Ludzie bez mieszkań, mieszkania bez ludzi. Witajcie w mieście duchów?

W Krakowie brakuje mieszkań, a jednocześnie tysiące lokali stoi pustych. Ile dokładnie? Tego nie wie nikt. Kandydaci i kandydatki na prezydenta mówią nawet o 70 tys. niezamieszkanych mieszkań w całym mieście. Skąd bierze się ta liczba, dlaczego tak trudno ją zweryfikować i co właściwie sprawia, że w mieście, w którym mieszkanie stało się dobrem deficytowym, tak wiele drzwi pozostaje zamkniętych?

Zniszczone kamienice i budowa na wąskiej ulicy. O problemie pustostanów w Krakowie przeczytasz w serwisie Architektura.
Autor: Julia Dragović/ Archiwum prywatne Ul. Szaflarska w Krakowie
Weekend Architektury 2026. Iwona Buczkowska: Dobra architektura musi dawać przyjemność

Czy w nowych mieszkaniach też straszy?

W zbiorowej wyobraźni „pustostan” funkcjonuje jako miejsce grozy – sypiący się budynek pozbawiony okien, pokryty warstwą graffiti, otoczony śmieciami i odłamkami szkła. Rzeczywisty obraz pustostanu, choć zupełnie inny, jest nie mniej niepokojący.

Tymczasem, według Słownika języka polskiego PWN pustostan to po prostu «niezasiedlone mieszkanie». Może być nim więc zarówno strasząca rudera, jak i wykończone pod klucz mieszkanie, które pozwala bogacić się nieobecnemu w nim właścicielowi.

Mityczne 70 tys. krakowskich pustostanów

Temat krakowskich pustostanów wrócił ostatnio na tapet, głównie za sprawą zbliżających się wyborów. 27 września mieszkańcy wybiorą nowego prezydenta w przedterminowych wyborach samorządowych. Aleksander Miszalski, poprzedni prezydent Krakowa, został odwołany ze stanowiska w referendum. Za jego odwołaniem opowiedziało się wówczas prawie 98 proc. głosujących (frekwencja wyniosła niecałe 30%)

Czytaj także: Puste działki, wściekli najemcy i... nagradzane osiedla. Co zostało po Mieszkaniu Plus?

Z tej okazji do debaty publicznej wróciła zagadkowa liczba - zarówno Aleksandra Owca, kandydatka partii Razem, jak i Łukasz Gibała, ubiegający się o urząd prezydenta miasta, mówią o 70 tys. pustostanów w Krakowie. Skąd wzięła się ta liczba? Jak podaje portal Demagog:

"Zgodnie z wynikami narodowego spisu powszechnego z 2021 roku w Krakowie było blisko 64 tys. niezamieszkanych mieszkań. (...) Sam Główny Urząd Statystyczny wyjaśniał, że na wyniki wpływ miała pandemia, chociaż zaznaczył, że metoda liczenia pustych mieszkań nie uległa zmianie.

Kraków
Autor: Ingo Mehling/ CC BY-SA 4.0

GUS opublikował swoje oświadczenie w reakcji na dyskusję w mediach. Eksperci komentujący liczbę pustostanów w świetle spisu powszechnego z 2021 roku wskazują na łamach Interii, że te dane nie są teraz aktualne, bo nie uwzględniają, że do Polski przybyło wielu obywateli Ukrainy. Ponadto zaznaczają, że mieszkania niezamieszkane według GUS to również takie, które np. oczekują na sprzedaż, remont lub zmianę najemcy oraz lokale przeznaczone do wykonywania działalności gospodarczej lub rozbiórki."

Dokładne policzenie pustostanów w Krakowie jest właściwie niemożliwe. Nie istnieje bieżący rejestr pustych mieszkań prywatnych. Problemem jest też sama definicja: jako niezamieszkane mogą być liczone zarówno lokale stojące puste od lat, jak i te czekające na remont, sprzedaż czy kolejnego najemcę.

W równoległej bajce liczby się zgadzają

Nawet jeśli liczba 70 tys. pustostanów nie pokrywa się z rzeczywistością, dane z 2021 roku pokazują, że nie wzięła się z kosmosu. Równolegle Agnieszka Widłak-Lindsay, prezes krakowskiego oddziału Polskiego Związku Firm Deweloperskich, w kwietniu bieżącego roku przyznała, że:

" (...) szacunkowy niedobór mieszkań w Krakowie wynosi 66 tysięcy. Tę lukę w zdecydowanej większości mogą zapełnić tylko deweloperzy, którzy w skali całego kraju odpowiadają za realizację 97-98 procent zabudowy wielorodzinnej."

Czytaj także: W centrum Warszawy straszą pustostany. Porażka miasta? To nie takie proste

Gdyby odstawić na bok logikę kapitału, sprzedaży i własności, problem rozwiązuje się niemal matematycznie – liczba mieszkań, których według tych szacunków brakuje w Krakowie, pokrywa się z liczbą lokali, które według spisu z 2021 roku stały puste. Może nawet by to zadziałało, gdyby nie fakt, że na mieszkaniach trzeba jeszcze zarobić. Poza tym, pojedynczy "pustostan" może oznaczać nieruchomość przeznaczoną na cele prowadzenia działalności gospodarczej, rolniczej czy publicznej.

Sam „szacunkowy niedobór mieszkań” jest wskaźnikiem, do którego również należy podchodzić ostrożnie. Problem nie sprowadza się bowiem wyłącznie do liczby istniejących lokali, ale również do ich lokalizacji, dostępności i ceny. W mniejszych miastach i wsiach stoją setki pustych mieszkań, podczas gdy w największych ośrodkach – Krakowie, Warszawie czy Gdańsku – wysokie ceny potęgują problem dostępności. Uśrednione dane mogą więc tworzyć obraz ogólnopolskiego niedoboru, choć w rzeczywistości sytuacja jest bardzo nierównomierna.

13 proc. zasobu mieszkań komunalnych to pustostany

Problem pustostanów – mimo że za każdym niezamieszkanym lokalem stoi inna historia – ma u podstaw charakter systemowy. Część mieszkań jest przetrzymywana w celach inwestycyjnych. Inną przyczyną są obawy właścicieli przed rynkiem najmu: przepisy chroniące lokatorów oraz trudności z egzekwowaniem należności sprawiają, że część z nich woli pozostawić mieszkanie puste, niż wprowadzić je na rynek. 

Niestety, problem pustostanów dotyczy także zasobu miejskiego. Według danych z 30 czerwca 2026 roku w Krakowie znajdują się 1823 gminne pustostany – czyli lokale mieszkalne lub użytkowe stanowiące własność gminy, które nie są przez nikogo zajmowane ani wynajmowane. To głównie lokale niewyremontowane lub o nieuregulowanym statusie prawnym. Jednocześnie zasób mieszkań komunalnych w Krakowie liczy niespełna 14,5 tysiąca lokali. Oznacza to, że liczba pustostanów odpowiada blisko 13 proc. całego zasobu mieszkań komunalnych miasta.

____________________________________________

Kandydaci i kandydatki na urząd prezydenta Krakowa proponują różne sposoby na przywrócenie niezamieszkanych lokali do użytku. W najbliższym czasie na łamach „Architektury-murator” przeanalizujemy ich propozycje - sprawdzimy, co dokładnie obiecują, na jakich danych opierają swoje plany i czy ich realizacja rzeczywiście może doprowadzić do zmniejszenia liczby pustostanów w Krakowie.

Podcast Architektoniczny
Architektura, marketing, media – (nie)bezpieczne związki