Spis treści
Nowe oblicze tradycyjnej techniki?
Mural w technice reliefu, który ozdobił fasadę Liceum Sztuk Plastycznych w Słupsku, został zaprojektowany i zrealizowany przez Jacka Wielebskiego - artystę, muralistę i projektanta. Realizacja powstała z kadrów i detali słupskiej przestrzeni publicznej. W projekcie brali udział uczniowie liceum. Wykończona została nie tylko fasada - powstały także szyldy i ogrodzenie. Zainstalowano nowe lampy i pochwyty w drzwiach. Realizacja zajęła kilka miesięcy.
Czytaj także: Murale, muraliści i muraloza, czyli o dynamice warszawskiej sztuki wielkoformatowej
Na pierwszy rzut oka technika wykonania przypomina sgraffito - popularną metodę dekoracyjną stosowaną zarówno w malarstwie ściennym, jak i ceramice, która polega na nakładaniu kolejnych warstw różnokolorowych tynków lub glin i odsłanianiu ich poprzez zdrapywanie fragmentów powierzchni. W tym przypadku, Wielebski zdecydował się na inną, autorską metodę: nie pracował w warstwie tynku, ale w kleju polimerowo-cementowym zabezpieczającym styropian. Najpierw frezował wzory w materiale, a dopiero później całość została pokryta tynkiem.
Takie rozwiązanie miało też swoje praktyczne uzasadnienie. Klasyczne sgraffito mogłoby okazać się zbyt ciężkie dla konstrukcji ocieplonej styropianem. Byłoby także znacznie droższe i wymagałoby zastosowania dodatkowego stelaża.
Założenia autorskie: Jacek Wielebski o projekcie fasady
Przy projekcie fasady dla Liceum Sztuk Plastycznych w Słupsku mierzyłem się z kilkoma wyzwaniami i założeniami projektowymi. Budynek, w wyniku wcześniejszych rozbudów, remontów i zmian, zyskał przypadkowy układ okien, a jego bryła utraciła spójną kompozycję. Poprzez zagęszczenie i podkreślenie wybranych podziałów oraz elementów chciałem uporządkować fasadę, uspokoić wizualny chaos i wyeksponować strefę wejścia. Nie chciałem wprowadzać mocnych kolorów ani dominujących akcentów. Zależało mi raczej na „sklejeniu” budynku szkoły z sąsiadującą zabudową i zachowaniu jednolitej kolorystyki elewacji. Jednocześnie chciałem przełamać monotonię płaskiej fasady i nadać jej bardziej wyrazisty charakter. W duchu zasady „złote, ale skromne” zaproponowałem rysunek wycięty w tynku.
Tradycyjna technologia nie wchodziła jednak w grę ze względu na ciężar rozwiązania. Dzięki ograniczeniom projektowym wypracowałem nową technikę, która pozwoliła mi na działania w wierzchniej warstwie termoizolacji – poszerzająca ograniczony zestaw możliwości dekoracyjnych dostępnych dla tego typu podłoża.
Odpowiedź na tęsknotę za ornamentem
Rozbudowana fabularnie fasada liceum w Słupsku jest bezpośrednią odpowiedzią na tęsknotę za ornamentem, której doświadczamy coraz częściej - i która dziś wydaje się szczególnie uzasadniona. Czyszczenie architektury z ozdobników ma swoje początki już w rewolucji przemysłowej. Mieszkańcy miast są spragnieni architektonicznych detali. Na szczęście nie trzeba bezpośrednio sięgać po historyczne wzorce, żeby na tę potrzebę odpowiedzieć. Rozwiązanie zaproponowane przez Wielebskiego jest jedną z wielu dróg walki z unifikacją przestrzeni.
Czytaj także: Biała Kamienica cofa się do secesji i XIX wieku. Wielkie rozety próbują złagodzić tęsknotę za detalem
Tradycyjnie detal był przede wszystkim ozdobą, częścią kompozycji nadającą budynkowi charakter. Dziś jego znaczenie zaczyna się przesuwać: detal może być równie dobrze elementem konstrukcyjnym albo powtarzalnym prefabrykatem. Funkcjonalność nie musi oznaczać rezygnacji z estetyki. Dowodem jest realizacja Gambit Office, budynku zaprojektowanego przez Roberta Koniecznego i KWK Promes w 2023 roku. Ten gliwicki obiekt, łączący funkcje biurowe i magazynowe, miał być przede wszystkim ekonomiczny.
Pierwotny plan zakładał wykorzystanie rur Gambit, powszechnie stosowanych pod ziemią, jako elementów fasady. Jednak ze względu na ich podatność na utlenianie pod wpływem promieni UV oraz niespełnianie wymogów przeciwpożarowych architekci sięgnęli po tanią, surową blachę aluminiową, która z czasem naturalnie matowieje. Rury na krawędziach budynku zostały zaślepione, aby uniknąć hałasu powodowanego przez wiatr. Zrezygnowano również z wypełniania ich siatkami, dzięki czemu powstały potencjalne schronienia dla ptaków.
Próby detalu w technologii prefabrykacji
Szczególnie interesujące są także rozwiązania, które nie ignorują estetyki w swoich ekologicznych postulatach. Przykładem może być budynek mieszkalny Sprzeczna 4, określany mianem „manifestu prefabrykacji”. Elementami stanowiącymi rodzaj współczesnego ornamentu są tu wyżłobione w betonie rysunki.
Relief przedstawiający warszawską syrenkę oraz panorama Warszawy w holu utrzymane są w uproszczonej, ikonicznej konwencji. Podkreślają lokalny charakter nowego budynku i jego historycznego otoczenia. Jak przystało na technologię prefabrykacji, reliefy okupiono koniecznością powtarzalności. Mimo to architektom udało się stworzyć detal, który rozdrobnił skalę inwestycji i nadał jej indywidualny wyraz.