Cygaro w kawalerce. Nowa, 140-metrowa wieża wzbudza kontrowersje: proponuje luksus w wersji mini

2026-02-03 13:59

Kto mieszka w niebie? Przyjęło się, że do wież mieszkalnych wprowadzają się najbogatsi. Wysokie ceny za metr, szereg udogodnień, prestiżowa lokalizacja. Tymczasem w Liberty Tower, której budowa rozpoczyna się na Woli, metraże mieszkań zaczynają się od... 26 m². Planowane mieszkania kojarzą się więc raczej z miejscem do lokowania kapitału, niż z przestrzenią do życia. Jakie są długofalowe skutki wykupywania mieszkań w celach inwestycyjnych?

Rozmowa z Tomaszem Koniorem. Kongres Nowej Mobilności 2025

Mieszkanie w chmurach: dla kogo?

Wieżowce w centrach miast kojarzą się przede wszystkim ze światem biznesu. Nic dziwnego: większość z nich to biurowce lub luksusowe hotele, przeznaczone między innymi głównie dla osób podróżujących służbowo. Na tym tle szczególnie interesujące wydają się wieże mieszkalne. „Mieszkania w chmurach” zwykle kierowane są do osób majętnych, poszukujących skrajnego komfortu, a jednocześnie przekonanych, że życie na 40. piętrze w centrum metropolii może być lepszym wyborem niż willa na przedmieściach. Wysokość może zapewniać im poczucie prywatności, choć warunkiem jest odpowiednia przestrzeń — nie przypadkiem w ofertach dominują apartamenty o dużych metrażach.

Czytaj także: Najwyższe wieżowce mieszkalne w Polsce. Inwestycje, które warto zobaczyć!

Przykładem jest najwyższy budynek mieszkalny w Warszawie — Złota 44 (192 m, 55 pięter). Luksusowe apartamenty o powierzchni około 120 lub 250 m² zajmują tu górne kondygnacje, od 9. do 52. piętra. 

Wieżowiec Złota 44 w 2025 r.
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Wieżowiec Złota 44 w 2025 r.

Podobnie jest w drugim najwyższym budynku mieszkalnym stolicy — Cosmopolitanie przy ul. Twardej 2/4 (160 m, 44 piętra). W tej wieży, od 8. do 44. kondygnacji, znajdują się apartamenty o powierzchni od 54 aż do 700 m². Najbardziej imponujące są dwupoziomowe mezonety ulokowane na samym szczycie budynku.

Liberty Tower wyrośnie na Woli

Do grona warszawskich wież mieszkalnych już wkrótce dołączy kolejna - Liberty Tower, której budowa rozpoczyna się na Woli. Docelowo budynek osiągnie 140 metrów wysokości, co zapewni mu miejsce na podium najwyższych wież mieszkalnych w stolicy. Na działce przy ul. Grzybowskiej 54 trwają obecnie prace przygotowawcze, a właściwa budowa, wyceniana na 75 mln zł, ma potrwać 16 miesięcy. 

Projekt przygotowała międzynarodowa pracownia Epstein, która zaproponowała formę złożoną z trzech nakładających się segmentów. Każdy z nich został delikatnie obrócony względem poprzedniego. Górna część wyróżnia się zaokrąglonymi narożnikami, środkową zaprojektowano węższą.

Salon cygarowy vs 30 m²

Jak zapowiada spółka Resi Capital, należąca do grupy Cavatina, w obiekcie powstanie reprezentacyjne lobby z całodobową obsługą concierge, prywatna strefa wellness & spa, przestrzeń fitness i siłownia, sala kinowa oraz salon cygarowy.

Czytaj także: 140 metrów w górę i 587 apartamentów – rusza realizacja Liberty Tower w Warszawie

Prestiżowa lokalizacja, bogaty program przestrzeni wspólnych (z salonem cygarowym na czele) oraz sama wysokość budynku, która na stałe zaznaczy jego obecność w panoramie miasta, mogłyby sugerować, że mamy do czynienia z kolejną inwestycją oferującą luksusowe apartamenty dla zamożnych klientów. Tymczasem plany dewelopera zaskakują. Jak podaje Gazeta Wyborcza, metraże mieszkań w Liberty Tower zaczynają się już od 26 m². Aż 60 lokali będzie miało mniej niż 30 m², a kolejne 160 — między 30 a 35 m². To głównie mieszkania jednopokojowe, choć część z nich to niewielkie, ciasne lokale dwupokojowe. Za najtańsze mieszkanie o powierzchni nieco ponad 26 mkw. (na parterze) trzeba zapłacić 787 tys. zł. To niecałe 30 tys. zł za metr. 

Liberty Tower w Warszawie
Autor: Resi Capital (Grupa Cavatina)/ Materiały prasowe Liberty Tower w Warszawie

Miejsce do lokowania kapitału

Tak małe metraże kłócą się z wizją luksusowego zamieszkania. Liczba lokali planowanych w Liberty Tower jest ponad dwukrotnie większa niż w apartamentowcu Cosmopolitan, co potęguje wrażenie, że projekt nastawiony jest przede wszystkim na inwestorów. Planowane mieszkania kojarzą się raczej z miejscem do lokowania kapitału, niż z przestrzenią do życia. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wiele z nich będzie wykorzystywanych właśnie jako źródło dochodu: chociażby poprzez krótkoterminowy wynajem na platformach takich jak Airbnb. Warto również zauważyć, że większość lokali nie będzie miała zapewnionego własnego miejsca garażowego.

Z szerszej, społecznej perspektywy takie zjawisko - masowe wykupywanie mieszkań przez najbogatszych w celach inwestycyjnych - ma negatywne skutki. Podbija ceny nieruchomości, ogranicza dostępność mieszkań i tworzy „sztuczny” zasób, który nie tylko nie łagodzi kryzysu mieszkaniowego, lecz wręcz go pogłębia.

Utrzymujące się duże zainteresowanie mieszkaniami ze strony inwestorów sprawia, że deweloperzy mogą bez obaw podnosić ceny. W takiej sytuacji zwykłym kupującym coraz trudniej zdobyć mieszkanie w dobrej lokalizacji, ponieważ inwestorzy dysponują zazwyczaj znacznie większym kapitałem. 

Pierwsi mieszkańcy planowo wprowadzą się do Liberty Tower w 2028 roku.

Architektura Murator Google News
Podcast Architektoniczny
Szymon Wojciechowski - Architektura jako biznes