Spis treści
Oświetlenie przestaje być „dopełnieniem”
W dniach 8–13 marca 2026 roku we Frankfurcie nam Manem ponownie odbywają się międzynarodowe targi Light + Building. Podczas poprzedniej edycji w 2024 roku aż 2 169 wystawców zaprezentowało swoje rozwiązania ponad 151 000 odwiedzających, ukazując im szeroki przekrój tego, czym współcześnie żyje sektor.
Czytaj także: Biennale w Wenecji 2025. Architektura-murator jest na miejscu
Siła corocznych targów tkwi przede wszystkim w szerokim zakresie prezentowanych technologii: od niewielkich, dekoracyjnych opraw, przez oświetlenie zabytków i ekspozycji muzealnych, po systemy przeznaczone dla fabryk i przestrzeni przemysłowych. Światło, na co dzień traktowane jako dopełnienie architektury, nierzadko zostaje tu zaprezentowane jako element podstawowy - to czytelne znaki ewakuacyjne czy oświetlone leśne alejki, które zapewniają poczucie bezpieczeństwa.
Ściany dla światła - nie odwrotnie
Na tegorocznych targach, podzielonych na aż trzynaście sektorów, każdy z nich akcentuje inne walory prezentowanego oświetlenia. Wystawcy prezentujący rozwiązania do wnętrz - lampy kloszowe, klinkiery czy lampy sufitowe - skupiają się na formie; lampa staje się meblem, a obudowa jest równie ważna, jak samo światło. Producenci oświetlenia zintegrowanego z budynkiem stanęli przed trudniejszym wyzwaniem - musieli tak zaprojektować stoiska, żeby same w sobie stworzyły architekturę i „na własnej skórze” pokazały efekty świetlne; te przestrzenie zostały celowo przyciemnione, żeby światło mogło w pełni wybrzmieć.
W halach poświęconych oświetleniu technologicznemu panuje już inna logika. Impresja ustępuje miejsca parametrom: jasne, w pełni oświetlone przestrzenie sprzyjają rozmowom o efektywności energetycznej i o tym, jak decyzja dotycząca rodzaju oprawy przekłada się na wieloletnie zużycie energii.
Czytaj także: Życie w Architekturze 2025. Energooszczędne przedszkole z motylarnią w Twardogórze
Wielu z wystawców skupiło się na tym, aby zaprezentować światło w roli integralnej częścią projektu, nierzadko równorzędnej z wyborem wykończenia elewacji czy dodatkowych, energooszczędnych rozwiązań.
Regulowana imitacja faktury
Rozwiązania prezentowane na stoisku czeskiej firmy Anolis "wypychają" rolę oświetlenia w kształtowaniu przestrzeni jeszcze dalej. W ich ujęciu światło nie tylko dorównuje znaczeniem wykończeniu ściany — ale także samo potrafi stać się wykończeniem, przejmując kontrolę nad percepcją faktur i sposobem, w jaki odbieramy powierzchnie.
Po raz pierwszy zaprezentowane produkty stają się tego dobrym przykładem: jeden z nich operuje lekkim światłem, które w połączeniu z zestawem teksturowanych szkieł i wymiennych opcji obiektywów tworzy różnorodne efekty wizualne. Konfiguracja może być regulowana w każdym momencie. Drugi produkt został zaprojektowany z myślą o większych powierzchniach - tak, aby punktowo wydobywać najdrobniejsze detale, ale też akcentować duże struktury.
Praca w duecie: światło i powierzchnia
Niektóre prezentowane rozwiązania nie tyle zastępują fakturę powierzchni światłem, ile budują z nią świadomą współpracę. Dobrym przykładem jest stoisko włoskiej firmy Folio, gdzie pokazano nową kolekcję MATERIAL - linię, która łączy technologię oświetleniową z różnymi materiałami wykończeniowymi. Opatentowany system pozwala stosować szerokie spektrum powierzchni: od marmuru i ceramiki, przez techniki druku i mozaiki, po drewno czy metalową siatkę. Firma dostarcza światło i materiał jako jeden, w pełni zintegrowany produkt.
Narracja budowana na stoisku podkreśla, że w tych rozwiązaniach światło nie może funkcjonować w oderwaniu od powłoki, z którą pracuje. Oba elementy "tworzą duet, w którym efekt wizualny wynika z ich relacji", a nie z dominacji jednego nad drugim.
Na tegorocznych targach jest wiele onirycznych akcentów, szczególnie widocznych w sektorach poświęconych oświetleniu do wnętrz. Producenci chętnie eksperymentują tu z tkaninami, projektują nieregularne klosze i wprowadzają do swoich opraw lekkość oraz organiczne formy, które nadają całości bardziej miękki, rzeźbiarski charakter.
Oświetlenie „zrób to sam”
Na targach nie brakuje też polskich akcentów - w tym roku obecnych jest tu ponad pięćdziesięciu wystawców z Polski. Wśród nich wyróżnia się KLUŚ design, producent specjalizujący się w projektowaniu i wytwarzaniu rozwiązań LED. Na ich stoisku uwagę przyciąga szczególnie kolekcja ROLL, oparta na profilach JAZ-DUO i łączona charakterystycznymi okrągłymi łącznikami, dostępnych w trzech wariantach kolorystycznych. Kąt między ramionami lampy można swobodnie regulować - minimalnie do 60° - co przywodzi na myśl konstrukcyjne zabawki, magnetyczne klocki.
Czytaj także: Światło i przestrzeń: Klucz do pięknych wnętrz
Możliwość zmiany kształtu sprawia, że oprawa może łatwo dostosować się do nowej przestrzeni i zyskać drugie życie, zamiast trafić do magazynu czy na przetworzenie. Jak podkreśla producent:
System zaakceptuje różnoraką architekturę — czy to industrialną ścianę z betonu, elegancki salon z marmuru, czy nowoczesne biuro z naturalnego drewna.
DJ-ka czy kanapa? Zdecyduje światło
Najciekawsze w tegorocznych targach Light + Building wydaje się to, że cała architektura stoisk, aranżacje hal, muzyka i budowany przez wystawców klimat podporządkowane są prezentowanemu oświetleniu. W codziennym projektowaniu światło bywa ostatnim elementem układanki - tutaj staje się pierwszym, a nierzadko jedynym, który determinuje całą resztę.
Przykładowo, stoiska prezentujące jaskrawe, dynamicznie zmieniające kolor LED-y, często tworzą atmosferę klubu - z DJ-ką, barem i muzyką, która podkreśli tempo migających opraw. Stoiska z przyciemnionym, nastrojowym światłem częściej stawiają na miękkie wyposażenie - sofy, pufy, spokojniejsze wnęki. Z kolei przestrzenie z oświetleniem wielkoskalowym, choćby przeznaczonym na stadiony, stawiają na duże głośniki i dużo wolnej przestrzeni (oddającej charakter wielkoskalowych obiektów), ale przy tym wydzielają kameralne zakątki na rozmowy o poważnych inwestycjach.
W efekcie tworzy się labirynt mikro światów, których jedynym powodem powstania jest prezentowane światło. I być może właśnie poprzez tę architekturę - bardziej niż przez same oprawy wyrwane z kontekstu - można naprawdę zrozumieć, czym dziś jest oświetlenie i jak silnie potrafi modelować daną przestrzeń.