Wyrzuceni z placu budowy, ale jednak strategiczni? PBDiM odsłania kulisy konfliktu „tunelowego” w Łodzi

2026-02-23 12:21

Sytuacja wokół łódzkiego tunelu średnicowego stała się jednym z najbardziej skomplikowanych sporów w historii polskich inwestycji infrastrukturalnych. Po zerwaniu kontraktu przez PKP PLK S.A., Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego znalazło się w punkcie zwrotnym, który sama firma określa jako „sytuację bezprecedensową w ponad 100-letniej historii Przedsiębiorstwa”. Obecnie spółka walczy nie tylko o odzyskanie zainwestowanych środków, ale także o ochronę miejsc pracy i utrzymanie statusu strategicznego podmiotu dla obronności kraju.

Tunel średnicowy w Łodzi

Restrukturyzacja pomoże firmie zewrzeć szyki

Decyzja o zerwaniu kontraktu 4 lutego 2026 roku, podjęta przez PKP PLK w trakcie mediacji, zmusiła zarząd PBDiM do radykalnych kroków prawnych. 16 lutego spółka złożyła wniosek o restrukturyzację długu. Jak wyjaśnia zarząd, chodzi przede wszystkim o „środki zainwestowane w realizację inwestycji, o którego zwrot mediowaliśmy od wielu miesięcy z Inwestorem”.

Spółka deklaruje, że w projekt włożyła ponad pół miliarda złotych własnych funduszy, nie doczekawszy się rzetelnej waloryzacji. Celem restrukturyzacji jest „uchronienie ponad 500 pracowników naszej Spółki oraz 500 dalszych pracowników całej polskiej grupy kapitałowej PBDiM przed zwolnieniami grupowymi”. PBDiM apeluje przy tym do kontrahentów o cierpliwość, zapewniając, że czyni wszystko, by „w maksymalnym stopniu doprowadzić do zaspokojenia uzasadnionych roszczeń naszych podwykonawców”.

6 lutego tj. z dniem wypowiedzenia umowy przez PBDiM, Inwestorowi czyli PLK S.A., przystąpiono do demobilizacji zasobów zaangażowanych w realizację zadania. Obecna sytuacja nie kończy działań podejmowanych przez Spółkę związanych z budową tunelu średnicowego. Nadal zespół inżynierów będzie pracował przy inwentaryzacji wykonanych prac oraz rozliczeniu kwot należnych Wykonawcy. Spółka czeka na gotowość PLK S.A., aby rozpocząć inwentaryzację. Będzie to długi i żmudny proces, bo skala inwestycji, zrealizowanych i nierozliczonych prac oraz zgromadzonego materiału budowlanego jest bardzo duża. Zadanie w Łodzi zrealizowano w ponad 71 proc.- przekazała nam spółka PBDiM.

„Nieudolność zamawiającego” i 84 procent gotowych tuneli

Wykonawca nie szczędzi gorzkich słów pod adresem PKP PLK, zarzucając inwestorowi błędy, które miały doprowadzić do ponadpięcioletniego opóźnienia inwestycji. W oficjalnych komunikatach PBDiM czytamy, że spółka ponosi konsekwencje nieudolności i braku doświadczenia zamawiającego, który na wstępnych etapach tej inwestycji doprowadził do bardzo wielu błędów w dokumentacji. Zdaniem firmy, do dokończenia projektu „zabrakło jedynie dobrej woli po stronie zamawiającego”.

Firma podaje, że całe zadanie w Łodzi zrealizowano w ponad 71 procentach. Same prace tunelowe wykonano w 84 proc. Gotowe są cztery małe tunele oraz większość dużego tunelu dwutorowego. 

Obecnie zespół inżynierów PBDiM skupia się na inwentaryzacji, deklarując wolę współpracy z PKP PLK w zakresie rzetelnego rozliczenia robót i materiałów. Firma ostrzega jednak, że zerwanie kontraktu może wywołać „efekt domina”, polegający na utracie płynności finansowej podwykonawców.

- Szczególnie firm lokalnych, silnie uzależnionych od jednego projektu - pisze w oświadczeniu PBDiM.

Między sądem a MON - paradoks strategiczny

Niezwykle interesująco wygląda pozycja PBDiM w kontekście bezpieczeństwa państwa. Bo, choć PKP PLK (spółka zależna od Ministerstwa Infrastruktury) zerwała z nią kontrakt, to to samo Ministerstwo zaprosiło firmę do udziału w prestiżowych Kursach Obronnych organizowanych przez MON. Spółka została wpisana w poczet strategicznych zasobów Państwa i odebrała odznaczenie państwowe.

Zarząd PBDiM otwarcie wytyka nielogiczność tej sytuacji, niezrozumiały pozostaje dla nich fakt, że Ministerstwo Infrastruktury zezwala na działania degradujące pozycje rynkową spółki, po czym zaprasza ją do uczestnictwa w kluczowych dla systemu obronności kraju szkoleniach. Dodatkowym punktem sporu jest fakt, że składane wcześniej propozycje przystosowania tunelu do celów obronnych (jako schronów) zostały zignorowane przez inwestora.

Zgodnie z decyzją MON, PBDiM ze 100 proc. polskim kapitałem, której placówki zlokalizowane są we wschodniej części Polski, stanowi istotny element krajowego systemu bezpieczeństwa. Ministerstwo zauważa, że PBDiM jako jedna z dwóch polskich spółek niepaństwowych, może pełnić istotną rolę w chwili wystąpienia zagrożenia. PBDiM przekieruje część załogi do zadań wynikających z organizowanych ćwiczeń, związanych z obroną terytorium kraju. Niemniej jednak niezrozumiały dla Spółki pozostaje fakt, że Ministerstwo Infrastruktury zezwala na działania degradujące pozycje rynkową, zdolność operacyjną oraz zasoby i struktury Spółki przez całkowicie zależną PLK S.A., po czym zaprasza Spółkę do uczestnictwa w kluczowych dla systemu obronności kraju szkoleniach i ćwiczeniach. Takie postepowanie jest dla spółki nieczytelne. Niejasne są intencji Ministerstwa Infrastruktury także w świetle składanychwniosków i koncepcji, podczas realizacji Inwestycji w Łodzi, polegających na przystosowania tunelu średnicowego do miejsc schronienia i ukrycia, które nie spotkały się z żadnym zainteresowaniem - odnotowuje ze zdziwieniem spółka PBDiM.

Co dalej z PBDiM?

Mimo zapaści w Łodzi, przedsiębiorstwo podkreśla, że na pozostałych polach działa sprawnie. Tylko w ubiegłym roku firma uczestniczyła w ponad 200 zadaniach na terenie kraju, zajmując się budową dróg oraz ich bieżącym utrzymaniem. Wszystkie te inwestycje realizowane są zgodnie z planem.

Obecnie pełna odpowiedzialność za bezpieczeństwo i mienie na placach budowy w Łodzi spoczywa na PKP PLK. Podczas gdy zamawiający deklaruje gotowość do sądowej batalii, PBDiM skupia się na ratowaniu swojej struktury i udowadnianiu, że polska firma ze 100 proc. rodzimym kapitałem zasługuje na rzetelne traktowanie. Przyszłość gigainwestycji w Łodzi stoi pod znakiem zapytania, a czas oczekiwania na nowego wykonawcę może liczyć się w miesiącach, a być może nawet latach.

Podcast Architektoniczny
Maciej Kowalczyk: Kultura konkursów architektonicznych w Polsce. A także jej brak
Architektura Murator Google News