Architektoniczny uścisk dłoni nad rzeką Detroit, czyli Most Gordiego Howe’a i jego fenomen

2026-02-25 13:30

Na granicy między kanadyjskim Windsorem a amerykańskim Detroit dobiega końca budowa obiektu, który jest nie tylko znaczącym węzłem handlowym, ale i triumfem współczesnej inżynierii. Międzynarodowy most, nazwany na cześć legendy hokeja, jaką był Gordie Howe, to obecnie najdłuższy most podwieszony (wantowy) w Ameryce Północnej. Kształt dwóch potężnych wież ma przypominać kij hokejowy gotowy do uderzenia. Jego konstrukcja, choć technicznie niemal gotowa, stała się jednak w 2026 roku zakładnikiem w rękach polityków, wywołując napięcia na linii Waszyngton–Ottawa. O co poszło?

Tunel średnicowy w Łodzi

Hokejowy kij nad rzeką, czyli projekt i estetyka

Za wizję architektoniczną i inżynieryjną mostu odpowiada konsorcjum Bridging North America, w którym rolę projektanta pełni biuro AECOM. Projektanci postawili na formę, która łączy funkcjonalność z lokalną symboliką.

Dwie potężne wieże w kształcie litery A (lub odwróconego „Y”) o wysokości 220 metrów górują nad okolicą, będąc wyższymi niż najwyższy budynek w Detroit. Ich sylwetka ma przypominać kij hokejowy gotowy do uderzenia, co jest bezpośrednim hołdem dla Gordiego Howe’a, legendarnego zawodnika Detroit Red Wings.

Przeprawa ma w sumie 2,5 km długości, a jej główna rozpiętość wynosi 853 metry. Co istotne z punktu widzenia ekologii i hydrologii, konstrukcja nie posiada żadnych filarów w korycie rzeki Detroit, bo cały ciężar spoczywa na fundamentach na lądzie po obu stronach granicy.

Technologia w służbie 125-letniej trwałości

Budowa tego giganta wymagała zastosowania nowatorskich rozwiązań technicznych. Most podtrzymywany jest przez system 216 stalowych lin (want) – po 108 na każdą wieżę. Liny te, montowane z milimetrową precyzją, muszą wytrzymać ekstremalne obciążenia i zmienne warunki pogodowe regionu Wielkich Jezior. Most, zawieszony 42 metry nad lustrem wody, składa się z 55 segmentów zbrojonych stalą.

Inżynierowie zaprojektowali obiekt z myślą o żywotności wynoszącej co najmniej 125 lat. Poza sześcioma pasami ruchu dla pojazdów, na moście znalazła się też ścieżka pieszo-rowerowa nad rzeką Detroit, ozdobiona muralami artystów lokalnych i przedstawicieli Pierwszych Narodów. Całość oświetlają nowoczesne systemy LED, tworzące po zmroku spójny efekt wizualny symbolizujący współpracę obu krajów.

Dlaczego ten most na granicy USA i Kanady musiał powstać?

Inwestycja warta 6,4 mld dolarów kanadyjskich (około 4,7 mld USD) nie jest jedynie popisem technologicznym. Przez dekady handel między USA a Kanadą opierał się na prywatnym Ambassador Bridge z 1929 roku. Nowa przeprawa ma zapewnić bezpośrednie połączenie autostradowe między kanadyjską Highway 401 a amerykańską I-75, eliminując korki na miejskich ulicach Windsoru i obsługując 25 procent wymiany handlowej między krajami.

Donald Trump, miliarderzy i walka o własność mostu

Choć połączenie obu połówek mostu nastąpiło w czerwcu 2024 roku w atmosferze symbolicznego uścisku dłoni, planowane na początek 2026 roku otwarcie stanęło pod znakiem zapytania. Prezydent USA, Donald Trump, zagroził zablokowaniem przeprawy, domagając się dla USA co najmniej 50 procent praw własności.

Prezydent Stanów Zjednoczonych argumentuje, że Kanada traktuje USA nieuczciwie w kwestiach celnych na produkty mleczne i alkohol, a sam most został rzekomo zbudowany bez użycia amerykańskiej stali. Fakty, podawane na oficjalnych kanadyjskich stronach, dotyczących tej inwestycji, przeczą jednak tym twierdzeniom. Most bowiem już jest współwłasnością Kanady i stanu Michigan (50/50), mimo tego, że Kanada w całości sfinansowała budowę. Zgodnie z umową, do budowy elementów mostu wykorzystano wyłącznie stal i żelazo z Kanady lub USA.

Analitycy sugerują, że za nagłym atakiem Trumpa może stać lobbying rodziny miliarderów, właścicieli konkurencyjnego Ambassador Bridge, którzy od lat próbowali zablokować projekt, by utrzymać swój monopol. Burmistrz Windsoru, Drew Dilkens podkreślał w mediach, że most jest fundamentem bezpieczeństwa łańcuchów dostaw w regionie. Obecnie obiekt przechodzi ostatnie inspekcje, czekając na rozstrzygnięcie politycznego impasu. Otwarcie zaplanowano na wiosnę 2026 roku.

Podcast Architektoniczny
Maciej Kowalczyk: Kultura konkursów architektonicznych w Polsce. A także jej brak
Architektura Murator Google News