MODERNIZACJA

Pawilon ZODIAK w Warszawie

2024-04-12 15:22

Staliśmy przed dylematem, co z istniejącej tkanki da się ocalić? Co ma największą wartość? Czy nowe założenia funkcjonalne i techniczne to udźwigną? Ostatecznie zdecydowaliśmy się na zachowanie i rozwinięcie głównych architektonicznych i urbanistycznych założeń pawilonu oraz nadanie mu, wspólnie z placem, nowego życia – o obiekcie w trakcie realizacji piszą Eliza Kalata, Szymon Kalata i Mateusz Świętorzecki, autorzy Warszawskiego Pawilonu Architektury ZODIAK.

Anna Cymer: architektura lat 90. była kiczowata, ale nasza

Artykuł opublikowany w "A-m" z października 2018.

Pawilon Zodiak - historia

Zespół gastronomiczny Zodiak, mieszczący bar szybkiej obsługi wraz z kawiarnią w parterze i tarasem na dachu, został zaprojektowany przez architektów Jana Bogusławskiego i Bohdana Gniewiewskiego. Obiekty, które oddano do użytku w 1968 roku, były częścią założenia Ściany Wschodniej – pieszego pasażu handlowego, znajdującego się na tyłach Domów Towarowych Centrum. Zodiak, poza funkcją gastronomiczną, mieścił również kwiaciarnie, delikatesy winno-cukiernicze oraz siedzibę dyrekcji warszawskich barów szybkiej obsługi. Zespół składał się z trzech wyodrębnionych przestrzennie i funkcjonalnie budynków: 2-kondygnacyjnego pawilonu z barem, parterowego pawilonu ze sklepami i tarasem kawiarnianym na dachu wraz z charakterystyczną pergolą oraz 11-kondygnacyjnego budynku mieszkalnego. Pomiędzy obiektami zaprojektowano plac z fontanną. Na dziedzińcu znajdowały się zewnętrzne schody prowadzące na taras kawiarni. Ściana tarasu ozdobiona została szklaną mozaiką autorstwa Marii Leszczyńskiej. W latach 90. pawilon przeszedł gruntowny remont. Główną część baru przebudowano na lokal gastronomiczny typu fastfood oraz siłownię. Parter pozostał bez zmian i stopniowo popadał w ruinę. Na początku 2000 roku, podczas rewitalizacji Pasażu Wiecha, rozebrano elementy małej architektury, m.in. fontannę, schody zewnętrzne, pergolę oraz charakterystyczny neon. Już w 2010 roku w warszawskim oddziale SARP narodził się pomysł, by dawny obiekt zaadaptować na przestrzeń kulturalną. W 2013 roku udało się do tego przekonać władze Warszawy. W efekcie powstał projekt Warszawskiego Pawilonu Architektury ZODIAK. W 2014 roku uzyskano warunki zabudowy dla inwestycji na przebudowę i zmianę sposobu użytkowania obiektu. Został też przygotowany i ogłoszony przetarg z koncepcją na projekt pawilonu oraz konkurs na plac. Projekt budynku powierzono pracowni Kalata Architekci, natomiast konkurs na plac wygrała pracownia Gowin&Siuta z Krakowa (autorzy m.in. Nowej Rotundy w Warszawie, „A-m” 9/2018). Jesienią 2016 roku jako głównego wykonawcę wybrano firmę ZAB-BUD i rozpoczęła się przebudowa pawilonu.

Pawilon ZODIAK w Warszawie

i

Autor: archiwum serwisu Pawilon Zodiak autorstwa Jana Bogusławskiego i Bohdana Gniewiewskiego w 1969 roku – widok od strony placu; Fot. Rutkowska Grażyna/Narodowe Archiwum Cyfrowe (NAC)

Proces powstawania budynku

Projekt, zgodnie z założeniami, przewidywał nadbudowę istniejącego budynku o jedną kondygnację. Obiekt, choć niewielki, jednak położony w ścisłym centrum, w gęstej zabudowie, na styku z trzema budynkami w ostrej granicy, stał się prawdziwym wyzwaniem. Oczekiwania były bardzo duże, czasu na projekt mało, a stan techniczny nieużytkowanego przez ponad 10 lat pawilonu fatalny. Dodatkowym utrudnieniem była również koordynacja i powiązanie z równolegle prowadzonym projektem placu przed pawilonem. Staliśmy przed dylematem, co z istniejącej tkanki da się ocalić? Co ma największą wartość? Czy nowe założenia funkcjonalne i techniczne to udźwigną? Ostatecznie zdecydowaliśmy się na zachowanie i rozwinięcie głównych architektonicznych i urbanistycznych założeń pawilonu oraz nadanie mu, wspólnie z placem, nowego życia. Zdecydowaliśmy się na bardziej radykalne zastosowanie oryginalnych materiałów, nie przywiązując się do zdegradowanych i zgrzybiałych elementów.

Instalacje

Wytyczne projektowe dotyczące liczby użytkowników były dość wysokie – początkowo 300 osób, później 250 – co dla tak małego, dodatkowo przeszklonego i nasłonecznionego budynku, jest dużym wyzwaniem pod względem umieszczenia wystarczającej liczby instalacji. W pierwszej koncepcji biuro instalacyjne WSP zaproponowało na każdej kondygnacji około 50 standardowych klimakonwektorów sufitowych (fancoile) – nam marzył się budynek lekki, z wyeksponowanymi materiałami i filigranową konstrukcją, dlatego nie zgodziliśmy się na wnętrza rodem z biurowca. W pierwotnym obiekcie charakterystycznym elementem była pergola, stanowiąca zadaszenie kawiarni na dachu pawilonu. Zależało nam, aby ją odbudować. Pojawił się kolejny problem. Ze względu na charakter obiektu projekt powinien być wyposażony w odpowiedni system wentylacji, który zwykle lokalizuje się w suficie podwieszanym. Podczas kolejnego spotkania z branżystami zaproponowaliśmy, żeby instalacje wykonać na odwrót, czyli kanały wentylacyjne i fancoile umieścić w podłodze podniesionej, a sufit pozostawić betonowy. Rozwiązanie to umożliwiło również pozostawienie pergoli, która będzie przechodzić w strop żebrowy do wewnątrz. Sufit nad parterem zaprojektowaliśmy gładki, z minimalną ilością urządzeń.

Pawilon ZODIAK w Warszawie

i

Autor: archiwum serwisu Montaż kanałów wentylacyjnych i fancoili w podłodze podniesionej; Fot. Kalata Architekci

Ochrona przeciwpożarowa

Niedalekie sąsiedztwo (ok. 5 m) wysokiego budynku mieszkalnego, przewidywana duża liczba użytkowników, a także dwóch odrębnych najemców (na piętrze – CIG, na parterze i w podziemiu – SARP) wpływały na złożoność kwestii ochrony przeciwpożarowej. Musieliśmy wziąć pod uwagę fakt niezależności tych dwóch jednostek – dostępu do budynku czy różnych godzin funkcjonowania. Z uwagi na niewielką kubaturę obiektu zdecydowano, aby wejście było jedno, zlokalizowane i dostępne od strony placu. W efekcie wymusza to ewakuację przez główną przestrzeń na parterze, a co za tym idzie lokalizację tu dwóch dużych kurtyn przeciwpożarowych, przecinających w poprzek gładki sufit. Ogromnym wysiłkiem udało się je jednak ukryć w płaszczyźnie betonowego sufitu.

Fasada

Zależało nam, aby szklana witryna, podobnie jak w oryginalnym budynku, była bardzo lekka i przezierna – jednoszybowa w ramach z kątowników stalowych. Niestety w tym samym czasie, kiedy powstawał projekt, weszły w życie nowe warunki techniczne, zwiększające m.in. wymagania termiczne, według których konieczne było zastosowanie dwukomorowych zestawów szklanych. Według nas takie rozwiązanie nie byłoby wystarczająco przezierne z uwagi na grubość przeszkleń (do 65 mm). Ostatecznie po uwzględnieniu wszelkich nowych wytycznych i norm musieliśmy zastosować zestaw szklany trzyszybowy, dodatkowo część fasady jest ognioodporna oraz całość antywłamaniowa, co jeszcze bardziej zmniejsza jej przezierność. Aby zminimalizować ten efekt, zaproponowaliśmy zastosowanie szkła odżelazionego. Niestety wykonawca zaczął już montaż fasady ze szkła nieodżelazionego. Choć efekt nie do końca nam się podobał, a wyegzekwowanie właściwych parametrów mogłoby wstrzymać budowę, zdecydowaliśmy, że powstanie pawilonu jest dla nas ważniejsze. Chcieliśmy też, aby konstrukcja fasady w nowym pawilonie była stalowa, jednak ciężar szkła okazał się zbyt duży. Z uwagi na ten fakt musieliśmy zrezygnować z systemu okiennego i zastosować system fasadowy. Aby jednak nadać rozwiązaniu lekkości, którą cechował dawny pawilon, zdecydowaliśmy się na profile w kształcie litery T z dospawaną laserowo sztabą stalową. Kolejnym wyzwaniem okazały się zestawy przesuwne. To jeden z ważniejszych elementów projektowanej elewacji, pozwalający na swobodne łączenie wnętrza pawilonu z placem. Przeszklenia te, ze względu na ich ewakuacyjny charakter, muszą otwierać się za pomocą siłownika pożarowego. Ciężar szkła spowodował, że z trudem udało nam się zmieścić w granicach aprobat.

Pawilon ZODIAK w Warszawie

i

Autor: archiwum serwisu Wylewanie płyty stropowej; Fot. Kalata Architekci

Beton

Przez cały okres realizacji egzekwowaliśmy zawarte w projekcie procedury zatwierdzania poszczególnych etapów robót przed ich wykonaniem. Kiedy dostaliśmy pierwszą próbkę białego betonu, byliśmy miło zaskoczeni. Próbka była ładna, ale nie byliśmy przekonani, czy również na większej powierzchni beton będzie wyglądał tak dobrze – wszystkie ściany zaprojektowane są z betonu architektonicznego na bazie białego cementu. Po wykonaniu ściany próbnej okazało się, że uzyskaliśmy zamierzony efekt. Ostatecznie nie wszystko wyglądało idealnie jak na mock-upie – widoczne były raki, niektóre fragmenty miały wady. Nam jednak chodziło też o autentyczność betonu. W stropie nad parterem, wzdłuż fasady zaprojektowaliśmy donicę na wzór tej z oryginalnego pawilonu. Chcieliśmy wykonać ją z prefabrykatów, jednak wykonawca zaproponował technologię monolityczną z piaskowaną lub groszkowaną powierzchnią. Po wykonaniu pozostałych elementów rozpoczęliśmy wylewanie stropu nad ostatnią kondygnacją. Niestety kolejne kłopoty pojawiły się już w trakcie wykonywania stropu żebrowego. Problem polegał na trudności z rozszalowaniem, w konsekwencji zdecydowaliśmy się na częściową prefabrykację. Stalowe słupy o wymiarach 15 x 15 cm wyglądają dość filigranowo, grubość ścianki stalowej to jednak 20 mm, więc dodatkowo trzeba było wypełnić słupy betonem. Aktualnie rozpoczęła się prefabrykacja ażurowych elementów elewacji, które roboczo nazywamy „goframi”. Robotnicy mają z tym dużo pracy, natomiast widać w tym wysoki poziom rzemiosła cieśli z firmy ZAB-BUD.

Posadzka lastriko

Zdecydowaliśmy, że posadzka w pawilonie powinna nawiązywać do tej historycznej, jednak zamiast prefabrykowanych płyt zaproponowaliśmy lastriko wylewane i szlifowane na miejscu. Powierzchnia wykonana jest na bazie białego cementu i kolorowego kruszywa o dużej frakcji. Udało się też wykonać lastrikowe monolityczne trepy klatki schodowej z zatopionymi starterami balustrady. Niestety podczas robót wykonawca źle odczytał wielkości pól dylatacyjnych, dlatego zmuszeni byliśmy wstrzymać prace. Jego zdaniem pola były zbyt duże i posadzka będzie pękać – ostatecznie uzgodniliśmy, że pola te będą dozbrojone przeciwskurczowo. Próbny fragment posadzki w piwnicy wyglądał bardzo dobrze. Jednak podczas szlifowania okazało się, że pomimo zapewnień kruszywo nie jest jednorodnie rozproszone. Są pola, gdzie jest go bardzo dużo, podczas gdy w innych miejscach nie ma go prawie wcale. Zastanawialiśmy się nawet nad ich skuciem, ostatecznie zdecydowaliśmy, że ta niejednorodność i przypadkowość wygląda bardzo dobrze. Jest w niej coś żywego i prawdziwego.

Mozaika

Mozaika „Kosmos” na klatce schodowej w nowym pawilonie została zaprojektowana przez artystkę Magdalenę Łapińską- -Rozenbaum. Dekoracja nawiązuje do tej oryginalnej, która zdobiła ścianę tarasu dawnego Zodiaku. Materiały wykorzystane do nowej mozaiki to wyłącznie stłuczka szklana, częściowo odzyskana z dawnego pawilonu, a częściowo zakupiona jako odpad z huty szkła. Miało to znaczenie nie tylko ze względów promowania idei recyklingu, ale również nawiązywało do technik i materiałów stosowanych przez artystów w latach 50. i 60.

Neon Zodiak

Charakterystycznym elementem pawilonu był neon Zodiak wieńczący pergolę. W projekcie założyliśmy jego odtworzenie. Opracowanie projektu powierzyliśmy pracowni Jacka Hanaka, który odpowiedzialny był za remont oryginalnego neonu z lat 60. Pawilon i plac widać już dobrze z pasażu Wiecha. Zobaczymy jak sprawdzi się, przyświecająca wszystkim stronom tego skomplikowanego procesu, idea – przywrócenia życia tej części miasta. Obecnie trwają prace wykończeniowe i procedury odbiorowe. Otwarcie pawilonu planowane jest na połowę października 2018 roku.

Pawilon ZODIAK w Warszawie

i

Autor: archiwum serwisu Mozaika na klatce schodowej nawiązująca do tej z lat 60.; Fot. Kalata Architekci

Eliza Kalata, (WA PW, University of Detroit Mercy w Detroit, Technische Hochschule w Karlsruhe i ETH w Zurychu)

Szymon Kalata, (WA PW, Technische Hochschule w Karlsruhe i ETH w Zurychu), od 2010 roku właściciele pracowni Kalata Architekci. Współautorzy m.in. adaptacji pawilonu dla potrzeb Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (2017) oraz powstającego aktualnie pawilonu Zodiak w Warszawie

Mateusz Świętorzecki, (WA PW, 2002), od 2004 roku pracuje w biurze JEMS Architekci. Prowadzący projekt m.in. zespołu budynków mieszkalnych Santorini (2009), Hali Koszyki (2017) oraz współautor pawilonu Zodiak w Warszawie. Pełnomocnik z ramienia OW SARP do spraw pawilonu Zodiak

Metryka
  • Warszawski Pawilon Architektury Zodiak
  • Adres obiektu: Pasaż Stanisława Wiecheckiego „Wiecha” 4
  • Projekt: Kalata Architekci
  • Zespół autorski: Szymon Kalata, Eliza Kalata, Mateusz Świętorzecki
  • Współpraca: Anna Panasiuk, Jakub Senderowski, Barbara Jaworska, Piotr Sołowiej, Monika Lewandowska
  • Instalacje sanitarne i elektryczne: WSP
  • Konstrukcja: Daniel Przybyłek
  • Generalny wykonawca: ZAB-BUD
  • Inwestor: m.st. Warszawa
  • Data realizacji: 2018