64 lata po wojnie okryto zamurowane baseny dawnej mykwy. To jedyny taki zabytek w Warszawie

2026-02-03 14:24

W 1914 otwarto przy Synagodze Praskiej nową, świetnie wyposażoną łaźnię rytualną - mykwę projektu architekta Nauma Hornsteina. Choć synagoga nie przetrwała PRL-u, a łaźnia straciła oryginalną funkcję, na jej ścianach wciąż można oglądać oryginalne płytki łazienkowe, posadzkę, marmury. Przy renowacji odkryto przypadkiem kolejną kapsułę czasu - baseny.

Arka Koniecznego. Jak żyje się w ikonie architektury?

Synagoga, mykwa, miejsce kultu

Najpierw była Synagoga Praska u zbiegu dzisiejszej Jagiellońskiej i Kłopotowskiego, projekt Józefa Lessla, świątynia-rotunda. Otwarto ją w 1836 roku, a na działce obok wzniesiono mykwę - łaźnię rytualną. Do niewielkiego basenu wchodzi się czystym, a obmycie ma charakter duchowy. Basenu nie można napełnić ręcznie - woda musi tu spaść prosto z nieba lub dostać się z ziemi, z naturalnego źródła. Mykwa na Kłopotowskiego zasilana była wodą deszczową.

Zobacz także: Kup sobie synagogę w Poznaniu i zarabiaj. „Stabilna stopa zwrotu”

115 lat temu, w 1911 roku, w miejscu starej, rozpoczęła się budowa nowej mykwy projektowanej przez architekta Nauma Hornsteina, współautora obecnego Szpitala Wolskiego. Budynek o ozdobnej elewacji wykończonej w czerwonej cegle zaświadczał o wadze miejsca. Świetnie wyposażone wnętrza wyłożono marmurem i wzorzystymi posadzkami, a baseny i łazienki białą ceramiką z granatowymi dekorami. Otwarto je dla wiernych w 1914 roku.

Mykwa na Kłopotowskiego 31 w Warszawie

i

Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator

Po gruzie na sankach

Synagoga razem z mykwą pełniły rolę ważnego ośrodka religijnego społeczności żydowskiej w Warszawie. Przetrwały wojnę, choć synagoga została zdewastowana, przerobiona na odwszalnię i ostatecznie podpalona. W 1945 była w wystarczająco dobrym stanie, by otworzyć w niej tymczasowy szpital dla żołnierzy radzieckich. Zabezpieczona, w 1949 roku wpisana do rejestru zabytków, czekała na remont. Mykwa w tym czasie przechodziła przebudowę na potrzeby siedziby Centralnego Komitetu Żydów Polskich.

To CKŻ miało przeprowadzić prace w synagodze, brakowało jednak pieniędzy. Podaje się, że ostatecznie to sam Komitet postulował wyburzenie zrujnowanej świątyni. Były to jednak czasy silnej propagandy i wypaczonych przekazów prasowych. Józef Sigalin, Naczelny Architekt Warszawy pochodzący z zasymilowanej rodziny żydowskiej, miał się rozbiórce sprzeciwiać.

Zobacz także: Wystarczyło ją złożyć, nie trzeba było nawet gwoździ. Niewielka cerkiew św. Michała Archanioła w Ciechocinku to unikat na skalę Europejską

Ostatecznie jednak budynek rozebrano, choć nie ma zgody co do tego, kiedy się to wydarzyło. Według jednych już w 1955 roku. Według innych - w 1961. Mykwa tymczasem stała dalej; baseny zamurowano, wyposażenie wymieniono, ale wykończenie wnętrz pozostało na miejscu. Na miejscu synagogi powstał plac zabaw dla przedszkola obok. Z jej gruzu usypano górkę do zjazdów saneczkowych. Jest tu do dziś. Teren otacza zachowane ogrodzenie. Pod warstwą ziemi i trawy wciąż tkwią fundamenty świątyni.

Mykwa na Kłopotowskiego 31 w Warszawie

i

Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator W tle drzewa placu zabaw. Tu stała kiedyś synagoga.

Zamurowane baseny

Obecność Komitetu, na dodatek o skromnym budżecie, skutecznie przedłużyła żywotność oryginalnych akcentów dawnej mykwy. Po wyprowadzce Komitetu otwarto tu najpierw przedszkole, a później liceum. W 1989 roku mykwa wróciła do CKŻ. Na przestrzeni dekad nikt nie odważył się kuć oryginalnych podłóg i ścian; muzealnicy wiedzieli, że gdzieś tu powinny zachować się przynajmniej pozostałości po basenach, ale nikt nie był w stanie tego potwierdzić. Bardzo dobrze zachowany obiekt wpisano do rejestru zabytków 50 lat po synagodze - w 1999 roku. Od 2006 roku do dziś działa tu Wielokulturowe Liceum Humanistyczne im. Jacka Kuronia.

W 2009 roku budynek doczekał się renowacji, a robotnicy natrafili na zamurowane baseny zachowane w świetnym stanie. Pojawiły się głosy o przywróceniu funkcji, o renowacji, o udostępnieniu do zwiedzania. Braki funduszy mocno zweryfikowały jednak te plany, podobnie jak wszelkie pomysły na rekonstrukcję wyburzonej synagogi.

Dziś zabytkowy budynek łaźni rytualnej można zwiedzać przy okazji wydarzeń specjalnych - m.in. podczas Europejskich Dni Dziedzictwa.

Zobacz także: Publiczna pływalnia powstanie w kościele. Zamienią ambonę w stanowisko dla ratownika, ławy kościelne - w barowe stoliki

Podcast Architektoniczny
TKHolding. Żałujemy, że architektura przegrała z emocjami i procedurami
Architektura Murator Google News