Zwężą kluczową ulicę Ochoty i odetną od Placu Zawiszy. Grójecka w Warszawie do przebudowy

Kierowcy przez lata przywykli do traktowania ul. Grójeckiej jako „przelotówki” do Placu Zawiszy i dalej do centrum. Będą jednak musieli zmienić nawyki, gdyż zbliża się szereg inwestycji, które zrewolucjonizują komunikację w okolicy. Duże zmiany czekają Grójecką, która straci po jednym pasie ruchu w każdą stronę, a za to zyska drogi rowerowe i zieleń.

Plac Narutowicza w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Plac Narutowicza w Warszawie
Czy to ostatni moment na naprawę polskich miast? Zbigniew Maćków odpowiada I Architektura-murator

Przebudowa Grójeckiej w Warszawie. Mniej pasów, więcej zieleni

Ul. Grójecka przez lata pełniła rolę wylotówki z Warszawy w kierunku Krakowa i Katowic. Stopniowa przebudowa układu drogowego stolicy, w tym budowa obwodnicy ekspresowej i nowych dróg ekspresowych, a także rozbudowa ciągu Al. Jerozolimskich, sprawiła że ruch tranzytowy przeniósł się na nowe drogi. (…) Przekrój jezdni zostanie zracjonalizowany – ze względu na znacznie mniejsze natężenie ruchu nie ma potrzeby utrzymywania aż trzech pasów ruchu w kierunku od centrum. Po przebudowie jezdnia będzie miała dwa pasy, co w zupełności wystarczy, aby obsłużyć istniejący ruch

– tak jeszcze w 2018 r. zapowiadał planowane zmiany na Grójeckiej warszawski Urząd Miasta. Teraz, po wielu perypetiach i opóźnieniach, inwestycja rusza naprzód. 17 czerwca 2026 r. miasto podpisało umowę z projektantem nowej Grójeckiej od Placu Narutowicza do Placu Zawiszy. Oznacza to, że najprawdopodobniej za kilka lat mieszkańców Warszawy czeka wielka przebudowa. Jej główne założenie jest takie, że Grójecka z „przelotówki” stanie się ulicą o charakterze przede wszystkim lokalnym.

Pierwszą kluczową zmianą będzie zwężenie Grójeckiej o jeden pas w każdą stronę. Zostaną więc po dwa pasy dla samochodów. Odzyskana w ten sposób przestrzeń zostanie przeznaczona na drogi dla rowerów (ruch rowerowo-hulajnogowy jest tu spory, a odbywa się głównie po chodnikach), nową zieleń (w tym szpalery drzew) oraz poszerzenie chodników. Dodatkowo zapowiedziano wyznaczenie nowych miejsc parkingowych oraz obniżenie krawężników, żeby w razie potrzeby ułatwić kierowcom utworzenie tzw. korytarza życia.

Plac Narutowicza w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Obecny przekrój ul. Grójeckiej w Warszawie (na południe od Placu Narutowicza)

Druga zmiana to zmiana przebiegu Grójeckiej tuż przed Placem Zawiszy. Dziś ulica dochodzi do placu, ale po zmianach już tak nie będzie. Na wysokości ul. Dalekiej Grójecka skręci na północ i włączy się w rozbudowane Aleje Jerozolimskie (które do 2030 r. zyskają brakujące dwa pasy do centrum). Chodzi o to, żeby uprościć ruch na przeciążonym węźle, jakim jest Plac Zawiszy – dziś ma on pięć wlotów dla aut, a po zmianach zostaną cztery. Co więcej, po przebudowie kierowcy zmierzający do centrum pojadą prosto Alejami zamiast skręcać w ul. Niemcewicza i dalej podróżować Grójecką, co ma zabrać ruch tranzytowy z lokalnych ulic Ochoty.

Fragment projektu planu ogólnego Warszawy
Autor: UM Warszawa/ Materiały prasowe Fragment projektu planu ogólnego Warszawy. Niebieskim kółkiem zaznaczono planowane zmiany na Ochocie. Ul. Grójecka skręci na północ i włączy się w Aleje Jerozolimskie, zaś w miejscu dawnego przebiegu końcówki Grójeckiej powstanie skwer przecięty torami tramwajowymi (zielony odcinek na planie).

A co stanie się z przestrzenią po zlikwidowanym wlocie Grójeckiej w Plac Zawiszy? Miejskie plany przewidują w jego miejscu skwer. Obecnie zakłada się, że torowisko tramwajowe nie zmieni miejsca, a więc będą przecinać nowy zieleniec. Z kolei na trójkątnej działce na północ od Grójeckiej firma Ghelamco od lat planuje 130-metrowy wieżowiec Sobieski Tower. W dalszej przyszłości (koniec lat 30. lub później) obok Placu Zawiszy planowana jest stacja 4. linii metra, zaś pod samym placem system przejść podziemnych do niej prowadzących.

Skrzyżowanie Grójeckiej z Wawelską i Kopińską też do zmiany

Na tym nie koniec zmian na Grójeckiej, gdyż planowane są także prace na dalszym jej odcinku. Wiosną 2026 r. Zarząd Dróg Miejskich ogłosił przetarg na projekt przebudowy skrzyżowania ulic Grójeckiej, Kopińskiej i WawelskiejTo miejsce słynące z dużej liczby stłuczek i częstego korkowania się. Trzypasmowa Grójecka z tramwajami krzyżuje się tu bowiem z bardzo obciążoną trasą drogową w kierunku Alej Jerozolimskich i Dworca Zachodniego. Miasto zapowiedziało przebudowę jeszcze w 2017 r., jednak ostatecznie nigdy do niej nie doszło.

Skrzyżowanie ulic Grójeckiej, Wawelskiej i Kopińskiej w Warszawie
Autor: Przemysław Zańko-Gulczyński

W ramach planowanych zmian (przebudowa nie ma jeszcze terminu – na samo projektowanie przeznaczono 360 dni) powstanie lewoskręt z Grójeckiej w ul. Mochnackiego, przebudowana zostanie problematyczna sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu z Wawelską i Kopińską (ZDM wprowadzi osobne zielone dla skręcających w lewo) oraz pojawi się sygnalizacja na niebezpiecznym przejściu przez jezdnię i tory u wlotu Placu Narutowicza (obok akademika). Powstaną także przejazdy rowerowe przy przebudowywanym skrzyżowaniu.

A co z Grójecką przy Placu Narutowicza? Tu miasto poczeka na metro

Pomiędzy dwiema opisanymi przebudowami rzuca się w oczy brak planów wobec rejonu Placu Narutowicza. Tu również planowano radykalne zmiany, trwało nawet projektowanie, jednak ostatecznie do nich nie doszło. Przyczyn było kilka, jednak najważniejszą okazały się sprzeczne pomysły na tę przestrzeń ze strony różnych miejskich jednostek. Urzędnicy w żaden sposób nie mogli się porozumieć co do tego, jak okolica ma docelowo wyglądać. Ostatecznie miasto się poddało, rozwiązało umowę z projektantem i zdecydowało się jedynie na lekką modernizację Placu Narutowicza, rozpoczętą w 2026 r. Na razie więc niewiele się tu zmieni.

Co planowano? Miasto planowało całkowicie zmienić układ ulic w okolicach placu. Nitka Grójeckiej w kierunku centrum, która dziś okrąża plac, miała zostać wyprostowana i biec obok torowiska tramwajowego. W miejscu zlikwidowanej nitki zakładano zieleń – plac miał zostać powiększony. Ul. Filtrowa biegłaby prosto i włączałaby się w Grójecką na wysokości ul. Słupeckiej, zaś mieszkańcy bocznych ulic dochodzących dziś do placu (Uniwersyteckiej, Supińskiego itp.) dojeżdżaliby do swoich posesji od innych stron, czyli od ul, Filtrowej, Wawelskiej czy Raszyńskiej. Docelowo zredukowana miała też zostać pętla tramwajowa na placu (zostałby z niej jedynie jeden tor manewrowy, czyli bez przystanku).

Plac Narutowicza w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Plac Narutowicza w Warszawie

Jednocześnie Grójecka w rejonie Placu Narutowicza miała przejść zmiany podobne jak te, które dziś planuje się na północ od niego. Planowano zwężenie z trzech do dwóch pasów w każdą stronę, wytyczenie dróg dla rowerów i dodatkową zieleń.

Oficjalnie miasto nigdy z tych planów nie zrezygnowało, zostały jednak odłożone na bliżej nieokreśloną przyszłość. Obecnie urzędnicy zapowiadają, że większa przebudowa Placu Narutowicza i ul. Grójeckiej przy nim będzie możliwa dopiero po budowie metra przez Ochotę. Przypomnijmy, że pod Placem Narutowicza zaplanowano skrzyżowanie dwóch przyszłych linii: M4 z Tarchomina na Wilanów i M5 z Gocławka na Szamoty. Stacja tej pierwszej ma się znaleźć pod ul. Grójecką, zaś drugiej – pod ul. Filtrową. Widoczny na poniższym schemacie długi korytarz z prawej ma w przyszłości służyć właśnie do przesiadek z linii na linię.

Wstępna lokalizacja planowanej stacji 4. linii metra Plac Narutowicza
Autor: Metro Warszawskie/ Materiały prasowe Wstępna lokalizacja planowanej stacji 4. linii metra Plac Narutowicza

Na ile realne są to plany i kiedy zakładana jest ich realizacja? 4. linia metra dotrze na Ochotę nie prędzej niż pod koniec lat 30. Jej budowa ma się bowiem rozpocząć w przyszłej dekadzie od Białołęki, a więc potrzeba czasu na dociągnięcie tuneli aż do Placu Narutowicza. Obecnie dla linii M4 trwają prace przedprojektowe, w ramach których m.in. ustalana jest szczegółowa lokalizacja przystanków. Z kolei w lutym 2026 r. rozpoczęły się badania geologiczne pod 4. linię metra, które potrwają etapami do jesieni 2027 r. Mieszkańcy Ochoty mogą się zatem spodziewać w swojej dzielnicy wierceń, ale to nie znaczy, że do budowy jest blisko.

Jeszcze bardziej odległa jest 5. linia metra. Jej budowa zapowiadana jest na samym końcu, po 2044 r. Na razie jest tylko kreską na mapie, wytyczoną co prawda przez ekspertów firmy ILF, ale to wciąż tylko pewna propozycja. Ustalanie dokładnych lokalizacji stacji i innych szczegółów dopiero przed nami. Dopóki to nie nastąpi, trudno przewidzieć, jak i kiedy Filtrowa zostanie rozkopana pod budowę stacji. Miasto zapewne nie będzie więc czekać aż do realizacji M5 ze zmianami w rejonie Placu Narutowicza.

Podcast Architektoniczny
Drzewo i architektura. Czas na nowe podejście?