Między Warszawą a Portem Polska jak między młotem a kowadłem. Małe miasto patrzy w przyszłość

Jak zachować charakter miasta i planować rozwój, gdy z jednej strony napiera rozlewająca się stolica, a z drugiej rośnie presja inwestycyjna związana z budową wielkiego lotniska? Z takim wyzwaniem mierzy się dziś podwarszawski Milanówek, który opublikował niedawno Strategię Rozwoju Miasta na kolejną dekadę. To pouczająca lektura.

Architekt Jan Sikora. Siedem grzechów głównych polskich architektów

Miasto-ogród w kleszczach. Stare wille i nowe inwestycje

Nieco ponad 16 tys. mieszkańców, niecałe 13,5 km kw. powierzchni. Milanówek to zdecydowanie małe miasteczko. Ale miasteczko nietypowe, bo raz, że zlokalizowane pod Warszawą i w strefie jej wpływów (wielu mieszkańców pracuje w stolicy), a dwa, iż zbudowane w myśl przedwojennej idei miasta-ogrodu. Znaczną część zabudowy stanowią tu zabytkowe wille z przełomu XIX i XX w., otoczone dużymi zadrzewionymi działkami i wąskimi, kameralnymi uliczkami.

Willa Waleria ul. Spacerowa, Milanówek
Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator Willa Waleria ul. Spacerowa, Milanówek

Jeśli jednak spojrzeć głębiej, okazuje się, iż Milanówek zmaga się dziś z wieloma typowymi bolączkami mniejszych miast: starzeniem się ludności, mało atrakcyjnym rynkiem pracy, niedostatecznie rozwiniętą lub przestarzałą infrastrukturą. Co więcej, z racji swojego położenia jest ujęty w kleszcze wpływów (zarówno pozytywnych, jak i negatywnych) dwóch potężnych sąsiadów: Warszawy i planowanego lotniska Port Polska. W przyjętej w lutym 2026 r. „Strategii Rozwoju Miasta Milanówka do 2035 roku” urzędnicy kilkakrotnie podkreślają presję urbanizacyjną, skutkującą m.in. fragmentacją terenów zielonych, wzrostem zanieczyszczenia powietrza i pogorszeniem retencji wodnej. Nieco dalej czytamy:

Dalszy rozwój metropolii warszawskiej może przyczynić się do zwiększenia atrakcyjności Milanówka jako miejsca do życia dzięki bliskości stolicy, dobrej dostępności komunikacyjnej oraz rosnącemu zapotrzebowaniu na tereny mieszkaniowe o wysokiej jakości środowiska. Jednocześnie może to powodować presję urbanizacyjną, wzrost cen nieruchomości oraz zmianę charakteru miasta-ogrodu na bardziej zurbanizowany i funkcjonalny obszar podmiejski. Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego może znacząco wpłynąć na rozwój Milanówka poprzez zwiększenie jego dostępności komunikacyjnej i atrakcyjności inwestycyjnej, szczególnie w kontekście bliskości nowych węzłów transportowych. Jednocześnie może to wiązać się z większą presją inwestycyjną, intensyfikacją ruchu oraz ryzykiem utraty części walorów krajobrazowych i charakteru miasta-ogrodu.

Willa Emanów, ul. Mickiewicza, Milanówek
Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator Willa Emanów, ul. Mickiewicza, Milanówek

W małych miasteczkach też wyrzucają auta z centrum

W obliczu tych wyzwań kluczowe staje się pytanie, jak władze miasta definiują „rozwój”. Będąc w sytuacji Milanówka, wiele miast wybrałoby zapewne drogę przeobrażenia się w typową „sypialnię” Warszawy, z naciskiem na nowe budownictwo mieszkaniowe i rozwój transportu drogowego. Wiele innych postanowiłoby stać się z kolei usługowo-noclegowym zapleczem Portu Polska, inwestując silnie w atrakcje turystyczne i godząc się na tranzytowy charakter miasta.

Oficjalna strategia Milanówka na kolejną dekadę rysuje jednak inną wizję. W części poświęconej sieci transportowej uderza zdanie: „w Milanówku transport zbiorowy, pieszy i rowerowy będą priorytetem”. Za tym idą konkrety: rozbudowa sieci tras rowerowych, strefy 30 i wyniesione przejścia na głównych ulicach, ograniczenie tranzytu przez miasto. To kierunek, jakiego spodziewalibyśmy się raczej po Krakowie, Gdańsku czy Warszawie. Podobnie wielkomiejsko brzmi m.in. zasada dostępności usług, rekreacji i transportu „w zasięgu 15 minut” czy deklaracja pokrycia całego obszaru miasta planem ogólnym i planami miejscowymi, w tym porządkowanie obszarów peryferyjnych „zgodnie z zasadami miasta-ogrodu”. Zachowanie tożsamości miasta-ogrodu jest dla urzędników ewidentnie ważne: w dokumencie wspomina się o tym co chwila.

Przebudowa ul. Królewskiej w Milanówku
Autor: Przemysław Zańko-Gulczyński Przebudowa ul. Królewskiej w Milanówku

Jednocześnie trudno nie zauważyć, że proces suburbanizacji Milanówka już trwa w najlepsze. Przy jednej z głównych „przelotówek”, ul. Królewskiej, działa od lat podporządkowany samochodom park handlowy, na dawnych poprzemysłowych działkach wyrastają nowe bloki, a na obrzeżach osiedla bez infrastruktury. Deweloper budujący Osiedle Zdrój wprost wskazuje, że realizuje inwestycję zaledwie 30 minut samochodem od Portu Polska, który zapewni tysiące miejsc pracy. (Przy budowanym osiedlu samotny przystanek autobusowy straszy wybitą szybą). Miasto też chce lepszej integracji z przyszłym lotniskiem, zapowiadając m.in. modernizację drogi wojewódzkiej 719 i budowę jej połączenia z autostradą. Czas pokaże, ile zostanie z obietnic priorytetu dla transportu innego niż samochodowy i zapowiedzi zrównoważonego rozwoju.

Budowa Osiedla Zdrój przy ul. Królewskiej w Milanówku
Autor: Przemysław Zańko-Gulczyński Budowa Osiedla Zdrój przy ul. Królewskiej w Milanówku

Coś dla obecnych mieszkańców i coś dla nowych

Transport to oczywiście tylko jeden z obszarów do zaplanowania. W „Strategii...” Milanówka jest ich znacznie więcej. Uwagę zwracają nowe inwestycje, których od dawna domagali się mieszkańcy:

  • dokończenie i uruchomienie Centrum Bezpieczeństwa, czyli placówki służącej jako siedziba Ochotniczej Straży Pożarnej, Straży Miejskiej i Pogotowia Ratunkowego,
  • przywrócenie życia Kąpielisku Miejskiemu przy ul. Sportowej 70b, a właściwie wybudowanie nowego obiektu, podzielonego na część darmową i płatną,
  • renowacja miejskiego targowiska jako miejsca lokalnego handlu i spotkań,
  • renowacja parku Zielony Dołek.

Zakłada się: pełne pokrycie siecią wodociągową (...), pełne skanalizowanie całego miasta (...), budowę nowoczesnej sieci kanalizacji deszczowej (...)

– podaje miejska „Strategia...”.

Budowa Centrum Bezpieczeństwa w Milanówku
Autor: Przemysław Zańko-Gulczyński Budowa Centrum Bezpieczeństwa w Milanówku
Nieczynne Kąpielisko Miejskie w Milanówku
Autor: Przemysław Zańko-Gulczyński Nieczynne Kąpielisko Miejskie w Milanówku

Nie brakuje też jednak elementów strategii ewidentnie tworzonych z myślą o przyciągnięciu nowych mieszkańców (Milanówek ma ujemny przyrost naturalny, ale dodatnie saldo migracji). To m.in. „modernizacja i budowa (na peryferiach miasta) obiektów służących celom edukacyjno-wychowawczym i opiekuńczym”, zapowiedź budowy nowych mieszkań komunalnych i socjalnych, rozwój węzłów przesiadkowych i parkingów oraz „rozwój nieuciążliwych usług i nowych miejsc pracy (m.in. w związku z obsługą powstającego CPK)”. Przy każdej niemal wzmiance o nowych inwestycjach urzędnicy podkreślają, że planowane są na peryferiach miasta. To tam mają wyrosnąć nowe szkoły, miejsca pracy i mieszkania komunalne. Centrum ma pozostać nietknięte, co najwyżej zazielenione i uspokojone, oddane pieszym i rowerzystom. Chęć, by przyciągnąć ludzi do miasta, a zarazem nie rozdrażnić obecnych mieszkańców, jest wyraźnie widoczna.

Centralna część Milanówka to unikatowy układ urbanistyczno-krajobrazowy miasta-ogrodu, wpisany do rejestru zabytków, z zachowanymi willami letniskowymi, ogrodami i starodrzewem. Stanowi on główny element tożsamości przestrzennej i kulturowej miasta. (...) Presja urbanizacyjna, brak jednolitej polityki ochrony, chaotyczna zabudowa i degradacja estetyki przestrzeni zagrażają utrzymaniu wartości kulturowych i krajobrazowych. Szczególnie narażone są historyczne wille i ogrody, które tracą spójność kompozycyjną

– podkreślają autorzy strategii.

Miasto świadome zagrożeń, lecz czy skuteczne w działaniu?

Czy miastu uda się oprzeć niekorzystnym trendom, które już na nie oddziałują? Autorzy „Strategii...” wydają się przynajmniej dostrzegać zagrożenia: w dokumencie mówi się i o „ograniczeniu rozlewania się zabudowy”, i o „rozwoju zabudowy tylko tam, gdzie zapewnione są podstawowe usługi (edukacja, zdrowie, kultura) oraz komunikacja publiczna”. Urzędnicy podkreślają też, że w Milanówku nie powinny powstawać wielkopowierzchniowe obiekty handlowe, zaś wszelkie inwestycje mogące potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko mogą być ewentualnie realizowane wyłącznie „po obowiązkowym sporządzeniu oceny oddziaływania na środowisko i konsultacjach społecznych”. Strategia działania wydaje się zarówno spójna, jak i przemyślana.

Teraz kluczowe pytanie brzmi: czy autorzy „Strategii...” rzeczywiście chcą działać w duchu zrównoważonego rozwoju i koncepcji miasta 15-minutowego, czy tylko oportunistycznie podpinają się pod modne dziś idee? Opanować odpowiednie słownictwo może przecież każdy, a papier przyjmie wszystko. Wśród miejskich planów można z łatwością wskazać i takie, które niezbyt korespondują z tylekroć podkreślanym hasłem miasta-ogrodu, jak choćby plan „zmiany charakteru rolnego obszaru w dokumentach planistycznych na teren przeznaczony pod działalność usługową” (od strony przyszłego Portu Polska i autostrady A2). Są też przykłady operowania ogólnikami i sloganami zamiast konkretów – kilkakrotnie przywoływane w dokumencie hasło „smart city” wydaje się w praktyce oznaczać głównie... rozwój sieci monitoringu miejskiego. Czyżby za dekadę mieszkańcy Milanówka faktycznie odczują znaczącą różnicę w jakości życia? Cóż, oby w 2035 roku okazało się, że było to martwienie się na wyrost.

Podcast Architektoniczny
Krzysztof Kuniczuk. Zaklinacz betonu (w architekturze)
Architektura Murator Google News