Spis treści
Budynki z PRL całkowicie przeszklone: Domus, Emilia, Śródmieście
Mówi się o nim: brat Emilii. Tej z Warszawy, rozebranej w 2016, choć uznanej za jedno z najwybitniejszych dzieł modernistycznych w Polsce. Działka po Emilii wciąż jest pusta. Ma też brata w Łodzi przy Piotrkowskiej. Domus z 1964 roku w Katowicach, ultranowoczesny na owe meblowy dom handlowy projektu Mariana Skałkowskiego i Juranda Jareckiego, stoi do dziś. Co więcej, od prywatnego właściciela odkupiło go w zeszłym roku miasto. Za 13,5 mln zł, a rozmowy trwały długo.
Miasto Katowice kupiło pawilon meblowy z PRL
Co tu będzie? Na razie mowa jest o "funkcjach społecznych". A w budżecie Katowic na 2026 rok czeka na razie skromne 200 tys. zł. Na co?
W projekcie budżetu na 2026 rok i w Wieloletniej Prognozie Finansowej Miasta Katowice na lata 2026-2050 znalazło się zadanie inwestycyjne pn. „Adaptacja obiektu przy ul. Mickiewicza 7”, z kwotą 200 tys. zł na opracowanie wytycznych technicznych i koncepcji urbanistyczno-architektonicznej dla adaptacji budynku. Jest to bardzo wstępny etap prac, który wymaga wypracowania odpowiednich założeń dla adaptacji budynku na funkcje społeczne - poinformowała nas Sandra Hajduk z katowickiego magistratu.
Marian Skałkowski, absolwent AGH w Krakowie i uczelni w Budapeszcie, pracował przez niemal 40 lat w Miastoprojekcie Katowice. Inne jego znane budynki w Katowicach to Delikatesy przy alei Korfantego 5 / Piastowskiej 2 czy wieżowiec Haperowiec przy Sokolskiej. Zmarł w 2015 roku.
Budynek z dwóch segmentów, przesuniętych o pół kondygnacji
Aneta Borowik w publikacji "Nowe Katowice" (ona z kolei przypisuje współautorstwo Domusa Stanisławowi Kwaśniewiczowi, który zaprojektował też pawilon przy Uniwersyteckiej w Katowicach) przypomina: Domus był piątym budynkiem tego typu w Polsce, po Warszawie, Białymstoku, Gdańsku i Krakowie, a inwestorem było Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Handlu Meblami w Bytomiu. Wznoszono go od 1961 do 1964, a żelbetową konstrukcję opracował inżynier Stanisław Gromek. Przy wejściu była mozaika, dziś jednak nie ma po niej śladu.
Budynek składał się z dwóch segmentów, północnego i południowego, przesuniętych względem siebie tak, aby mijały się co pół kondygnacji. Obie części połączyła nowoczesna klatka schodowa - pisze Aneta Borowik.
Przez ten zabieg bardziej przypominał wnętrze mieszkalne niż sklep. Nie było tu zamkniętych pomieszczeń, a przestrzeń można było dowolnie dzielić ruchomymi ściankami. Wnętrza projektowali Składkowski i Kwaśniewicz, a także Alina i Stanisław Rabaszowscy z ASP. Prócz mebli były tu dywany, firanki, ceramika, obrazy.
"Trybuna Robotnicza" w 1961 roku podawała: "Cały pawilon zbudowany będzie z żelbetu i szkła. Ścian murowanych prawie nie ma. Główne wejście zaakcentowane zostało oryginalnym elementem architektonicznym, który swą atrakcyjną formą, oświetlony wieczorem stworzy świetny element reklamowy, widoczny z daleka".
Dom meblowy Domus w Katowicach. Dane
- Całkowicie przeszklony pawilon z żelbetu, stali i szkła
- Kubatura: 9 tys. mkw
- Powierzchnia: 2500 mkw
- 5 kondygnacji wystawienniczych i 1500 mkw powierzchni wystawienniczej
- Początkowo było tu ogrzewanie sufitowe, jednak po kilku latach system grzewczy wymieniono
- W środku było wielkie akwarium
- Taras (od strony dziedzińca) był nad kotłownią
Od otwarcia ustawiały się tu kolejki. Co więcej, niektórzy mają kupione tu meble do dziś. Oto jak wspominają pawilon meblowy z czasów PRL przy ulicy Mickiewicza internauci:
- Do tej pory mam komplet mebli Szarotka!
- Na przełomie lat 70/80, przyjechaliśmy z mamą i wystaliśmy w długiej kolejce stolik pod tv.
- W 1980 chciałam tam kupić meble do pokoju ale bez łapówki nie mogłam
- Kupiłam komplet Polan. Stoi do dziś i wzbudza podziw.
- Moja mama kupiła tam segment Kowalski, po "wystaniu" z "komitetem" kolejkowym.
- Stałam całą noc w kolejce bo przyszły komplety wypoczynkowe z NRD
Pawilon przetrwał, ale nie nazywa się już Domus, lecz Ślązak. Nie ma już ani neonu, ani daszku przed wejściem, ani przeszklonych bocznych ścian - zastąpiły je panele. Na szczęście miasto zrezygnowało z pomysłu wyburzenia pawilonu i postawienia w tym miejscu wielopoziomowego parkingu. Dziś mówi się o tym, że ulica Mickiewicza (częściowo wyłączona z ruchu samochodowego) ma być atrakcyjną miejską przestrzenią.
Jak podał serwis katowice24info, transakcja między spółką Saltana, należącą do Macieja Jaglarza obejmuje:
- prawo wieczystego użytkowania gruntu, stanowiącego własność Skarbu Państwa, o powierzchni 1790 m kw.
- prawo własności budynku pawilonu usługowo-handlowego o pow. użytkowej 2452,20 m kw.
Tak dziś wygląda Ślązak. Zdjęcia