Ministerstwo nie kupi ikonicznego Domu Książków w Tarnowie. Nie podało nam uzasadnienia tej decyzji

2026-06-11 18:24

Ministerstwo kultury nie kupi ikonicznego Domu Książków w Tarnowie. Ministra Cienkowska podjęła decyzję z 6-miesięcznym opóźnieniem, pomimo deklaracji o dużej woli zakupu. Od roku cała grupa osób zaangażowanych w ochronę domu i nakłonienie MKiDN do zakupu modernistycznej willi czekała na ostateczny werdykt. Willi nie kupi również NID.

Dom Książków, Tarnów

Ministerstwo nie kupi ikonicznego Domu Książków

Jak poinformował mnie rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Piotr Jędrzejowski, MKiDN pomimo wcześniejszych deklaracji nie zakupi Domu Książków w Tarnowie projektowanego jako dzieło totalne przez Wojciecha Pietrzyka. Architekt m.in. za tę wybitną realizację otrzymał nagrodę SARP. Jest to najlepiej zachowana socmodernistyczna willa w kraju, zbudowana niezwykłym wysiłkiem, uporem i nakładami finansowymi w tamtym czasie (1967-1977) niespotykanymi. Od ponad pół roku ministerstwo analizowało sprawę zakupu, został wykonany operat, przeprowadzono analizy, opracowywano strategie. Politycy z kręgu ministry Cienkowskiej podawali, że jest ona zdeterminowana, by willę kupić. 

Zobacz także: Dom Książków miał zostać kupiony do końca roku. Dlaczego Ministerstwo milczy?

Pomimo szeregu pytań, odpowiedź rzecznika składała się z jednego zdania, bez uzasadnienia decyzji rezygnacji z zakupu.

Decyzja ministry Marty Cienkowskiej to finał dwóch lat starań na wszystkich możliwych poziomach – oddolnych, instytucjonalnych, politycznych, marketingowych, wizerunkowych i tak dalej. Starań, które podawano jako wzorowy sojusz jednostek na rzecz ochrony dziedzictwa, nakierowany na przekonanie ministerstwa do zakupu domu i utworzenia w nim publicznego muzeum wzorem całej sieci domów w Europie i na całym świecie.

Decyzja oznacza, że domu nie kupi również Narodowy Instytut Dziedzictwa, który podawany był wcześniej jako przyszły właściciel muzeum. 10-letnią historię powstawania domu opisywałam szeroko w artykule, od którego zaczął się ogólnopolski szum medialny wokół domu: Dom Książków w Tarnowie. Jeden z najpiękniejszych domów w Polsce jest na sprzedaż. Powstał w PRL-u, zachwycał się nim Springer, a projektował wizjoner.

Zwiedzanie Domu Książków w Tarnowie
Autor: Julia Dragović/ Archiwum prywatne Dom czeka na zwiedzających

Decyzja ministry to porażka na wielu poziomach

Odmowa ministry Cienkowskiej jest porażką na wielu poziomach; jest porażką ministry i wojewody małopolskiego w ochronie dziedzictwa. Odmowa utwierdza nas w przekonaniu, że nie ma pieniędzy na dziedzictwo mniejszych miast. Że nie ma pieniędzy na zachowanie autentycznego obiektu za kilka milionów, podczas gdy w Warszawie powstaje Pałac Saski za miliardy. Że województwo nie ma 4,5 miliona na bezcenny dom-muzeum, by zachować go dla następnych pokoleń ze względu na jego architekturę. Że w mitycznej 20. gospodarce świata dziedzictwo modernizmu (i nie tylko) traktuje się jak gorący kartofel, podczas gdy w Czechach co parę miesięcy otwierany jest kolejny dom do zwiedzania i edukowania o architekturze, architektach.

I wreszcie, że podczas gdy w zabytkowych pałacach polscy milionerzy organizują bananowe imprezy, przekonując, że to działanie na rzecz dziedzictwa, jednocześnie brakuje milionerów chętnych wyłożyć 4,7 miliona złotych na zachowanie powojennej willi w Tarnowie. Brak nam grupowego mecenatu najbogatszych Polaków nakierowanego na architekturę. Brak nam w Polsce determinacji i przekonania, że na młode dziedzictwo warto się złożyć. Że warto w nie zainwestować i dać mu szansę.

Brak w Polsce wiary, że obiekt, który w kilka biletowanych weekendów przyciągnął prawie 2 tysiące zwiedzających z całej Polski i nie tylko, zablokował serwery platformy biletowej, ostatnio trafił na okładkę Vogue i zdobył szerokie uznanie oraz wsparcie architektów, malarzy, akademików, historyków, badaczy sztuki, publicystów, muzealników, popularyzatorów podpisanych pod petycją o zakup, jest inwestycją wartą zachodu.

Bo stoi w Tarnowie.

Wierzę, że nie jest to koniec starań o zachowanie domu. Małopolska konserwator prawie rok temu poinformowała Architekturę-murator, że zamierza wpisać dom wraz z wnętrzem do rejestru zabytków. Wciąż dostajemy też pytania o kolejne terminy zwiedzania, a zainteresowanie domem nie maleje. Moda na powojenny modernizm się nie kończy, wprost przeciwnie. A bogaczy ci u nas pod dostatkiem. 

Dziękuję wszystkim, którzy razem ze mną robili wszystko, by ten zakup doszedł do skutku. Walczymy dalej.

Podcast miejski
Radości i smutki bardzo lokalnej architektury
Architektura Murator Google News