Spis treści
Warszawski Balaton i niezwykłe blokowisko na Gocławiu
Kiedy te tereny były jeszcze bagnistymi łąkami na terenach zalewowych, wytyczono tędy płynący do dziś Kanał Gocławski. Już około 1925 r. jego wody spiętrzono, tworząc podłużne sztuczne jezioro. Wtedy nie miało jeszcze nazwy i oficjalnie nie ma jej do dziś. Najprawdopodobniej w latach 80. XX w. zaczęto jednak nazywać je jeziorem Balaton, co miało być nawiązaniem do słynnego węgierskiego akwenu o tej samej nazwie. Być może miało to związek z faktem, że w 1984 r. zostało powiększone do aż 2,64 ha i zaczęło robić jeszcze większe wrażenie. Warto zresztą dodać, że jezior i jeziorek nazywanych Balatonami mamy w Polsce co najmniej pięć, w tym m.in. w Bydgoszczy, Trzebini i Sosnowcu.
Okolica szybko zarosła blokami wielkopłytowych osiedli zaprojektowanych przez zespół Tadeusza Mrówczyńskiego: Iskra, Jantar, Orlik i Wilga (ochrzczonymi tak od polskich samolotów). Zabudowa podchodziła stopniowo coraz bliżej wody. Otoczenie samego jeziora pozostawało jednak niezagospodarowane. Poza wydeptanymi ścieżkami i kilkoma ławkami nie było tu żadnej infrastruktury dla mieszkańców. Zmieniło się to jednak w latach 2008–2010.
- Czytaj też: Najpiękniejsza pętla tramwajowa w Warszawie? Kiedyś tu cuchnęło, dziś jest staw, kaczki i zieleń
Park nad Balatonem, czyli udana współpraca miasta z mieszkańcami
W 2007 r. władze dzielnicy Praga-Południe wyszły z inicjatywą przekształcenia terenów wokół jeziorka w miejsce atrakcyjne dla mieszkańców. Żeby jednak wyjść naprzeciw ich potrzebom i oczekiwaniom, postanowiono najpierw dogłębnie je zbadać. Prowadzone od września do listopada 2007 r. konsultacje społeczne były dogłębne i szeroko zakrojone. Najważniejszym ich elementem była ankieta, której wyniki miały realne przełożenie na przyszły kształt projektu.
W części dotyczącej potrzeb i oczekiwań względem nowej przestrzeni rekreacyjnej zawarto szeroką pulę propozycji obiektów, z której wybierać mogli mieszkańcy (ponad 25 opcji). Nie zapomniano również o pytaniach otwartych, by każda, nawet najbardziej nietypowa opinia mogła zostać wyrażona w ankiecie.
Decydenci w Urzędzie Dzielnicy ustalili, że każda opcja, która otrzyma powyżej 30 procent głosów ankietowanych, będzie obowiązywała planistów. Zdecydowano też, że odpowiedzi, które zyskają w ankiecie liczne poparcie, ale nie przekroczą 30-procentowego progu – również zostaną wzięte pod uwagę jako wytyczne, choć nie będą dla planistów obowiązkowe. Dzięki temu już na etapie przeprowadzania ankiety można było informować mieszkańców o tym, jaka jest skala ich wpływu na przyszły wygląd terenu
– pisała w 2012 r. Agnieszka Mulak na łamach serwisu partycypacjaobywatelska.pl.
Żeby ułatwić dostęp do ankiety, została ona nie tylko umieszczona na stronie urzędu dzielnicy, ale też przesłana spółdzielniom i wspólnotom z okolicznych bloków. Była także rozdawana mieszkańcom bezpośrednio do rąk. Ostatecznie swoją opinię wyraziło ok. 300 osób, co jak na pierwsze konsultacje społeczne w historii dzielnicy uznano za sukces.
Wyrażone w ankiecie oczekiwania mieszkańców przekazano projektantowi parku, którym w 2008 r. została pracownia Piotr Hardecki Architekt. Na tym jednak proces konsultacji społecznych wcale się nie zakończył. Od lipca 2008 do czerwca 2009 r. wszyscy zainteresowani mogli zapoznać się z projektem umieszczonym na otwartej wystawie, zorganizowano też dwa spotkania z mieszkańcami, zaś ich wyniki przekazano architektom jako poprawki do uwzględnienia. Osobno zorganizowano konkurs na propozycje dotyczące planowanych placów zabaw.
Place zabaw, pomosty, zjeżdżalnia, kawiarnia
Budowa parku rozpoczęła się w grudniu 2009 r., zaś zakończyła 7 listopada 2010 r. Prace wykonała firma AG - Complex Spółka z. o. o. Cała inwestycja, finansowana ze środków własnych dzielnicy oraz dofinansowania z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska, kosztowała ponad 10 mln zł.
Metamorfozę przeszedł obszar o powierzchni 7 ha. Zmiana, na której kształt znaczący wpływ mieli mieszkańcy, poskutkowała – według pomiarów urzędu dzielnicy – dziesięciokrotnym wzrostem wykorzystania terenu.
W niedzielę na warszawiaków czekały parkowe alejki, ścieżki rowerowe, kawiarnia z tarasem i nowoczesny plac zabaw dla najmłodszych. Wiosną ma się pojawić też mały pomnik Niezależnego Kota
– podawał urząd dzielnicy przy okazji otwarcia.
W miejscu wcześniejszych przedeptów wyznaczono wygodne ścieżki o naturalnej nawierzchni, otoczone rabatami, trawami i drzewami. Zachowano pozostałości dawnego sadu oraz inne istniejące drzewa. Poza ładniejszą przestrzenią do spacerów (oraz jazdy rowerem) mieszkańcy zyskali także wspomniane place zabaw, dużą zjeżdżalnię, boisko do siatkówki plażowej, siłownię plenerową, altanę, strumyk z fontanną i kaskadą oraz umieszczoną w przeszklonym pawilonie kawiarnię z pomostem, przy którym działa wypożyczalnia rowerów wodnych. Nad Kanałem Gocławskim w rejonie jeziora przerzucono mostki. Pojawiły się także nowe ławki oraz stonowane oświetlenie. Nie zapomniano również o mieszkających tu ptakach, dla których z dala od brzegu utworzono sztuczną wyspę.
- Sprawdź też: Mazurska enklawa luksusu. 133 domki wypoczynkowe nad Jeziorem Kownatki zostaną „rozrzucone” wśród zieleni
Warto dodać, że projekt zdał próbę czasu – otwarty kilkanaście lat temu Park nad Balatonem jest zadbany i popularny do dziś. W 2019 r. w ramach Budżetu Obywatelskiego zmodernizowano nawierzchnię placu zabaw, a dodatkowo powstała osobna ławeczka dla osób karmiących piersią.
- Przejdź do galerii: 3. linia metra w Warszawie i planowane zmiany na Pradze-Południe