To tutaj diabeł mówił dobranoc. Socrealistyczna beza domu kultury na 11 lat została symbolem porażki

Budowa domu kultury dla Targówka ciągnęła się aż 11 lat i było to o tyle tragiczne, że mało która dzielnica potrzebowała go tak bardzo. Z biegiem lat budynek na Kołowej 19 stał się symbolem opuszczenia dzielnicy przez warszawskie władze, a o zmaganiach Targówka z przestępczością i brakiem perspektyw nakręcono w 1956 roku dokument - Gdzie diabeł mówi dobranoc.

Architektura w drodze: Pszczyńskie Centrum Kultury

Niedole Targówka

Końcem lat 40. warszawski Targówek mierzył się z dużym niedoborem placówek kulturalnych (to znaczy nie było ich tam wcale), a na dokładkę w okolicy rosła przestępczość. Postanowiono przeciwdziałać u podstaw i w 1948 roku zlecono wzniesienie domu kultury, a wykonanie projektu powierzono architektowi Zenonowi Buczkowskiemu w zespole ze Zbigniewem Pawlakiem i Zbigniewem Zagrodzkim. Obowiązywał już socrealizm, powstał więc projekt z mnóstwem klasycznych odniesień, realizujący ideologiczną doktrynę.

Zobacz także: Tej Warszawy już nie ma. I kino Praha, i wielki dom towarowy nie przetrwały zderzenia ze współczesnością

Pierwsza fala kulturalnego optymizmu rozbiła się o priorytety. Pieniędzy na budowę brakowało, a w Warszawie ważniejsze były inwestycje mieszkaniowe, infrastrukturalne bliżej centrum - i oczywiście dzieło odbudowy. Nie dom kultury na przedmieściach miasta. Mieszkańcy czekali więc kolejne lata, a budowę to uruchamiano, to wstrzymywano. Targówek zmagał się w tym czasie z ogromnymi problemami społecznymi, wspinając się na sam szczyt listy najbardziej zaniedbanych dzielnic Warszawy. Kulturę realizowano w adaptowanej sali gimnastycznej ukończonej w pośpiechu przy domu kultury, w obwoźnym kinie raz w miesiącu; mieszkania - w drewnianych domach. Podczas niepogody drogi zamieniały się w błotniste masy. A nieukończony dom kultury stawał się powoli symbolem zaniedbania Targówka przez miasto.

Zapomniana dzielnica Warszawy, inny świat. A przecież to jest ta sama Warszawa, gdzie zbudowano MDM, Pałac Kultury, Starówkę. Od wielu lat nic się tu nie zmienia. Na Targówku czas stanął w miejscu

— czyta aktor Tadeusz Łomnicki w dokumencie Ślesickiego i Karabasza z 1956 roku, "Gdzie diabeł mówi dobranoc". Kamera prowadzi widza przez wąskie drogi dzielnicy, która wciąż jest przedwojenną wsią. Zdążyła przyjść odwilż, rosły bloki i pawilony; wyasfaltowano szerokie drogi, porzucono socrealizm, proklamowano nowoczesność - ale nie tu. Dokument wywołał poruszenie. Ukazał młodzież, która dni spędzała paląc papierosy na porzuconym cmentarzu żydowskim, siedząc na zlikwidowanych macewach przypominających domino, pijąc alkohol w barze, kradnąc na lokalnym bazarze. A miało być kino i teatr.

Dowodem na to, że dom kultury był Targówkowi konieczny, była sala gimnastyczna. Gdy ją w końcu otwarto, przyciągnęła tłumy, również "rozrabiaczy". W głównym budynku ziało pustką. Łomnicki: — Tu też miał być Pałac Kultury. Zapomniano o nim. Kto jest za to odpowiedzialny? Kto jest winien, że na Targówku ciągle jeszcze diabeł mówi dobranoc?

Teatr Rampa w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator

Z domu kultury w teatr

Dom kultury ukończono ostatecznie dopiero po 11 latach, w 1959 roku. Dorobił się w międzyczasie legendy, że zaprojektowano go początkowo jako stację metra (nigdy takich planów nie było). Dziś nie jest już domem kultury - z biegiem lat przekształcono go w Teatr Na Targówku, a później w Teatr Rampa. Zwykle budynki socrealistyczne powstawały w socrealistycznym kontekście. Budowano je z powojennym optymizmem i rozmachem, domy kultury razem z mieszkaniami, a mieszkania z drogami, chodnikami, rzeźbami. Równiutkie pierzeje, gzymsiki, portfenetry obrastały w kolejne nieco późniejsze, modernistyczne już budynki. Na Targówku nie uświadczymy tego widoku - jest gmach, ozdobny i wytworny, a potem długo, długo nic. Sąsiedztwem teatru są znacznie późniejsze wysokie bloki zaznaczające tę wyrwę.

Teatr na Kołowej 19 został w 2022 roku wpisany do rejestru zabytków, również jako zapis historii dzielnicy.

Zobacz także: Kino Skarpa w Warszawie i jego piękne wnętrza. Budynek wyburzono 18 lat temu

Podcast Architektoniczny
Asman i Pieniężny. Niewidzialni architekci i bieda-architektura