Żadnych dzieci, a do morza 45 m. Na plaży w Międzyzdrojach stanął apartamentowiec premium

„Bliżej morza już nie będziesz”, obiecuje ulotka obiektu. I nie kłamie – wielki obiekt wyrósł na samej plaży, o rzut kamieniem od fal Bałtyku. Według projektu pracowni W+Architekci Wolski & Włosek w Międzyzdrojach powstał The Sea Wellness Resort, który od września 2026 r. ma odpowiedzieć na potrzeby rynku turystyki premium.

The Sea Resort w Międzyzdrojach podczas budowy

The Sea Wellness Resort w Międzyzdrojach – tylko dla dorosłych

Roboty budowlane wciąż trwają, ale na stronie obiektu można już rezerwować pobyt od września 2026. A raczej od października, gdyż terminy wrześniowe wyprzedały się błyskawicznie. Weekend dla dwojga dorosłych w 53-metrowym apartamencie z widokiem na morze kosztuje blisko 5000 zł. Bliżej sezonu wakacyjnego, w maju przyszłego roku, za ten sam apartament trzeba już zapłacić o niemal 600 zł więcej. Pobytu krótszego niż dwa noclegi zarezerwować się nie da.

To nie jest zwykły hotel. To obiekt z tzw. rynku turystyki premium, a więc jego oferta jest kierowana do wąskiego grona osób. Choć jeszcze na etapie projektu wśród planowanych pomieszczeń wymieniano m.in. pokój zabaw dla dzieci, dziś do The Sea Wellness Resort nie można przyjechać z dziećmi – to hotel tylko dla dorosłych. W materiałach promocyjnych kurortu podkreśla się, że turysta nie przyjeżdża tu na zwykły urlop nad wodą, tylko na świadomy wypoczynek i regenerację. Poza 153 apartamentami obiekt oferuje więc też rozbudowaną strefę wellness, obejmującą m.in. basen typu infinity, sauny, usługi SPA i światłoterapię. Z kolei hotelowa restauracja ma serwować dania oparte na ideach comfort food oraz longevity. Na stronie obiektu znaleźć można m.in. określenia takie jak „butikowy azyl” i „przystań spokoju”.

The Sea Resort w Międzyzdrojach podczas budowy
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator The Sea Resort w Międzyzdrojach podczas budowy

Z perspektywy gościa jednym z największych atutów The Sea Wellness Resort (wcześniej znanego jako The Sea Resort) jest lokalizacja. Apartamentowiec ulokowano przy samej plaży, mniej niż 50 m od linii fal, na działce po dawnej wiosce rybackiej. Tuż obok znajdują się wejścia na szlaki Wolińskiego Parku Narodowego. Realizacja inwestycji budowlanej tak blisko terenów chronionych i plaży wzbudziła kontrowersje już na etapie budowy. Publicznie krytykował ją m.in. Filip Springer. The Sea Wellness Resort posiada jednak wszelkie wymagane zgody oraz powstało w zgodzie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Innymi słowy, lokalne władze chciały zabudowy w tym miejscu, a na plany inwestora zezwolił wojewoda zachodniopomorski, wydając pozwolenie na budowę.

Dynamiczna bryła otwarta na morze

Inwestorem odpowiedzialnym za powstanie nowego hotelu w Międzyzdrojach jest spółka MINDE, należąca do grupy Sky Investments. Generalnym wykonawcą została firma WPIP Construction, zaś operatorem hotelu Andrzej Bałdyga z zespołem. Inwestycję zrealizowano w latach 2023–2026. Jej koszt nie jest znany.

Za projekt obiektu odpowiada pracownia W+Architekci Wolski & Włosek. Projektanci zaproponowali zespół dwóch czterokondygnacyjnych budynków, mieszczących 153 apartamenty o powierzchniach od 28 do 117 m². Wszystkie lokale wyposażono w tarasy, a najwyższą kondygnację zajmują silnie przeszklone penthouse’y. Pod kompleksem znajduje się garaż na 104 samochody.

Oglądana od strony morza, bryła kompleksu jest dynamiczna, pełna uskoków i schodkowo ułożonych tarasów. Dachom nadano charakter użytkowy, zazieleniając je i udostępniając gościom. Elewacje komponowane są z jasnych poziomych płaszczyzn i ciemniejszych pionowych podziałów, z dużym udziałem przeszkleń (m.in. balustrady balkonów), które dodają całości lekkości. Nadal jednak jest to obiekt o potężnej skali, dominujący w krajobrazie nawet mimo małej wysokości.

Apartamentowiec na plaży w Międzyzdrojach
Autor: Maciej Gładysiewicz

Duży nacisk położono na integrację The Sea Wellness Resort z największym atutem okolicy – morzem. Widok na nie jest nie tylko z apartamentów, ale też części wspólnych takich jak strefa wellness czy restauracja. Sięgające od podłogi do sufitu przeszklenia części wspólnych zacierają granicę między wnętrzem i zewnętrzem, dodatkowo wpuszczając do środka dużo światła. We wnętrzach postawiono na stonowane barwy oraz naturalne materiały.

153 apartamenty na wynajem. Nawet 50 tys. zł za metr

W przypadku The Sea Wellness Resort uwagę zwraca jeszcze jeden aspekt, a mianowicie model biznesowy. Zamiast funkcjonować jak typowy hotel, obiekt w Międzyzdrojach składa się z apartamentów inwestycyjnych. Oznacza to, że poszczególne apartamenty mogą mieć różnych właścicieli czerpiących zysk z najmu – w teorii może ich być nawet 153. Za obsługę rezerwacji, pracę recepcji i wszystkie inne aspekty funkcjonowania hotelu odpowiada operator, czyli specjalna firma wybrana przez właściciela budynku, która za swoje usługi pobiera stosowną opłatę. Z perspektywy właściciela apartamentu tego typu inwestycja jest więc niemal bezobsługowa.

Jako Właściciel otrzymujesz 70% zysku z najmu krótkoterminowego. (...) Dochód, obliczany proporcjonalnie do zainwestowanej kwoty w cały obiekt, jest stabilny niezależnie od obłożenia Twojego apartamentu

Apartamentowiec na plaży w Międzyzdrojach
Autor: Maciej Gładysiewicz

– można przeczytać na stronie hotelu. Dodatkowo właścicielowi przysługują 2 tygodnie na pobyt własny w posiadanym apartamencie.

Taki model inwestycyjny pojawia się w Polsce coraz częściej – stosują go budowane setkami aparthotele i condohotele. Sprawdził się i tu: już pod koniec 2024 r., w trakcie trwania budowy, wszystkie 153 „pokoje hotelowe” The Sea Wellness Resort znalazły nabywców. Cena za metr wynosiła 30-50 tys. zł, co oznacza, że za przykładowy 37-metrowy lokal wykończony pod klucz trzeba było zapłacić ok. 1,55 mln zł netto.

Mamy więc do czynienia z obiektem bezdyskusyjnie luksusowym, nastawionym na zamożną klientelę i generowanie zysków na wysokim poziomie. Tego typu placówek z każdym rokiem wyrasta nad Bałtykiem coraz więcej. Zarówno polski, jak i zagraniczny kapitał dostrzegł rynkową lukę i stara się ją zapełnić jak najszybciej. Budzi to nieraz niezadowolenie mieszkańców i protesty ekologów, ale na reakcję jest już o wiele za późno. Jak pisała przed rokiem Anna Dziedzic: betonowania polskiego wybrzeża już nie zatrzymamy. Zjawisku nie stawiają oporu ani lokalne, ani centralne władze, a zatem logika pieniądza zwycięża. Ci, którym wypoczynek nad polskim morzem kojarzy się z długimi spacerami po pustych plażach, będą mieć takich miejsc coraz mniej.

Podcast Architektoniczny
Architektura, marketing, media – (nie)bezpieczne związki