Architektura MuratorRealizacjeDom na Gubałówce w Tatrach

Dom na Gubałówce w Tatrach

Forma budynku została ściśle podporządkowana krajobrazowi naturalnemu i kulturalnemu. Dzięki tego typu realizacjom współczesna architektura Podhala może stać się rozpoznawalna i doceniana nie tylko w Polsce. O realizacji pracowni Karpiel i Steindel pisze Dawid Hajok.

Dom w Tatrach
Po rozsunięciu ściany jedynie stalowe szyny, po których toczą się rolki blisko 400-kilogramowego skrzydła szklanych tafli, zdradzają, gdzie faktycznie przebiega podział na poszczególne strefy funkcjonalne domu; fot. Daniel Rumiancew
Dom w TatrachKościelisko
AutorzyKarpiel i Steindel, architekci Jan Karpiel, Marcin Steindel
Architektura wnętrzKarpiel i Steindel
Architektura krajobrazuPark M
KonstrukcjaGalistra, Mariusz Stanisz
Generalny wykonawcaKarpiel i Steindel
Inwestorprywatny
Powierzchnia terenu966.0 m²
Powierzchnia zabudowy137.0 m²
Powierzchnia użytkowa340.0 m²
Powierzchnia całkowita436.0 m²
Kubatura950.0 m³
Projekt (data)2013
Data realizacji (początek)2014
Data realizacji (koniec)2016
Koszt inwestycji3 000 000 PLN

Oblegana przez tłumy turystów Gubałówka nie ma najlepszej reputacji wśród entuzjastów Podhala. Choć z jej zboczy rozpościera się najpiękniejszy widok na panoramę Tatr, przez co ceny działek osiągają tam rekordowe wartości, miejsce nie kojarzyło się również dotąd z wysmakowaną, współczesną architekturą. Od niedawna jednak na gubałowskim stoku stoi najpiękniejszy dom w Małopolsce, tegoroczny laureat Nagrody Województwa Małopolskiego im. Stanisława Witkiewicza. Projekt powstał w biurze Jana Karpiela Bułecki juniora, syna zakopiańskiego architekta Jana Karpiela Bułecki, i Marcina Steindla, potomka Wincentego Witosa.

Dom w Tatrach
Szklane balustrady i niewielkie balkony w dachu ograniczono do minimum, aby nie eksponować jego użytkowej funkcji; fot. Daniel Rumiancew

Na pierwszy rzut oka niewiele wskazuje na to, że program funkcjonalny tego „niepozornego” obiektu wykracza poza program typowego domu letniskowego. Jest to jednak w pełni wyposażona willa mieszkalna. Na Dom w Tatrach składają się bowiem aż trzy kondygnacje. Jedna skryta pod ziemią, druga w dachu, co sprawia, że bryła eksponująca jedynie parter nie przytłacza gabarytami, dając domownikom poczucie swobody w codziennym korzystaniu z takich funkcji jak sauna, garaż z pomieszczeniem gospodarczym, pokoje gościnne, salon z przestronnym tarasem itp.

Dom odtwarza proporcje dawnej zabudowy wsi podhalańskiej, ale przy jego realizacji użyte zostały najnowocześniejsze materiały. To one wraz z niestandardowymi rozwiązaniami technicznymi takimi jak monolityczna konstrukcja, przesuwne szklane elewacje chowające się w ścianę czy zaledwie centymetrowej grubości panele z barwionego na biało i zbrojonego włóknem szklanym betonu, nadają mu w pełni współczesny wyraz. yrolu.

Dom w Tatrach
Od strony ulicy dom nie zdradza swojej wielkości, tymczasem kryje aż trzy kondygnacje, na których oprócz typowych pomieszczeń znajduje się też strefa SPA; fot. Daniel Rumiancew

Cechy tradycyjnego budownictwa widać zwłaszcza w proporcjach bryły dachu. Klasyczne dwuspadowe dachy tatrzańskich domów nie pełniły funkcji mieszkalnych, nie było zatem powodu, aby je otwierać. Żeby to zobaczyć, wystarczy przyjrzeć się domom w Chochołowie. Obecnie jednak niemal każdy inwestor na Podhalu wprowadza tu lukarny, pulpity i inne tego typu elementy architektury. W Domu w Tatrach kondygnacja w poddaszu jest użytkowa, jednak trzy wycięte w płaszczyźnie dachu balkony przesłonięte zostały neutralnymi balustradami ze szkła. Wszystko po to, aby nie rzucały się w oczy. Podobna zasada towarzyszy zresztą i innym rozwiązaniom zastosowanym w projekcie budynku.

Dom w Tatrach
Skromny detal i powściągliwość formy to bezpośrednie odwołania do charakteru zabudowy wsi podhalańskiej; fot. Daniel Rumiancew

Jego architektura została ściśle podporządkowana krajobrazowi naturalnemu i kulturalnemu. Wypuszczony daleko poza obrys obiektu okap dachu wraz z tarasem i pełnymi przeszkleniami ścian współtworzy pozbawiony jakichkolwiek przesłon panoramiczny kadr. Z kolei od ulicy budynek wydaje się kameralny; nie zaburza skali wąskiej i krętej uliczki Królewskiej, wijącej się stromym zboczem Gubałówki. Wrażenie lekkości bryły wzmacniają wspomniane już płyty z barwionego na biało betonu, którymi oblicowano elewacje.

Dzięki takim realizacjom współczesna architektura Podhala może przebić się do świadomości odbiorców nie tylko w kraju. Być może stanie się zauważalna, rozpoznawalna i doceniana podobnie jak architektura regionalna Alp Francuskich, Szwajcarskich czy Południowego T

Dom w Tatrach
Do obłożenia ścian architekci użyli łamanego wapienia. To materiał odnoszący się do historycznej zabudowy regionu, ale też charakteryzujący się trwałością i samooczyszczaniem; fot. Daniel Rumiancew

Założenia autorskie

Największym wyzwaniem podczas projektowania Domu w Tatrach okazało się pogodzenie rygorystycznych założeń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, określających m.in. sposób nawiązania do tradycyjnej drewnianej architektury wsi podhalańskich, z potrzebami inwestora, który oczekiwał budynku nowoczesnego. Główną naszą ideą było optymalne wykorzystanie największego waloru działki – widoku na panoramę Tatr. W ten sposób powstał zamysł całkowicie przeszklonej ściany. Do jej zrealizowania postanowiliśmy zastosować największe dostępne tafle szklane, a elementy konstrukcyjne okien zaprojektowaliśmy tak, aby po rozsunięciu znikały z pola widzenia. Otwarcie wnętrza na południową stronę uzyskano właśnie poprzez umożliwienie swobodnego rozsuwania szklanych płaszczyzn. Ich skrzydła zamontowano na specjalnych szynach, zlicowanych z poziomem podłóg.

Dom w Tatrach
Olbrzymie szklane tafle chowane w ścianie zacierają podział na wnętrze i zewnętrze domu; fot. Daniel Rumiancew

Efekt potęguje fakt, że jedna z tafli chowana jest między ścianą zewnętrzną a pokryciem elewacyjnym. Nie pominięto przy tym również elementów charakterystycznych dla zabudowy wsi podhalańskiej – typowego dachu półszczytowego, rzutu na bazie prostokąta oraz okapów z drewnianą podbitką. Konstrukcja nośna kondygnacji nadziemnych to ustrój żelbetowy, płytowo-tarczowy, który w przekroju tworzy pięciobok; podparty na swoich końcach stalowymi, skośnymi słupami i ścianą żelbetową w odległości 14 metrów. Pięciobok składa się z elementów konstrukcyjnych kondygnacji poddasza: stropu nad parterem, ścianek kolankowych oraz skosów. Dzięki temu rozwiązaniu powstała forma przestrzenna, która charakteryzuje się zwiększoną sztywnością oraz możliwością zastosowania dużych przeszkleń pozbawionych widocznych barier. Niewielkie przekroje stalowych słupów pozwoliły uzyskać wrażenie lekkości konstrukcji. W ten sposób mogliśmy zrealizować przeszklone ściany o długości 12 metrów, bez użycia belki.

Dom w Tatrach
Forma architektoniczna domu jest tak ukształtowana, aby w jak najmniejszym stopniu zaburzyć widok na malowniczą panoramę Tatr; fot. Daniel Rumiancew

Budynek zwieńczony został dachem półszczytowym. Ostry kąt nachylenia połaci, złamanie przyczółkami, daleko wysunięte okapy oraz podparcie części na trzech odchylonych od pionu słupach, sprawiły, że zadaszenie stało się pełnym ekspresji akcentem.

Pokrycie wykonano z blachy na rąbek stojący na felc, w kolorze antracytowym, z drewnianym wykończeniem szczytu. Odwodnienie zrealizowano z kolei za pomocą rynien o przekroju prostokątnym, w kolorze dobranym do koloru dachu. Rury spustowe zamontowane są na ścianie wschodniej, schowane częściowo pod elewacją. Całość stała się praktycznie niezauważalna, a uwaga odbiorcy skupiona została na formie budynku.

Jan Karpiel, Marcin Steindel

Autor: Dawid Hajok
Dom Wiatrak koło Lubartowa Pozornie sentymentalny pomysł, by zamieszkać w wiatraku, skłania do przemyśleń dotyczących problemów niezwykle współczesnych  – o projekcie Michała Kucharskiego i Mateusza Piwowarskiego pisze Tomasz Michalak.
Dom własny architekta w Tryszczynie koło Bydgoszczy Dom własny architekta to zwykle manifest postawy twórczej i laboratorium pomysłów projektowych. Taki właśnie jest dom w Tryszczynie koło Bydgoszczy, zaprojektowany dla Adama Kozłowskiego z pracowni AKKT.
Dom Robak w Zabłociu To prototyp, który powstał w wyniku przemyślanego procesu twórczego. Jego elewacja, niczym skóra, chroni mikrokosmos przestrzeni wewnętrznej –  o projekcie Piotra Kuczi pisze Małgorzata Adamowicz-Nowacka.
Willa w Żółwinie: energooszczędny dom w technologii CLT Willa w Żółwinie to energooszczędny, parterowy dom zbudowany w technologii CLT. Konstrukcja powstała w zaledwie dwa tygodnie, a cały dom w nieco ponad pół roku. Za projekt obiektu odpowiada polski oddział duńskiego biura Bjerg Arkitektur.
Dom z Grafitu na warszawskich Włochach Dom z Grafitu stanął w heterogenicznej zabudowie Starych Włoch. Rozrzeźbioną bryłą i czarną klinkierową elewacją wyraźnie wyróżnia się na tle sąsiedztwa. Budynek zaprojektowała pracownia Paweł Lis Architekci.
Konkurs na projekt domu przyjaznego dla klimatu: wyniki Ministerstwo Klimatu i Środowiska wraz z warszawskim oddziałem Stowarzyszenia Architektów Polskich rozstrzygnęły konkurs na projekt ekologicznego domu jednorodzinnego. Zwyciężyła Zlata Hrabtsevich z Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej. Przyznano też nagrody za drugie i trzecie miejsce oraz 8 wyróżnień!