Minimalist Architecture/ Minimalistische Architektur

i

Autor: archiwum serwisu Franco Bertoni, Minimalist Architecture/ Minimalistische Architektur, Birkhäuser 2002

Minimalist Architecture/Minimalistische Architektur

2016-10-28 11:41

Franco Bertoni, posiłkując się twórczością Tadao Ando, Petera Zumthora, Luisa Barragána, Eduarda Souto de Moury i innych, pokazał, że za pomocą światła, szczerości materiałowej, nieskomplikowanych kształtów i wyzbycia się feerii barw można zdziałać bardzo dużo. Stara się także przekonać czytelników, że eliminacja jest dobrym sposobem na podejście do projektowania, a fenomen ograniczenia środków wyrazu, uniwersalnym sposobem komunikacji z odbiorcą – recenzja Anny Syskiej.

Zachłyśnięci rodzimą odmianą postmodernizmu, która wybuchła dzięki zmianom ustrojowym na początku lat 90. XX wieku, napływowi kapitału i rewolucji na rynku materiałów budowlanych, zaczęliśmy u progu nowego stulecia odczuwać ciężar nadmiaru detalu, form i barw. Wydana po niemiecku i angielsku książka włoskiego historyka architektury Franco Bertoniego, definiująca nurt obecny w dwudziestowiecznej architekturze od połowy lat 40., była dla mnie odkryciem nieuświadomionego. Dowodem na to, że prostota może wywoływać większe wrażenie niż nadmiar.

Autor, posiłkując się twórczością Tadao Ando, Petera Zumthora, Luisa Barragána, Eduarda Souto de Moury i innych, pokazał, że za pomocą światła, szczerości materiałowej, nieskomplikowanych kształtów i wyzbycia się feerii barw można zdziałać bardzo dużo i to niezależnie od szerokości geograficznej czy klimatu. Udowodnił, że betonowa ściana może zachwycać, kamień i drewno są szlachetniejsze niż plastik, a biel jest kolorem ponadczasowym. Franco Bertoni starał się także przekonać czytelników, że eliminacja jest dobrym sposobem na podejście do projektowania, a fenomen ograniczenia środków wyrazu, obecny także w innych sztukach, jest uniwersalnym sposobem komunikacji z odbiorcą. Według niego minimalizm dał nam wytchnienie po wybujałym formalizmie, stał się także estetycznym oczyszczeniem, które jak w psychologii, pozwoliło nam pójść dalej architektoniczną drogą.