Doraźnie i tymczasowo, byle szybko
Po odzyskaniu niepodległości Sejm RP ulokowano w dawnym Instytucie Aleksandryjsko-Maryjskim przy Wiejskiej. Cel: zdążyć przed pierwszym posiedzeniem Sejmu Ustawodawczego 10 lutego 1919 roku. Adaptację przeprowadzono więc w pośpiechu. Nie mogło być inaczej - dawna szkolna jadalnia szybko okazała się zbyt ciasna, problemy sprawiały słaba wentylacja i oświetlenie. Brakowało też podstawowych pomieszczeń: komisji, biblioteki oraz mieszkań dla posłów i senatorów.
Zobacz także: Kompleks budynków Sejmu RP. Historia zabudowań polskiego parlamentu
W 1925 roku rząd zdecydował o kolejnej, nadal doraźnej i prowizorycznej, rozbudowie kompleksu. Głównym architektem został Kazimierz Skórewicz, wówczas kurator Zamku Królewskiego. Bez konkursu, bo trzeba było się spieszyć. Zaprojektował amfiteatralną salę posiedzeń gmachu Sejmu - tę charakterystyczną, którą znamy dziś - oraz hotel, czyli Dom Poselski; budynki złączył parterową palarnią. Pierwsze przygotowania do budowy ruszyły w maju 1925 roku. Nową salę otwarto 27 marca 1928 roku, ale wykańczanie części hotelowej trwało prawdopodobnie jeszcze do 1935 roku.
157 pokojów
Dom Poselski o nowoczesnej, żelbetowej konstrukcji, miał być jednocześnie hotelem i zapleczem pracy parlamentu. W przyziemiu przewidziano pomieszczenia gospodarcze oraz prysznice, wyżej salę budżetową, salę komisji i jadalnię.
Pozostałe cztery piętra wyższe zawierają pokoje mieszkalne o systemie korytarzowym z podwójnemi drzwiami, między któremi pomieszczenia dla umywalek i szafy dla ubrania; mieszkania dwupokojowe z wannami, oprócz tego 7 mieszkań 3 i 4 pokojowych; razem 157 pokoi mieszkalnych. Na piętrze najwyższem pralnia
— opisywała w 1928 roku realizację redakcja Architektury i Budownictwa. Podkreślała też, że architektura budynku pozostała skromna ze względu na tymczasowy charakter inwestycji. Elewację podporządkowano regularnemu rytmowi okien, a zaokrąglone zakończenia bryły łagodziły jej urzędową monumentalność. Wyposażenie wnętrz i materiały wykończeniowe zamówiono w polskich firmach.
Skórewicz postawił, Pniewski dopisał
Podczas II wojny światowej większość przedwojennego zespołu parlamentarnego została zniszczona. Spośród dawnych zabudowań przetrwały między innymi Dom Poselski, pałacyk oraz fragmenty sali posiedzeń. W 1946 roku konkurs na odbudowę i rozbudowę kompleksu wygrał Bohdan Pniewski, który w latach 20. pracował u Skórewicza podczas realizacji siedziby Sejmu, a po wojnie był już architektem z wyrobioną pozycją i marką. Nie bez przyczyny nazywa się go dziś architektem władzy. W latach 1948-1952 wokół ocalałych obiektów powstał nowy układ niskich, połączonych ze sobą pawilonów.
Dziś gmach K, czyli dawny Dom Poselski Skórewicza, często przypisywany jest w całości Pniewskiemu. Kto jednak zna jego dorobek, widzi, że w budynku tym Pniewskiego po prostu nie widać. Pniewski odpowiada za skrzydło stojące bezpośrednio przy skrzyżowaniu Wiejskiej i Górnośląskiej (przy tej drugiej szczególnie widać jego rękę); zaprojektował je w latach 50., odwołując się jednak do pierwotnego projektu i zastosowanych w nim zaokrąglonych narożników. "Skrzydło Pniewskiego" wzniesiono w miejscu kamienicy przy Wiejskiej 2 i Górnośląskiej 28, zniszczonej w październiku 1944 roku. Prócz tego nadbudował Pniewski dawną palarnię. Zatem podobnie jak sam gmach Sejmu, tak i Dom Poselski należy przypisywać i Skórewiczowi, i Pniewskiemu.
Stary Dom Poselski zachował funkcję hotelową do końca lat 80., kiedy parlamentarzystów przeniesiono do nowego obiektu zaprojektowanego przez Małgorzatę Handzelewicz-Wacławek, swoją drogą wieloletnią współpracowniczkę Pniewskiego. Obecnie w gmachu K mieszczą się biura Kancelarii Sejmu oraz Biblioteka Sejmowa. Na wysokim parterze działają jej Czytelnia Główna i Informatorium. Budynek objęty jest dziś pełną ochroną konserwatorską jako jedna z nielicznych ocalałych części przedwojennej siedziby Sejmu.
Zobacz także: "Tylko mi Panowie budować bez kantów", pogroził Piłsudski. I źle go zrozumieli