Spis treści
Metro do Wilanowa. Dotrze tu 4. linia metra, ale nieprędko
W lutym 2026 wielu mieszkańców Wilanowa przystawało ze zdumieniem: w okolicach Pałacu w Wilanowie kręcili się robotnicy z wiertnicami, a tablica obok głosiła „BUDOWA IV LINII METRA”. Media szybko podchwyciły temat i rozgłosiły: linia M4 już się buduje!
Nie tak szybko. To były tylko badania geologiczne. Miasto zaczęło od Wilanowa, ale przeprowadzi je na całej trasie przyszłej linii M4, od Wilanowa po Tarchomin. W planach jest ok. 1450 odwiertów. A od badań gruntu do budowy jeszcze bardzo daleka droga. Wystarczy przypomnieć o wierceniach, które wykonano w Warszawie w latach 1927–1929: też badano grunt pod metro, ale nie powstało ono przez kolejne 70 lat.
Kiedy zatem Wilanów doczeka się metra? Mieszkańcy Wilanowa muszą uzbroić się w cierpliwość: metro realistycznie dotrze do ich dzielnicy najwcześniej za jakieś 20 lat. Budowa 4. linii metra ma się bowiem rozpocząć od jej przeciwnego końca, tego na Białołęce. A ponieważ tam prace ruszą nie wcześniej niż w latach 30., przed nami długie oczekiwanie.
- Sprawdź też: 4. linia metra będzie mieć beznadziejne przesiadki? Strata czasu, ścisk i kolejki do bramek
i
Czemu to wszystko musi aż tyle trwać? Cóż, budowa metra nie jest prosta. W listopadzie 2027 r. zakończą się dopiero prace przedprojektowe dla całej linii M4 – najwcześniejszy, koncepcyjny etap prac. W jego ramach eksperci firmy Metroprojekt m.in. ustalą dokładne lokalizacje stacji, przebieg tuneli oraz etapowanie inwestycji. To znaczy, że dopiero w 2028 r. miasto będzie mogło zlecić wykonanie projektów oraz pozyskanie wszystkich niezbędnych zezwoleń, co też zajmie kilka lat. Podkreślmy – mowa tylko o projektach pierwszego, białołęckiego odcinka. Później cały proces trzeba będzie powtórzyć dla każdego kolejnego odcinka linii M4. Zanim przyjdzie kolej na Wilanów, upłynie wiele wody w Wiśle. Miasto twierdzi, że uda się do 2044 r., ale do tej daty lepiej się nie przywiązywać.
Warto pamiętać też o tym, że na całą inwestycję trzeba jeszcze zgromadzić lub pozyskać miliardy złotych. Sam tylko I odcinek linii M3, złożony z 6 stacji, ma kosztować blisko 6 mld zł. Całkowity koszt budowy linii M4 trudno w tym momencie choćby oszacować.
- Zobacz też: Jedna dzielnica dostanie dwie linie metra, choć ma już tramwaje i kolej. Ale na budowę sporo poczeka
Tylko 2 stacje metra dla Wilanowa. Co o nich wiemy?
Pewnym zaskoczeniem dla części osób może być fakt, że Wilanów obsłuży tylko niewielka część 4. linii metra. Na terenie dzielnicy znajdą się tylko 2 stacje (nazwy robocze):
- metro Wilanów – pod skwerem między skrzyżowaniem al. Wilanowskiej z ul. Przyczółkową a urzędem dzielnicy,
- metro Sobieskiego – w rejonie skrzyżowania al. Wilanowskiej z ul. Sobieskiego i al. Rzeczypospolitej.
Dokładne lokalizacje obu z nich są dopiero ustalane. Później linia M4 pobiegnie dalej pod al. Wilanowską, obsługując Stegny (stacja Patkowskiego) i rejon skrzyżowania al. Wilanowskiej z Doliną Służewiecką (stacja Dolina Służewiecka), żeby wreszcie umożliwić przesiadkę na linię M1 na stacji Wilanowska. Można też będzie oczywiście jechać linią M4 dalej, w kierunku Służewca, Ochoty i Woli.
Stacja metra Wilanów będzie stacją końcową/początkową. Pierwotnie planowano ją w nieco innym miejscu, jednak ostatecznie przesunięto i obrócono, żeby w przyszłości dało się ewentualnie wydłużyć linię w kierunku Zawad czy Powsina. Wejścia do stacji zaplanowano zarówno przy zabudowaniach (urząd, bloki), jak i w pobliżu Pałacu w Wilanowie oraz przy pętli autobusowej przy cmentarzu. Ma to ułatwić przesiadki. Stacja będzie oczywiście wyposażona w schody ruchome i windy, a także system informacji pasażerskiej. Warto dodać, że 4. linia metra będzie linią autonomiczną, tj. jeżdżącą bez maszynistów.
Na linii M4 przewiduje się wprowadzenie automatycznego ruchu na poziomie GoA4. Na tym poziomie automatyzacji w pociągu nie znajduje się żaden personel nadzorujący jazdę pociągu. System nadzoruje wymianę pasażerską, inicjuje odjazd, a także monitoruje i interpretuje stany oraz sytuacje zagrażające życiu, a także zdrowiu pasażerów, takie jak pożar w tunelu lub pociągu czy obecność przeszkody w obszarze torowiska.
Wdrożenie systemów autonomicznego metra pozwala operatorom na zwiększenie średniej prędkości pociągów, poprawę częstotliwości kursowania, optymalizację czasu jazdy pociągów, zwiększenie bezpieczeństwa i wydajności, ograniczenie błędów i zagrożeń ludzkich
– podaje Metro Warszawskie. W świetle tej informacji jest bardzo prawdopodobne, że stacje będą mieć drzwi peronowe, czyli przezroczyste ściany blokujące dostęp do torowiska i otwierające się dopiero w momencie przyjazdu pociągu. Jest to bowiem rozwiązanie powszechnie stosowane w autonomicznych liniach metra.
Stacja metra Sobieskiego będzie stacją przesiadkową na tramwaj do Wilanowa, obsługujący Miasteczko Wilanów. Nie wiadomo jeszcze, w którym dokładnie miejscu się znajdzie, choć warszawska praktyka podpowiada, że najprawdopodobniej zostanie zbudowana obok skrzyżowania. Można się jednak spodziewać wyjść na wszystkie narożniki skrzyżowania (a być może także na przystanki tramwajowe). Także i ta stacja będzie wyposażona w komplet schodów ruchomych i wind oraz informację pasażerską.
Na ten moment to w zasadzie tyle. O wyglądzie przyszłych stacji M4 nie wiemy nic – ustali go dopiero projektant. Na te szczegóły pozostaje tylko czekać.
- Sprawdź także: Socrealistyczne metro głębokie w Warszawie. Już je budowano, lecz prace stanęły. Dlaczego?
Czy metro do Wilanowa będzie ostatnim etapem budowy M4?
Na ten moment zwyczajnie nie wiemy, kiedy dokładnie metro dotrze do Wilanowa. Skoro miasto chce zacząć od Białołęki, to zapewne później będzie przedłużać ten odcinek w stronę centrum. Nie jest to jednak pewne. Planowany odcinek białołęcki dowiózłby pasażerów do przesiadki na linię M1 na stacji Marymont. To znaczy, że od razu mieliby oni możliwość dotarcia metrem do centrum.
Istnieje zatem możliwość, że w następnej kolejności miasto zdecyduje się zbudować drugą końcówkę linii M4, czyli odcinek wilanowski. Gdyby dociągnąć do do stacji M1 Wilanowska, sytuacja byłaby analogiczna jak na Białołęce: wystarczy zbudować kilka kilometrów tunelu i podróżni już mogliby dotrzeć metrem do centrum. To kusząca wizja. Ostateczną decyzję podejmie – w porozumieniu z miastem – firma Metroprojekt wykonująca prace przedprojektowe. To one pozwolą bowiem ustalić etapowanie budowy.
Kłopot z szybszą budową na Wilanowie byłby tylko jeden: dostęp do „zajezdni”. A raczej jego brak. Linia M4 będzie mieć zajezdnię (tzw. STP, czyli stację techniczno-postojową) na Tarchominie. Pytanie więc, jak stacjonujące tam pociągi miałyby dotrzeć na Wilanów, gdyby nie istniał centralny odcinek M4. W teorii można zbudować jakiś łącznik między wilanowskim odcinkiem M4 a STP Kabaty, jednak nie wydaje się to optymalnym rozwiązaniem. Nie jest zresztą pewne, czy „zajezdnia” na Kabatach poradziłaby sobie technicznie z obsługą autonomicznych pociągów M4. To argument za tym, żeby jednak budować od Białołęki w stronę centrum, co przesuwałoby odcinek wilanowski na sam koniec kolejki. Cóż, czas pokaże.
- Przejdź do galerii: Wstępne schematy wybranych stacji 4. linii metra w Warszawie