Architektura MuratorRealizacjeCentrum Kulturalno-Biblioteczne Fama we Wrocławiu

Centrum Kulturalno-Biblioteczne Fama we Wrocławiu

Monolityczną bryłę budynku architekci ożywili kilkoma wcięciami i taflami szkła według reguł modernistycznej kompozycji. Przeszklenia precyzyjnie kadrują najciekawsze widoki otoczenia – kościół, strome czapy domów, zieleń – pisze Tomasz Głowacki.

Centrum Kulturalno-Biblioteczne Fama we Wrocławiu. Tektonika
Monolityczna tektonika obiektu uwidacznia jego zwartą, funkcjonalną strukturę – podcień zaznacza wejście główne, przeszklenie na parterze tworzy witrynę biblioteki, a uskok u góry – taras przy pracowni Ruchu. Dodatkowo pojedyncze okna umiejętnie kadrują widoki. Fot. Maciej Lulko
Centrum Biblioteczno-Kulturalne FamaWrocław, ul. Krzywoustego 286
AutorzyENONE Architektura i Design Rafał Sokołowski, architekt Rafał Sokołowski
Architektura wnętrzENONE Architektura i Design Rafał Sokołowski, Grupa Synergia
Architektura krajobrazuENONE Architektura i Design Rafał Sokołowski, Grupa Synergia
KonstrukcjaBPiUI „Filar” Wojciech Kamiński
Generalny wykonawcaHARAS
InwestorGmina Wrocław
Powierzchnia terenu1054.0 m²
Powierzchnia zabudowy564.0 m²
Powierzchnia użytkowa1304.0 m²
Powierzchnia całkowita2181.0 m²
Kubatura7970.0 m³
Projekt konkursowy2013
Projekt2013-2014
Data realizacji (początek)2015
Data realizacji (koniec)2016
Koszt inwestycji9 449 928 PLN brutto

Nowe Centrum Biblioteczno-Kulturalne Fama na wrocławskim Psim Polu od dnia otwarcia cieszy się ogromną popularnością. Choć w założeniach jest placówką lokalną, ochoczo korzystają z niego mieszkańcy pobliskich osiedli i wsi – Kiełczowa, Zakrzowa, Pawłowic i Mirkowa. W sposób niezwykle udany w małej kubaturze próbuje zaspokoić niemałe potrzeby kulturalne północno-wschodniego rejonu miasta. Projekt budynku wyłoniono w konkursie zorganizowanym w 2013 roku przez Zarząd Inwestycji Miejskich. Obiekt stanął w miejscu dawnego kina Fama, po którym dziedziczy nazwę i oryginalny neon. Zajmuje niewielką parcelę niedaleko starego rynku Psiego Pola, od ulicy sąsiadując z przedwojennymi, dwu- trzykondygnacyjnymi małomiasteczkowymi domami ze stromymi dachami i nieco wyższymi czynszowymi kamienicami, a od podwórza ze szkołą „tysiąclatką” i pięciokondygnacyjnymi PRL-owskimi blokami.

Fama. Widok z tylnego tarasu
Widok z tylnego tarasu przy sali plastycznej w kierunku południowo-wschodnim. W szczelinie między Famą a przedwojenną kamienicą widać ceglany kościół śś. Jakuba i Krzysztofa. Fot. Maciej Lulko

Betonowa bryła, mimo iż współczesna i nieco odrębna formalnie, wpisuje się znakomicie w tę eklektyczną okolicę. Usytuowana w pierzei krętej ulicy Krzywoustego, przylega bezpośrednio tylko do jednej z kamienic, współtworząc z drugiej strony trójkątny placyk prowadzący na skwer z siedziskami zaaranżowany od podwórza. Tu korpus obiektu rozrasta się schodkowo o oficynowe ryzality, kreując na ich dachach tarasy rekreacyjne. Architekci w wytrawny sposób zakomponowali nie tylko bryłę, ale i całą tektonikę obiektu.

Szary monolit z gładkich i ryflowanych płyt betonowych został finezyjnie ożywiony kilkoma wcięciami, a przede wszystkim taflami szkła, wedle reguł modernistycznej dyspozycji. Przeszklenia precyzyjnie kadrują najciekawsze widoki otoczenia – kościół, strome czapy domów, zieleń. O ile architektura budynku i ogólnie industrialny charakter jego wnętrz nie budzą zastrzeżeń, o tyle w układzie funkcjonalnym pojawiają się drobne mankamenty. Wynikają ze skomasowania bogatego programu placówki na niewielkiej powierzchni. Po pierwsze ani w warunkach konkursu, ani w zapisach planu zagospodarowania przestrzennego dla tego rejonu nie przewidziano miejsc postojowych dla projektowanego obiektu, a gmina nie planuje na razie budowy jakichkolwiek parkingów w okolicy.

Fama. Bryła
Kubatura CBK Fama od strony podwórza została powiększona i rozrzeźbiona o oficynowe ryzality z tarasami rekreacyjnymi na ich stropodachach. Fot. Maciej Lulko  

Polskie miasta, prowadząc słuszną politykę transportową faworyzującą pieszych i rowerzystów, nie rozwiązują jednocześnie problemu braku miejsc parkingowych, który przybiera patologiczną formę zajmowania przez samochody wszelkich możliwych skrawków terenu. Na Psim Polu nie jest inaczej, szczególnie po redukcji miejsc postojowych w wyniku rewitalizacji centrum. Samochody stoją na podwórkach, trawnikach, chodnikach, w tym na oblężonym parkingu na tyłach Famy, który w planie zagospodarowania przeznaczony jest pod zieleń parkową.

Po drugie, w budynku brakuje przestrzeni magazynowo- biurowej na niewygórowane potrzeby większej niż przewidywano liczby pracowników. Szkoda zatem, iż przy nowej inwestycji publicznej nie zdecydowano się na serwisową kondygnację podziemną z magazynami oraz wentylatornią i jej urządzeniami, które teraz „straszą” na dachu. Może wtedy lada biblioteczna z holu powędrowałaby do czytelni, a na jej miejsce pojawiłaby się oczekiwana szatnia i kawiarenka.

Fama. Stanowiska komputerowe
Wnętrze biblioteki utrzymane jest w industrialnym klimacie. Żółta wstęga stanowisk komputerowych i sof ożywia betonową przestrzeń wypełnioną grafitowymi regałam. Fot. Maciej Lulko

Wielką zaletą realizacji jest natomiast zlokalizowanie na parterze biblioteki, zaprojektowanej wzorcowo także z myślą o osobach niepełnosprawnych ruchowo. Jej witryna, z biegnącym wzdłuż chodnika parapetem-ławą, ukazuje przechodniom świat książek i zachęca do odwiedzin. Zgrabnie zaplanowano przestrzeń czytelni z pasem stanowisk komputerowych i sof w formie żółtego mebla wstęgi. Odmienny klimat i kolorystykę reprezentują pozostałe funkcje edukacyjne rozmieszczone powyżej.

Czarna sala widowiskowa z jasnym parkietem na pierwszym piętrze uwodzi równie silnie jak białe, przestronne i doskonale doświetlone sale laboratorium sztuki i ruchu na trzecim. Kameralny charakter, także ze względu na swoją ograniczoną wielkość, mają za to laboratorium komputerowe i studio nagrań na piętrze drugim, stanowiącym niejako mezzanino nad garderobami wysokiej sali widowiskowej.

Atutem Famy okazuje się też połączenie zarządzania i finansowania biblioteki z domem kultury, co w Polsce ciągle jest ewenementem (standardowo pod względem prawnym są to jednostki niezależne). CBK, mimo stylistycznej odmienności i industrialnego anturażu, staje się rzeczywistym animatorem kultury: przyjaznym drugim domem dla dzieci, młodzieży i dorosłych; domem, do którego – jak zachęca slogan – można „przyjść w kapciach”.

Fama. Minimalizm
Purystyczny zakątek foyer przy sali widowiskowej. Jasnoszare betonowe wnętrze uzupełnia tylko czysta forma ciemnych siedzisk. Fot. Maciej Lulko

Założenia autorskie

Centrum Biblioteczno-Kulturalne Fama zlokalizowano na niewielkiej działce, w strefie objętej ścisłą kontrolą konserwatorską. Projekt musiał uwzględniać rygorystyczne zapisy planu miejscowego oraz bogaty program określony przez inwestora, a ponadto korespondować z eklektycznym otoczeniem: kamienicami z XIX i XX wieku, a także współczesną wielką płytą z lat 80. Surowość, prostota – to architektoniczny zamysł i kierunek, w jakich rozwijał się projekt. Swą formę czerpie z modernizmu. Nie stara się wzorować na pobliskich obiektach, nie próbuje ich naśladować. Styl modernistyczny wśród tak zróżnicowanej kształtem, formą i kubaturą zabudowy wydaje się najodpowiedniejszy. Prosta, surowa, jasna bryła uspokaja i porządkuje przestrzeń. Zapisy planu dokładnie określiły jej gabaryt.

Od ulicy obiekt tworzyć miał pierzeję, wysokością dostosowaną do sąsiednich kamienic, od podwórza możliwe było zmniejszenie kubatury, stąd decyzja o stopniowym jej obniżaniu. Powstałe w ten sposób tarasy pozwoliły na wzbogacenie programu o dodatkowe przestrzenie zewnętrzne – zielone ogrody, które współgrać będą z planowanym parkiem. Elewacje pokryte zostały gładkimi i ryflowanymi betonowymi płytami. Ich duże płaszczyzny zaledwie w kilku miejscach rozcina gładka tafla szkła, odbijając otaczające budynki i zieleń. Beton, aluminium i szkło to jedyne materiały kreujące architektoniczny wyraz tego obiektu zarówno z zewnątrz, jak i we wnętrzu. Rafał Sokołowski

Tagi:
Biblioteka Tūranga w Christchurch Największym wyzwaniem było stworzenie budynku wytrzymałego na wstrząsy sejsmiczne zarówno w kontekście bezpieczeństwa, jak i ekonomicznych następstw katastrof naturalnych. O nowej realizacji Schmidt Hammer Lassen pisze Radosław Stach.
Mała biblioteka przyszłości Magazyn „Volume Zero” ogłosił konkurs na innowacyjny projekt małej biblioteki dla 50 osób, która będzie nie tylko inkubatorem edukacji, ale również miejscem sprzyjającym interakcji, dzieleniu się pomysłami i wspólnemu spędzaniu czasu.
Publiczna biblioteka w Lublińcu W mieście liczącym nieco ponad 20 tysięcy mieszkańców biblioteka odgrywa istotną rolę — zdaje się budowlą wyrazistą, a przy tym opartą na uniwersalnym języku architektury oraz dobrze wpisującą się w lokalny kontekst – o nowej realizacji biura H2 architekci pisze Jerzy S. Majewski.
Biblioteka Sławejkowa w Warnie Wkrótce rozpocznie się realizacja nowego gmachu biblioteki im. Penczo Sławejkowa w Warnie według projektu polsko-holenderskiej pracowni Architects for Urbanity.
Biblioteka Maya Somaiya w Indiach Proces projektowy, jakiego podjęli się architekci ze studia Sameep Padora & Associates, cechował się niezwykłą interdyscyplinarnością. Połączyli oni najnowsze technologie cyfrowe, opracowane na uczelni ETH w Zurychu, wraz z XVI-wieczną wiedzą na temat formowania sklepień w Katalonii za pomocą lokalnego materiału, jakim są cegły wypalane w Indiach oraz ich przestrzennego formowania metodą zapożyczoną od urugwajskiego architekta Eladia Diestego. Maya Somaiya stanowi więc łącznik między przeszłością i teraźniejszością w wykonaniu wielonarodowego zespołu projektowego – pisze Radosław Stach.
Biblioteka w Warnie – polsko-holenderski projekt dla Bułgarii Wkrótce rozpocznie się realizacja nowego gmachu biblioteki im. Penczo Sławejkowa w Warnie według konkursowego projektu polsko-holenderskiej pracowni Architects for Urbanity.