Piotra Wróbla. Spotkanie organizowane jest w ramach wystawy „Tomasz Mańkowski. Architektura jest najważniejsza”.
Ukraina w odbudowie Jaka może być obecna skala wojennych zniszczeń w Ukrainie? Co jest największą stratą z obszaru dziedzictwa architektury? Na czym przede wszystkim będzie polegać odbudowa? I na ile można tu mówić o odbudowie, a na ile o budowie zupełnie nowych dzielnic, miast i wsi? Nad tymi pytaniami zastanawiamy się wraz ze stołecznym konserwatorem zabytków Michałem Krasuckim – koordynatorem utworzonego przez władze Warszawy Domu Odbudowy Ukrainy.
Nie żyje architekt Stanisław Fijałkowski 13 września w wieku 88 lat zmarł architekt Stanisław Fijałkowski, autor m.in. Biblioteki Narodowej w Warszawie, Collegium KUL w Lublinie, a także ponad 30 szkół podstawowych, kilkunastu kościołów oraz wielu ambasad i konsulatów RP. Przypominamy wywiad, jakiego udzielił „Architekturze-murator” w 2014 roku.
Leszek Zdek: w stronę lepszej architektury Najnowsze wystawa w Muzeum Architektury prezentuje najważniejsze projekty i realizacje wrocławskiego architekta Leszka Zdeka. Jak podkreślają kuratorzy, Aleksandra Czupkiewicz i Łukasz Wojciechowski, projektant zawsze szukał przestrzeni na ulepszenie architektury, na lepsze przystosowanie jej do potrzeb użytkowników i na odrobinę artyzmu.